-
Postów
860 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
5
Treść opublikowana przez mgcompany
-
Może płyta główna, może bateria, może ekran, może się przegrzał, może coś się wygięło w środku i świruje. Bez serwisu i rozebrania/diagnostyki można tylko zgadywać. Jest opcja podmieniania części z jakiegoś padniętego egzemplarza, ale czy warto? Możesz poszukać jakiegoś z stukniętym ekranem za parę złotych i przekładać bebechy czy wymienić baterię na nową i sprawdzić, to jakbyś chciał robić samemu w domu. W moim padł dotyk, więc znalazłem taniego dawcę i przełożyłem oryginalny wyświetlacz z ramką, więc mi się opłacało. Co ciekawe dawca miał mieć padniętą płytę główną, a miał padniętą baterię, objaw był taki, że nie uruchamiał się, jedynie pod ładowarką świeciła się dioda.
-
MIUI Polska nie robi aktualizacji dla RN4x, bo są problemy z ich dodatkami, stable może się pojawi, ale samo Xiaomi dalej wypuszcza aktualizacje dla RN4 na Snapdragonie. Gdzieś czytałem, że podobno nie ma być już aktualizacji do MIUI 11, a tego można się spodziewać w 3 lub 4 kwartale, zwykle wtedy się pojawiało.
-
Redmi Note 5 lub Redmi Note 7, przy czym 5 jest trochę tańszy i lepiej wykonany od 7, a 7 ma trochę lepszy aparat, tylko czy warto? Można wrzucić GCam i jakość zdjęć jest sporo lepsza od stockowej apki aparatu. Baterie też są 4000 mAh. Ostatnio przeglądałem smartphony do 800-900zł (w Polsce, bo na szukałem czegoś na szybko, jeśli nie uratowałbym RN4) i w sumie nic lepszego nie ma. Jest kilka alternatyw typu Meizu Note 9, jakieś Motorole czy Huawei, ale w każdym jest coś za mało. Albo jest mniejsza bateria, albo niższa rozdzielczość (przy ekranie ponad 6" ma to już jakieś znaczenie), albo opinie użytkowników są kiepskie typu problemy z mikrofonem i słabą jakością połączeń telefonicznych. Jedyne co jest tańsze od Xiaomi i ciekawe, to stary LeEco X526, ale to model jeszcze starszy od RN4. Niestety żaden z konkurentów mnie nie zachwycił, a podnoszenie górnej granicy ceny telefonu może się nigdy nie skończyć. Gdyby RN5 w wersji 4/64 mocno staniał, to pewnie bym zmienił na niego, a tak wymieniłem ekran na oryginalny i używam dalej, bo nie mam po co zmieniać dobrego telefonu. Alternatywą może być też Mi Note 3, który cenowo zrównał się z Redmi, ewentualnie w niższych pieniądzach można pójść na pewne ustępstwo i wziąć Redmi 7 w jakimś lepszym wariancie pamięci. Dla mnie jednym z podstawowych warunków jest też użyty procesor, nigdy więcej nie wpakuję się w Mediateka, unikam ich, bo co z tego, że są szybkie, jak z każdym telefonem lub tabletem z czasem coś zaczynało się dziać, w dodatku zarządzanie energią jest słabsze od Snapdragonów. Ktoś może też powiedzieć, że warto poszukać starszego flagowca, ale to też nie zawsze jest dobre, bo flagowce zwykle mają mocne procesory i całkiem szybko się rozładowują. Niby można szybko naładować czy używać powerbanka, ale nie każdemu to pasuje. Z czasem będzie trzymał kilka godzin i będzie problem. Zresztą wydajność średniej półki jest dziś na poziomie starszych flagowców, przynajmniej w benchmarkach. Jest też Mi8 Lite, tylko w tej cenie to lepiej kupić RN7. Ewentualnie poczekać na niższe ceny Mi9 SE i podnieść trochę budżet, ale zwiększając budżet można też znaleźć coś ciekawego od Huawei/Honor, nawet od Samsunga. Dzisiaj zakup smartphona to jeszcze trudniejszy wybór niż kilka lat temu. Ja nie zmieniam, bateria trzyma spokojnie dwa dni, nawet trzy, wszystko działa, a systemu nie aktualizowałem od wersji xiaomi.eu 7.11.16 i nawet nie musiałem przez ten czas robić żadnego wipe'a, factory reset, nic.
