Następny co liczyć nie umie, ech.
Nauczcie się przeliczać. Wewnątrz telefonu siedzi dodatkowa przetwornica. Nie działa tylko w przypadku podawania 5V na wejście USB. Konkretnie to nie działa do 5,5V z tego co sprawdzałem, czy tam 5.6V, jakoś tak.
W przypadku większego napięcia na wejściu włącza się i zmniejsza napięcie z wejścia do 5V, którym jest zasilany układ ładowania.
Program Ampere pokazuje prąd wyliczając go z przyrostu napięcia, uwzględniając czas i kilka innych pierdół gdyż nie ma dostępu do pomiaru tegoż. Upraszczając, liczy to w stosunku do 5V, czyli tego co dostaje układ ładowania wewnątrz, po przetwornicy.
Reasumując i licząc:
2,8A i 5V to P= 14W i tyle dostaje telefon rzeczywiście i taką mocą ładuje akumulator.
To co dostaje na wejściu to pokazuje miernik i tutaj tez są rozbieżności, zależnie od wpięcia miernika i rezystancji kabla. Największą moc i najwyższe napięcie pokaże miernik wpięty bezpośrednio w ładowarkę, gdyż tam ma napięcie ładowarki, a nie napięcie na wejściu usb telefonu.
Nie wiem gdzie mierzyłeś, zakładam, ze właśnie tak jak opisuję, więc masz 6,6V na wyjściu ładowarki, potem przewód i spadek napięcia na nim. Powiedzmy, że przewód ma metr i jest dobrej jakości, czyli ma duży przekrój przewodów. Załóżmy, że to przewód z przekrojem 0,3mm^2 co daje spadek napięcia na nim przy prądzie 2,5A wynoszący około 0,3V i spadek mocy na nim około 0,8W, to do wejścia USB w telefonie dociera już napięcie nie 6,6V tylko 6,3V i moc wyliczana przez miernik jest mniejsza o 0,8W. Więc telefon dostaje nie 16,7W tylko 15,9W i ma napięcie ładowania 6,3V. To dochodzi na przetwornicę wewnętrzną, a na niej jest zmieniane na 5V ze sprawnością tejże. Ampere pokazuje 14W, telefon dostaje 15,9W więc wychodzi, ze sprawność jej to około 85% co jest jak najbardziej prawdopodobne i realne.
Wniosek: Ampere pokazuje prawdę. Straty wynoszą około 2,7W na zasilaniu, a konkretnie na tym co napisałem wyżej. Pozostałe 14W ładuje telefon.