Zdaję się, że mówimy o 2 różnych zjawiskach... Oczywistością jest, że komunikatory zmniejszają zdjęcia. Oczywiste jest, że zmniejszone zdjęcie traci na jakości. Tak musi być, dzięki temu przesyłane są pliki rzędu kilkuset KB zamiast kilku MB.
Zdziwiła mnie teoria, że zdjęcia wykonane w większej rozdzielczości wyglądają u odbiorcy (Whatsapp, Messenger) gorzej, niż gdyby to zdjęcie wykonać w niższej rozdzielczości i wysłać przez komunikator. Gdyby tak było, to by oznaczało, że programiści tych komunikatorów nie odrobili zadania.
Ale tak nie jest! Wykonałem właśnie eksperyment i nie potwierdził on tej teorii. Zarówno bardzo duże (6700x4500) jak i średnie (2100x1400) wyglądają po przesłaniu przez komunikator (Whatsapp oraz Messenger) identycznie. Maja identyczną rozdzielczość (ok. 1600x1100) i taką samą wagę. I na oko, powiększając - nie widzę żadnych różnic.
Oczywiście w stosunku do swoich oryginałów, większe straciło więcej, a mniejsze mniej. Ale chodzi o to, co widzi odbiorca. W obu przypadkach - widzi ~ to samo.
Wniosek: mają w telefonie aparat z pierdylionem Mpix i robiąc zdjęcia w max. rozdzielczości, nie ma sensu ich zmniejszać przed wysłaniem przez komunikator. Odbiorca zobaczy to samo, co by zobaczył, gdyby zdjęcie wykonano aparatem z ćwierć-pierdylionem Mpix
A w razie (rzadkiej na co dzień) konieczności wysłania odbiorcy originału high-res - należy skorzystać z trybu wysyłania plików.