-
RN 7 - pytania ogólne - watek zbiorczy
mgcompany odpowiedział(a) na ZduneX25 temat w Dyskusja ogólna
Sprecyzuj gdzie chcesz kupić - Polska czy Chiny? Jeśli Polska, to ceny są wszędzie na podobnym poziomie, dostępność się zwiększa i to dopiero początek sprzedaży w większych ilościach. Dotychczas było mało sztuk na rynku. Jeśli Chiny, to... Polska cena jest na zbliżonym poziomie i jednak lepiej kupić u nas, przynajmniej będzie szybciej i pewniej, bo w Chinach to jest pełno "Global ROM", a nie "Global version". -
Koniec wsparcia MIUI dla urządzeń z 2016 (Redmi)
mgcompany odpowiedział(a) na Kacper Skrzypek temat w Aktualności
Mido jest z początku 2017, nikel wypuścili w 2016. Minęły właśnie dwa lata od premiery, a w kwietniu ruszyła sprzedaż wersji 4/64. -
Cześć! Jest taki problem, po blisko dwóch latach dzisiaj zaczął mi świrować dotyk. Objaw jest taki, że w okolicach środka ekranu dotyk zaczyna przeskakiwać i czasem telefon sam robi co chce przez kilka sekund np. na dialerze wciska przyciski 1-2-3 w różnej kolejności. Co ciekawe chwilami jest dobrze i wszystko działa normalnie. Włączyłem diagnostykę i test ekranu, nie jest jednoznaczny, bo zalicza, choć mazałem paluchem po ekranie, to różnie jest z tą usterką, chwilę jest, chwilę nie ma. Ekran nie ma uszkodzeń, jedynie parę drobnych rysek na szkle, poza tym cały telefon jest w dobrym stanie, od początku był z szkłem hartowanym, a potem to już cały czas w pokrowcu pionowym, więc ekran zawsze zakryty. Na wysokości przycisku power ekran ma trochę odbarwienia czy prześwietlenia, ale w jego okolicy nie ma problemów z dotykiem. Jak myślicie, usterka dotyku czy może oprogramowanie? Nie chce mi się zmieniać smartphona, myślałem o ewentualnej przesiadce na Note 7, ale ochłonąłem, bo czwórka wciąż daje radę i jest w dobrym stanie. ====================== Sprawdziłem w recovery TWRP i też świruje. Położyłem na płaskiej ławie i okazało się, że jest lekko skrzywiony z prawej strony, więc usterka jest fizyczna. Co ciekawe, nie jest to mocne wygięcie, może z 1 mm, prawie nie widoczne, ale wezmę linijkę i widać wygięcie. Warto zmieniać ekran na inny?
-
Ma być AMOLED. Reszta standard, coraz więcej sprzętów ma 48 Mpix, dużo pamięci, ekrany ponad 6 cali, więc to tylko szczegóły. Szkoda, że Mi zawsze ma mniejszą baterię od Redmi. 7.5 mm można by trochę pogrubić i dać większe ogniwo. Co z tego, że procesor bardziej energooszczędny, jak ekrany rosną bez końca. Jeszcze chwila, a Mi Max będzie miał 10" albo będzie składany. No i kwestia ceny, bo Redmi Note 7 są już znane, RN7 Pro mignął mi dzisiaj w necie w wersji 6/128 GB za 299,99 dolarów (~ 1150zł), więc to raczej drogi budżetowiec, o ile jeszcze można o nim mówić "budżetowy", to już raczej po prostu średnia półka.
