Skocz do zawartości

bembenek

Użytkownicy
  • Postów

    322
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez bembenek

  1. Chyba nie jest tajemnicą, że lobby Drukarzy 3D działa prężnie. Mało doświadczony posiadacz m365 nie odróżni co jest naprawdę przydatne, a co jest kitem chytrych cwaniaczków, łapiących na facebooku frajerów na te swoje podkładki, haczyki, koszulki na nóżkę i inne bzdety. Niechlujnie wydrukowane pierdółki z taniej drukarki, warte może 50gr, a wciskane naiwnym po 30zł. Ja dla pewności zakleiłem panel przezroczystą folią i taśmą klejącą, sprawdza się doskonale i na pewno nie spadnie, jak te drukowane bzdety, które na dodatek nie są przezroczyste i utrudniają naciskanie przycisku.
  2. pixelq: naklejka to fajny pomysł, sam chciałem taką zrobić (miałem ściągę w telefonie, bo nie mogłem zapamiętać tych cyferek), ale ekranik dashboard za 100zł skutecznie rozwiązał ten problem, i kilka innych
  3. Na opanowanej przez paru handlarzy grupie facebookowej nie takie rzeczy sprzedają! Powiedz, że za drogo, bo w sklepie rowerowym to samo jest po 5zł, to wylecisz.
  4. Ale przy okazji zamieniam klocki, bo u mnie bardzo nierówno się zużywają, więc łatwiej mi zdjąć i zrobić to bez garbienia się i świecenia latarką
  5. Powiem, jak reguluję, może nie wszyscy wiedzą, albo ktoś mnie poprawi, może da się prościej: - Zaczynam ze zdjętym hamulcem, ale linka założona - Wkręcam ten nieruchomy klocek tyle, żeby w szczelinie wystawał dosyć dużo, prawie cała ta część, która się ściera (mój trochę starty, może nowego nie da się tak mocno wkręcić, bo nie zostanie miejsca na tarczę) - Reguluję linką tak, żeby została szpara na styk, da się założyć, ale tarcza będzie trochę szorowała - Zakładam, dokręcam lekko śrubki (ale żeby dało się przesuwać całość) - Zaciskam klamkę, hamulec ustawi się równolegle do tarczy (tylko nie może być mocno dokręcony) - Dokręcam mocno śrubki - Luzuję trochę z obu stron, tzn. popuszczam minimalnie linkę i wykręcam ten nieruchomy klocek, żeby nie obcierały o tarczę z żadnej strony - Gotowe
  6. Prawda, że ten nieruchomy klocek to duża wada, przez to trudniej wyregulować i ten ruchomy szybciej się zużywa (właśnie je zamieniłem wczoraj, żeby się równo wycierały). Jednak u mnie da się uzyskać taką siłę hamowania, że blokuje kółko (ważę około 90kg), bez łamania klamki, a kompresja pancerza i giętkość całego badziewia daje taką trochę modulację siły hamowania
  7. Nie warto niczego wymieniać, poza przetartą linką i zużytymi klockami. Hamulec da się wyregulować tak, żeby lekkim naciśnięciem klamki blokował koło, to co więcej można uzyskać lepszym hamulcem? Tylko ta regulacja nie jest taka trywialna, trzeba trochę pokombinować, a tarcza musi być idealnie prosta, bo jak będzie trochę krzywa, to będzie obcierać, wtedy musisz bardziej poluzować i już się nie da uzyskać takiego ścisku. Ja mam wyregulowane tak, że opór jest mniej więcej w połowie ruchu klamki, a dalej to już tylko mocniejszy docisk (no i ściskanie tego badziewnego pancerza i wyginanie wszystkiego, ale to nie ma takiego dużego wpływu, i tak da się zablokować kółko). Problemem jest szybkie zużycie klocków przy częstym i mocnym hamowaniu, no ale to są koszty eksploatacji.
  8. Linkę wymieniałem, bo mi pękła, wymieniasz tak samo, jak w rowerze, tylko musi być długa. Pancerz też możesz wymienić, ale to więcej roboty, nie widzę powodu, żeby sie nie dało tego zrobić. Oryginalny pancerz to syf, czuć, jak się to wszystko ugina przy naciskaniu klamki. Też może kiedyś wymienię. Linka szoruje przy samym wylocie na końcu, bo wchodzi w hamulec pod kątem, do tego pancerz na wejściu w hamulec nie układa się prosto, tylko przekrzywia, bo jest za luźno, jak się przekrzywi, to też jest tarcie w tym miejscu. Generalnie to wszystko syf, ale nie wiem, czy warto wymieniać, jeśli się nie zepsuło.
  9. Kolory inne niż biały są zupełnie niepraktyczne, bo w rzeczywistości są bardzo ciemne, ten zielony nie będzie wyglądał jak na obrazku. Od biedy jeszcze żółty może być, chociaż też jest bardziej brązowy, niż żółty.
