Mówiąc krótko - nie ma A teraz wyjaśnienie - obecnie w IT wielu błędów się nie naprawia, mimo że wiadomo jak je odtworzyć i wiadomo, że denerwują użytkowników. Jest to spowodowane tym, że takich błędów po prostu nie opłaca się naprawiać. W firmach IT zawsze istnieje zjawisko niedoboru "mocy przerobowej" programistów. Zawsze jest więcej zadań niż zespół jest w stanie zrobić. Dlatego możemy często usłyszeć o tzw. "backlogach", gdzie gromadzone są zadania o mniejszym priorytecie, które odkładają się coraz dalej na liście, a szanse na ich wykonanie są coraz mniejsze. Product Owner (bądź szefostwo projektu) woli zlecić zespołowi programistycznemu zadania, które przyniosą bezpośredni zysk firmie (nowe funkcjonalności) lub zatrzymają ponoszenie strat (np. łatanie poważnych błędów). Niektóre błędy, mimo że wyglądają na "małą pierdołę", są w rzeczywistości molochami, których naprawa może zająć sporo czasu, lub może wymagać przebudowania znacznej ilości modułów. A refaktoryzacja fragmentów kodu leży na backlogu znacznie niżej niż te zapomniane błędy. Dlaczego więc uważam, że poprawa jakości nagrywania dźwięku jest trudna do wykonania? Otóż mam pewne podejrzenie. W smartfonach, szczególnie tych tanich (jakim jest Redmi 4A) producent chce oszczędzić na wszystkim, na czym się da. Niestety, na elementach typowo elektronicznych nie da się oszczędzać, gdyż gorszy "model" SoC jest po prostu wolniejszy, a to brzydko wygląda na papierze. To, czego na papierze nie ma, to wszystkie układy analogowe i analogowo-elektroniczne. Takimi układami mogą być różnego rodzaju przetworniki napięcia, a także, co nas interesuje, wszelkiego rodzaju układy obsługujące mikrofon. Zanim dźwięk odebrany przez mikrofon zostanie zamieniony cyfrowy, musi przejść przez np. ADC. Myślę, że xiaomi zaoszczędziło na tym układzie, przez co dźwięk jest jaki jest. Mamy dwa mikrofony, jeden główny, drugi odszumiający. Być może przy dużym obciążeniu telefonu (a dokładniej baterii) podczas nagrywania wideo, przetworniki mogą nie wyrabiać z narzuceniem odpowiedniego napięcia na analogowe układy mikrofonów, przez co te zaczynają zbierać dźwięk mniej dokładnie. Algorytm odszumiania prawdopodobnie ma ustawione wartości na sztywno, przez co przy gorszym wejściu działa po prostu zbyt rygorystycznie i odcina zbyt dużo na wyjściu. Widziałem (chociaż mogę się mylić, proszę o sprostowanie), że ludzie z XDA coś w tej materii kombinowali, jednakże czasami to trzeba robić niezłe magie, by obejść takie ograniczenia sprzętu. A takich magii programiści z xiaomi nie chcą robić, bo jak już pisałem, się nie opłaca.
Coraz bardziej skłaniam się do tezy, że xiaomi ma po prostu burdel w kodzie. Stąd takie opóźnienia przy wydawaniu MIUI 9 na poszczególne telefony i regiony. Stąd tyle błędów, których nie ma kto poprawiać, bo programiści muszą siedzieć w bagnie i łatać wszystko "na trytytki" zamiast zajmować się właściwą programerką.