Czemu nie może napisać w takim razie, że daje fake tracking number?
Są różne sytuacje i nie ma co generalizować.
Miałem podobną sytuację jak kupowałem radio do auta na ali. Wysyłka miała być max 7 dni, nic się nie działo do tego czasu, siódmego dostałem numer, który nie działał, ale było napisane, że może być widoczny dopiero po kilku dniach. Po 14 dniach napisałem, że coś chyba jest nie tak, bo przesyłki nie widać. Facet odpisał, że to sprawdzi, po kolejnych kilku dniach znowu się przypomniałem, to stwierdził, że dhl zwrócił mu przesyłkę, bo rzekomo (niesłusznie) stwierdzili, że paczka zawiera akumulatory i że wysyłają ją ponownie do mnie.
Po następnych kilku dniach dostałem numer, który działał od razu i paczka doszła w 24h, więc cała bajka o zwrocie przesyłki była zwykłą ściemą.
Zamiast czekać kilka dni czekałem prawie miesiąc. Gdybym o tym wiedział, to bym zamówił gdzie indziej. Tak jak do niego napisałem - rozumiem, że mogą się zdarzyć opóźnienia i to normalne, ale po co ta ściema i niepotrzebne nerwy?