  10. Widzę, że chyba przestaliście "modować" i "spolszczać", ale może ktoś przypadkiem sprawdził, czy z najnowszym firmware (1.1.5.36) można połączyć zegarek z Gadgetbridge?
  11. U mnie po ostatniej aktualizacji firmware w ogóle nie łączy się z Gadgetbridge. Włączam widoczność w Mi Fit, rozparowuję z Mi Fit, próbuję sparować z Gadgetbridge, ale nie łączy się. Znajduje zegarek i tyle, próba łączenia nigdy się nie kończy.
  12. U mnie poprawiła się rejestracja snu, którą zepsuli we wcześniejszej aktualizacji, tzn. teraz mam wyniki zbliżone do rzeczywistości i podobne do jeszcze wcześniejszych pomiarów. Po przedostatniej aktualizacji pokazywało mi np. czas snu 5h, chociaż wiem, że spałem ponad 7h, a deep sleep to w ogóle od czapki, np. 20-30 minut, ale tego to nie ma jak sprawdzić, nie wiem ile jest naprawdę, zwykle pokazywało mi 1-2h, teraz znowu mam 1-2h. Druga zmiana, którą widzę u siebie, to bardzo często nie ma bieżącej temperatury. Tak było kiedyś, potem to poprawili, a ostatnio znowu zepsuli, co spojrzę na zegarek, to zwykle nie ma tej temperatury.
  13. Nie ja opowiadam głupoty, tylko ty się nie znasz. 500-800 cykli to dla baterii bardzo dobrej jakości, kiepskie "no-name" mogą tracić pojemność po kilkunastu cyklach i to jest sprawdzone (różne chińskie zabawki). Nie wiemy jakie napięcia oznaczają 0% i 100%, ekstremalnie to może być 2,5V i ponad 4,2V, pełne cykle przy takim zakresie to rzeźnia dla baterii, nawet dobrej jakości. Zresztą, temat jest szeroki, nie na takie forum, jak tutaj.
  14. Wydaje mi się, że oni już wcześniej zaczęli psuć tę funkcję. Kiedyś było tak, że jak na chwilę wstałem w nocy, to zegarek to rejestrował, nie wiem z jaką dokładnością, czy zgadzał sie czas, ale pamiętam, że z grubsza chyba tak, nawet się dziwiłem, że taka w sumie zaawansowana funkcja, a działa w miarę dobrze (a nie działa głupi budzik czy przypomnienia). Potem ta dokładność jakby się pogorszyła, wiedziałem, że wstawałem w nocy, a zegarek tego nie zauważał. No a teraz to już kompletna porażka, równie dobrze mogę tę rejestrację snu całkiem wyłączyć, bo tylko wprowadza mnie w błąd. Może to nie jest usterka, tylko sztuczne postarzanie produktu, przecież już jest w sprzedaży wersja 2.
  15. Pomiar czego "w punkt"? Po zmianie softu z jakiego na jaki?
  16. Dwa dni temu aktualizacja MiFit i automatycznie aktualizacja zegarka, no i kolejne dwie noce wyniki zupełnie od czapki, spałem 7-8h, a w MiFit widzę wczoraj 3h z kawałkiem, dziś 4h z kawałkiem. Porażka, i to podwójna, bo to była jedna z niewielu funkcji tego zegarka, które działały w miarę dobrze i akurat tej funkcji używałem. Wiecie czy da się wrócić do starszego FW? Czy ktoś jeszcze zauważył taką awarię po ostatniej aktualizacji? Pytam osoby, które używają zegarka, a nie tylko go "modują" i "zpalszczają"
  17. No to wtopa! Ale w planie zajęć fitness często podają orientacyjne zużycie kalorii na takich zajęciach, myślę, że ten zegarek i tak nie jest dokładniejszy od tabelki. Zobacz w tabelkach, odejmij np. 20%, żeby nie wpadać w euforię i będziesz wiedziała bez zegarka. Próbowałem używać Notify&Fitness na rowerkach stacjonarnych i na sali gimnastycznej, coś tam pokazuje, raz więcej, raz mniej, na rowerkach może i w miarę dobrze (tzn. powtarzalnie), ale na sali gimnastycznej często rozłącza się z telefonem (kolejna wada tego zegarka, o której nikt nie mówi głośno, śmiesznie mały zasięg BT), a jak się rozłącza, to nie mierzy, bo w N&F pomiar jest sterowany przez aplikację, no i wychodzą błędy, nie wiadomo jak duże, które dodają się do błędów samego pomiaru, końcowy wynik może być zupełnie od czapki i szkoda na to czasu.