-
Bo Redmi to już nie Xiaomi, więc muszą uzupełnić gamę modelową. A że nie ma to większego sensu... Może jednak jest? W Azji co kilka miesięcy musi być nowy model, bo inaczej ludzie będą kupować inne sprzęty. No i linia modelowa musi się zgadzać, jest Redmi Note 7, to musi być i Redmi 7. Różnic między tymi modelami jest sporo i taki Redmi z jednej strony ma być tanim sprzętem dla wszystkich, a z drugiej dla niezdecydowanych ma pokazywać, czemu Note 7 jest lepszy i kosztuje więcej. Powodów powstania tego modelu jest wiele, choć nie muszą być dla nas oczywiste i mieć jakieś znaczenie. Chcą, to niech sobie wypuszczają.
-
Oczywiście masz do wyboru dwie opcje wysyłki, darmowa, zwykła, gdzie można się nadziać na opłaty celne i druga płatna ok. 90zł DHLem bez dodatkowych opłat. Tak czy siak coś zapłacić trzeba. Ale to nie wątek na rozkminy o opłatach celnych, ich szansach i metodach dostawy, omawianych zresztą setki razy w zupełnie innym dziale od początku istnienia tego forum.
-
Raczej zapowiadane Redmi z Snapem 855. Pocofone chyba nie odniósł takiego sukcesu. Jakby ktoś się zastanawiał, to pojawiają się presale wersji Global z B20 na Europę, oczywiście na Aliexpress np. u Goldwaya. Prawdopodobny termin dostępności to 4 marca, ceny 3/32 GB ~760zł, 4/64 GB ~850. Znalazła się też wersja 4/128GB (nie wiem czy taka jest naprawdę) w cenie ~1060zł dostępna od 15 marca. Ceny + VAT. Najtańsze tym razem są w kolorze czarnym, czyli odwrotnie niż starsze modele, gdzie często to czarny był najdroższy i w sumie to dosyć logiczne, bo wcześniej czarny był najbardziej elegancki (lub szary), nie każdemu pasował złoty czy różowy, teraz czarny jest matowy, a inne bardziej efektowne. W Polsce spodziewałbym się cen na poziomie 3/32 ~ 900zł, 4/64 ~1050zł, 6/128 ~1200zł. Jak będą niższe to super, jak wyższe, to bez rewelacji. Oczywiście to tylko moje gdybanie.
-
Jakiś czas temu było głośno o bootloaderach wgrywanych przez sprzedawców na Aliexpress, omijali zabezpieczenia i ładowali jakiegoś syfa z "global ROM", potem ludzie chcieli wgrać coś normalnego np. xiaomi.eu i telefony padały. Może teraz to się zmieniło, bo już jest dosyć cicho o tym, ale wciąż wolę dostać sprzęt zafoliowany niż grzebany przez sprzedawców. I tak, mają oni swoich pracowników i masowo wgrywają softy.
-
To wszystko są preferencje indywidualne. Mi Note 3 jest bardzo dobrym sprzętem, wiele osób woli kupić starszy sprzęt z wyższej półki niż budżetowca. Różnice w wydajności procesorów są zauważalne w benchmarkach, a w rzeczywistości... Jakieś są, ale pewnie minimalne. Więcej może zależeć od rodzaju i kości pamięci użytych w telefonie, oczywiście wydajniejsze będą w Mi Note 3. Budżetowiec będzie miał tą samą pojemność 6/128GB, ale już prędkości odczytu i zapisu będą niższe. Aparat, przetwornik audio i NFC są zdecydowanie na plus po stronie Mi Note 3, a energooszczędność również zależy od sposobu korzystania, co zapewne wiesz. Jaka będzie rzeczywista różnica w SoT? Pół godziny? No, może trochę więcej bo jednak bateria w Redmi jest większa, ale w życiu wyjdzie pewnie tak, że na koniec drugiego dnia używania i tak będzie około 20% naładowania, więc telefon pójdzie do ładowania. Na jedno wychodzi. Mając Mi Note 3 nie zmieniałbym na Redmi, bo oprócz większej baterii, to nie ma w nim nic dużo lepszego (ma nawet kilka braków), a jeszcze można spodziewać się braków w sofcie, drobnych, ale zawsze jakiejś mniejszej funkcjonalności np. w aparacie. Jeszcze mi się przypomniało, nie wiem jak jest w Mi Note 3, ale w Redmi i innych budżetowcach można już po wyjęciu z pudełka dojrzeć kilka hot pixeli na ekranie, a z czasem pojawi się ich jeszcze kilka dodatkowych. Chyba crackowanym? Nie można ufać bootloaderom z Aliexpress, chyba że chcesz wydać tysiaka i mieć od razu cegłę przy próbie wgrania czegoś innego.
