Redmi Note 5, 5A, 5X... Walka na rynku Chińskim wśród producentów jest ostra, tylko czy naprawdę warto tworzyć pierdyliard modeli o zbliżonym wyglądzie i specyfikacji, a każdy potem ma jakieś bolączki, których nikomu nie chce się naprawić? Note 4X jest świetny, gdyby nie te nieszczęsne problemy z dźwiękiem przy nagrywaniu filmów, a u niektórych z przesterami podczas rozmów. Zwykłe Note 4 też jest niezłe, tylko mógłby być bardziej dopracowany pod względem baterii. Redmi Pro też fajne, taki miks Mi i Redmi, w dodatku z OLEDem i gdyby nie moja uraza do MTK, to z pewnością wybór padłby na niego. Jeszcze te kilka wariantów SoC, pamięci, obudów, wersji global, china, international + wyobraźnia sprzedawców i mamy syf nie do ogarnięcia. A ludzie jeszcze narzekają, że nowe wersje nakładki MIUI są za rzadko!
Ciekawe ile aktualizacji będzie potrzeba, żeby Xiaomi ogarnęło podwójny aparat w Redmi? Toć dzisiaj jak wprowadzili do RN4X trzeci sensor Omnivision, to trzeba było kilku aktualizacji by kolory były poprawne, a i tak jeszcze są podobno żółtawe.
A jak już chcą zrobić nowy model, to niech zrobią go wspólnie z LeEco, które są świetnie wykonane i te co miałem w rękach to biły na głowę Xiaomi. Gorzej z softem i językami...