  18. Gdyby kogoś interesowało praktyczne wykorzystanie tego zegarka "sportowego" do rejestracji różnych ćwiczeń, to chyba po ostatniej aktualizacji jest tak, że trening "Bieżnia" po zakończeniu pokazuje zliczoną odległość (na podstawie kroków), pozwala tę odległość skorygować i zapisuje wynik, nawet jak zliczył np. tylko 0,2km przez godzinę. Wcześniej to pisał, że "dystans za mały, spadaj, niczego nie zapisuję". Czyli można sobie zarejstrować np. jazdę na rowerze stacjonarnym albo jakieś ćwiczenia fitness, bo zawsze zliczy parę "kroków" z przypadkowych ruchów ręką. Tyle, że sensowne będzie tylko tętno, bo kalorie to wiadomo, od czapki. W sumie nie wiem po co komu taka funkcjonalność, ja akurat wiem czy ćwiczyłem czy nie, nie muszę tego później sprawdzać w telefonie, ale jak ktoś chce, to jest możliwość, bo wcześniej nie było.
  19. Godzinę na szczęście pokazuje, ale nie upewniłem się przed zakupem.
  20. Nie ma takiej opcji i dla mnie to jest największa wada tego zegarka. Gdybym wiedział przed zakupem, to bym go nie kupił, ale do głowy mi nie przyszło, że może nie być takiej funkcji, tak samo, jak nie sprawdziłem wcześniej, czy ten zegarek pokazuje godzinę.
  21. W tandetnym zegarku no-name może być inaczej, bez pomiaru nie dowiemy się co tam oznacza 0% i 100%. W telefonie nie można tak "cisnąć" baterii do absolutnego minimum, bo jak ładujesz codziennie czy co drugi dzień, to większość by padła jeszcze w czasie gwarancji, bo cykli jest dużo (no i jeszcze ryzyko eksplozji i pożaru, bateria w telefonie jest duża, to i potencjalne skutki groźne). A w tym zegarku masz jedno ładowanie na 2-3-4 tygodnie, nawet jak będziesz wysysał "do zera" (czyli poniżej 3V) i pompował do 4,3V, to może przeżyje okres gwarancyjny, producent mógł iść na maksa w "osiągi", kosztem trwałości baterii. Zresztą to jest produkt z kategorii jednorazówka, mało kto będzie go używał dłużej, niż parę miesięcy.
  22. Jeśli będziecie się ekscytować ile wam "trzyma" na jednym ładowaniu i wyciskać z baterii pełne cykle, to bateria zacznie tracić pojemność po kilkunastu takich cyklach, a tandetna bateria no-name nawet i po kilku cyklach będzie miała widoczny zjazd pojemności. Najlepiej doładować gdy zostało 30-40%. To samo dotyczy telefonu i innych gadżetów z akumulatorkami litowo-jonowymi.
  23. Czym (oprócz Gadgetbridge) wgrywacie swoje tarcze z pliku, gdy zakładka z tarczami w MiFit jest akurat pusta i metoda podmiany pliku nie działa? Dobra, mam, programem My WatchFace, który wgrywa pliki do zakładki Local w MiFit i można stamtąd zainstalować, nawet jak tarcze Online akurat są niedostępne.
  24. No dobra, trzymajcie, Mili_chaohu_moje.ft, połączenie oryginalnych fontów i polskich pogrubionych, tych z pierwszego wpisu w tym wątku. Literki rzeczywiście są bardziej czytelne (tzn. te dodane, bo oryginalne, np. chińskie, bez zmian). Uprzedzam, że wgrywanie tego pliku przez Gadgetbridge trwa z 15 minut, albo i dłużej. Wielkie litery ŚŻŃĄÓĆ są przesunięte w dół względem SZNAOC, ale rozumiem, że to wynika z maksymalnego wypełnienia bitmapy, żeby się zmieściły kreski i ogonki, trzeba było przesunąć cały znak w górę lub w dół. Jeśli po jakimś updacie czy resecie to mi zniknie, to drugi raz nie będę walczył, parowanie z GB, wgrywanie, rozparowanie, upierdliwe maksymalnie, pół dnia spalone. Nadal nie ma emotikonów np. na Whatsapp, kwadraciki, ale to może już sprawa MiFit, a nie samego zegarka i fontów. Mili_chaohu_moje.ft
  25. Gdyby ktoś dodał polskie czcionki, nie psując wszystkiego, co było w oryginale, to byłby duży sukces. W pliku Mili_chaohu_pl_big.ft jest 1628 znaków, a w oryginalnym Mili_chaohu.ft 30084 znaków. Nie ma chińskich, ja akurat potrzebuję, wiem, że pewnie nikt inny tutaj nie potrzebuje, ale to nie powód, żeby to tak zepsuć, zamiast zrobić porządnie. Nie wiedzę żadnego sensownego uzasadnienia, żeby ten plik "odchudzać", zamiast tylko dodać czy podmienić te polskie znaki z ogonkami. Oryginał ma niecały 1MB, chyba nie chodziło o oszczędność miejsca w internecie Gdy będę miał nadmiar wolnego czasu, to może sam to w końcu zrobię.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...