-
Czyli w sumie nic nowego się nie dowiedzieliśmy, tylko potwierdzenie wcześniejszych plotek. Szału nie ma, zostało się tylko dowiedzieć czy będzie w Polsce i w jakiej cenie.
-
Z Redmi Note 3 to już warto się przesiąść, oczywiście jak ktoś ma taką potrzebę. Sam się zastanawiam czy warto zmieniać z RN4X i chyba jednak na razie nie warto, bo w dalszej sprzedaży dostanę ile? Może z 3 stówki? A w sumie działa dobrze, bateria wciąż trzyma spokojnie dwa dni, głośnik i mikrofon też.
-
O recenzji Majstra, to co chwilę piszą trolle w komentarzach, jakie to złe badziewie. Oglądałem krótko po pojawieniu się na YT, było 1000 wyświetleń i rzeczywiście pojechał po RN7 dosyć mocno, wydaje mi się, że trochę za mocno. Różnic pomiędzy RN5, a 7 jest sporo i właścicielom piątki rzeczywiście może się nie opłacać zmiana modelu na nowszy, chociażby dlatego, że to budżetowiec, więc większość nie kupuje go by mieć najnowszy model, tylko racjonalnie, żeby używać go przez dłuższy czas. Siódemka też nie jest jeszcze dostępna w Polsce i nie ma oficjalnych cen, które za kilka miesięcy i tak spadną. Co do wersji Pro, podobno miała być jakoś teraz premiera? Póki co widzę tylko przecieki, że ma Snapdragona 675 i 6GB RAM oraz aparat od Sony, ale tyle to wiadomo od premiery RN7.
-
Redmi Go wygląda jak Redmi 5A. A w sumie to niech robią ile wlezie modeli. Może skleją Redmi Note 7 Pro z jakimś najnowszym Snapem 4xx i większą baterią.
-
I kolejny miesiąc-dwa na dostawy, potem jeszcze przeczekać chwilę zanim opadnie kurz w sklepach i cena będzie właściwa. W Chinach Xiaomi pojawiają się szybko, kilka dni po premierze, ale w Polsce trochę trzeba poczekać.
-
Nie liczymy na jakość lustrzanki, tylko na lepszą jakość fotem w trudniejszych warunkach oświetlenia. W końcu tym się wszyscy chwalili po prezentacjach i pierwszych hands-on. Problemem Redmi o zawsze jest obiecanie dobrego aparatu i montowanie matryc, które u konkurencji spisują się po prostu lepiej. Niestety można z góry założyć, że jak w poprzednich modelach będzie kilku dostawców matryc i producent nie skupi się na wyciśnięciu z jednego konkretnego modułu ile się da, tylko zrobi uniwersalną apkę, która będzie robić przeciętne fotki. Co z tego, że w Redmi Note 4 były aparaty Sony, skoro później okazało się, że są jeszcze Samsunga, a jeszcze chwilę później doszły Omnivision (który z początku robił żółte lub zielone fotki). Żaden z nich się nie wybił. Teraz jest kiepska pora roku na robienie fotek, bo wystarczy że jest bardzo pochmurno lub słońce zacznie zachodzić i już aparat nie daje sobie rady, focus zaczyna długo działać, zdjęcia są nie ostre i pojawia się mnóstwo szumów. Camera2api coś tam pomaga, ale nie wiele. Dla porównania mam jakiegoś starego Sony Xperia SP LTE w szufladzie, budżetowca i ten, pomimo słabej matrycy 8 Mpix robi fotki w trudnych warunkach szybko i przynajmniej coś widać na nich, a Redmi... Robi długo i jeszcze wyjdą przesunięte, rozmazane i nawet tryby nic pomogą, chyba że robi się na statywie z manualnymi ustawieniami.
-
@Orjon Fajnie, że w końcu znalazło się jakieś wyjaśnienie tej całej sprawy z aparatem, bo od początku krążą w necie wątpliwości na temat aparatu i obsługi maksymalnej rozdzielczości przez procesor. Kiedyś nawet coś czytałem o takich "fejkowych" matrycach, które zapożyczają piksele z tych obok. Nie mam nic przeciwko temu, że jest tam napisane 48 Mpix jeśli użyta technologia będzie dawać naprawdę dobre foty, może sobie nawet pisać 100 Mpix. Użyteczny rozmiar i tak jest dużo mniejszy, o ile dzisiaj 12 Mpix ma sens przy rozdzielczościach 4K, to jednak do większości swoich potrzeb skaluję obrazy do około 2 Mpix, jedynie fotki, które mają zostać jako wspomnienia zostawiam w dużych rozdzielczościach. "Rozmiar nie ma znaczenia", ważniejsza jest jakość.
-
No właśnie, to że przywykłem do innego. Wiele modeli miało ją na górze, a że korzystam z flip case pionowego, a nie bocznego, to patrzę na diodę powiadomień lekko odchylając klapkę od góry. Tutaj już tak nie będzie i to kwestia przyzwyczajeń, które pewnie trzeba będzie zmienić, a nie lubię zmian, bo na codzień mam ich dużo, jeszcze teraz taka pierdółka... W sumie to i tak zmieniając na nowy model będę musiał się przyzwyczaić do nowych gestów na ekranie (brak przycisków pod ekranem jak dotychczas) czy MIUI 10 (ciągle siedzę na 9, bo 10 mi jakoś nie podchodzi). Możliwe, że mi się tylko wydawało, ale chyba w jakichś innych modelach chińskie wersje (albo soft china) nie miały 4K, a global już tak. Dziwne by też było, że poprzednicy mają 4K, a nowy model nie. Mi tam i tak nie jest potrzebne, zwykle korzystam z innych aplikacji do nagrywania z ręcznymi ustawieniami dźwięku, źródła, bitrate i kodeka. A w rzeczywistości i tak pewnie trzeba będzie czekać na aktualizacje, za kilka miesięcy powinno być już w miarę dopracowane.
-
Właśnie fotki trochę się różnią od tych z pierwszych wrażeń, z prezentacji, a szczególnie tych chińskich i indyjskich. Z pierwszych sampli wychodziło, że foty są dużo lepsze od poprzedników, w słabym oświetleniu miały być jaśniejsze, wyraźniejsze i bardziej nasycone kolorami, a z testu wychodzi, że rewelacji nie ma. W dzień dobrze, ale w słabych warunkach wciąż kiepsko, a liczyłem na poprawę, w końcu w Polsce zmrok zapada dosyć szybko i często warunki są pochmurne. Średnia jakość ekranu... Jeśli nie jest gorzej niż w poprzednikach to jest dobrze, w końcu to tania i średnia półka. Dobrze zrozumiałem, że jest trochę problem z podświetleniem? Ekran produkcji Tianma, pewnie pojawi się też seria z ekranami od innego producenta jak to zwykle bywa w Redmi, może będzie lepszy,. Może to właśnie jest wynik problemów z produkcją pierwszej partii tego modelu, o których można było przeczytać. Dioda LED jest nawet, ale tylko biała i w dziwnym miejscu. To już chyba lepiej, żeby jej nie było. B20 i syfiaste aplikacje z pewnością znikną, gdy sprzęt pojawi się w Polsce, więc tego minusa można pominąć. Nagrywanie 4K też pewnie pojawi się w globalu.
-
Max 4 - prawdopodobna konfiguracja... Nowość.
mgcompany odpowiedział(a) na JamCiTo temat w Aktualności
Ja poproszę taką baterię do Redmi Note 7. Zrobili ankietę z pytaniem czego oczekuję w kolejnym wariancie tego modelu, to ludzie wybrali wersję pamięci 6+128GB. Oglądałem Redmi Note 6 i jest trochę dłuższy od Note 4, w końcu ekran ma inne proporcje. Note 7 będzie miał podobne rozmiary co poprzednik. Teraz ciekawi mnie jak różnica 0,6" wpłynie na rozmiary, czy będzie taki "szok" jak pomiędzy poprzednimi wersjami. Kusi AMOLED (i bateria), bo ekrany LCD w dzisiejszych sprzętach fabrycznie mają po kilka hot pixeli, a z czasem pojawia się ich więcej. W moim starym Redmi Note 4 pojawił się też mały problem z podświetleniem na wysokości przycisku włącznika, widoczne jest to w nocy. AMOLED nie ma takich problemów, w tych co miałem to oczywiście matryca PenTile w Samsungach, czy niebieska poświata białego lub zielone "plamy" przy wyłączonym ekranie w Motoroli, no i jeszcze krótka żywotność ekranu w Omnia II. Ale to nie temat na ten wątek. Cena od 250$ w górę... Czy warto dopłacać do takiego rozmiaru? -
Wygląda... zabawnie. I trochę jak jakiś fake. Za to podobają mi się sprzęty z serialu Westworld, gdzie mają składane ekrany.
-
A widziałeś takie dla Redmi? Poza tym cena trochę duża jak na case. Jakby ktoś chciał, to znalazłem na youtube test RN7, ale nie indyjski czy chińśki, tylko normalny. Do azjatyckich testów i recenzji trzeba podchodzić z dużym dystansem, tam wszystko jest piękne i cudowne, a smartphony niezniszczalne. Według testów, które robią chinczycy, to z tego Redmi można zrobić kamizelkę kuloodporną, kreują go na nową "legendę" jak niedawno robiła to gimbaza z Nokią 3310.
-
Może tym razem Pro będzie naprawdę Pro i będzie mieć różnice w środku, bo w kilku poprzednich wersjach to było tylko oznaczenie pojemniejszej wersji pamięci. Wprowadzało to trochę zamieszania wśród użytkowników, którzy zadawali pytania np. o akcesoria "czy będzie pasować do wersji pro?". Uszczelnienia i testy dziadka do orzechów to pewnie odpowiedź na telefony typu "rugged", które się tym szczycą i w każdych testach jest właśnie topienie w wodzie, zamrażanie, traktowanie jako młotek itp. Oczywiście w recenzjach i testach zawsze są super, a w rzeczywistości jest tak jak z każdym innym telefonem. Gorilla Glass 3/4/5 w zwykłym smartphonie się tłucze, a w rugged już nie? Oczywiście, że się tłucze. O ile są modele, które oferują coś zupełnie innego jak naprawdę duża bateria, funkcję power banku, krótkofalówkę czy łączność we wszystkich zakresach na świecie, to większość rugged nie oferuje nic oprócz większej obudowy i gumowych przycisków. Xiaomi coś wspominało, że wypuszczą jakiś porządny model, może zmienili zdanie i po prostu poprawili wytrzymałość Redmi. Jeszcze jakby pojawił się jakiś konkretny case ochronny do tego modelu, to było by super, te obecne są słabe. Do iPhonów czy Samsungów jest pełno ciekawych, do Redmi ciągle te same.
