Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.09.2019 uwzględniając wszystkie działy

  1. Hej, Już jestem po wymianie opon na 10 cali, stąd podzielę się subiektywnymi wrażeniami i odpowiem na podstawowe pytanie - czy warto. Wstępnie: - kupujemy 2 same (bez dętek) opony 10''x2'' np. Wandę (można poznać po bieżniku jeśli sprzedawca nie podaje modelu, są na Allegro za 30 zł szt.). - dystans pod tylny błotnik i nóżkę wraz z wymaganymi śrubami (40 zł lub na Ali za 20 zł) - aluminiowy wspornik pod 10'', ale taki, który trzeba założyć na oś (30 zł) - śrubę z płytkim łbem na przedni błotnik (można znaleźć na Allegro u gościa z oponami 10'') - szybko-złączkę 2 żyłową pod taśmę LED (3 zł) + osłonkę termokurczliwą i może trochę przewodu do LED (ten ze złączki może nie wystarczyć) Mój komentarz do rozmiaru opon jest taki, że nie polecam szerszych (mimo, iż ich nawet nie sprawdzałem), ponieważ z przodu jest mała tolerancja błotnika. Już przy szerokości 2'' od czasu do czasu jakiś kamyk przemknie przez błotnik, co wyraźnie słychać. Wspornik aluminiowy musi przechodzić przez oś, ponieważ opony na nierównościach potrafią czasem odbijać jak piłka, stąd konstrukcja musi być solidna. Wymiana: - Odkręcamy koła, przy czym z przodu trzeba sporo siły użyć. Na youtube możecie sobie sprawdzić w którą stronę kręcić kluczem, tak aby ze zdecydowaniem przyłożyć siłę. - Zdejmujemy oryginalne opony i wymieniamy na 10''. Tutaj przypomniałem sobie ile trzeba się namordować aby zmienić oponę przy 8.5'', bo sama czynność zdejmowania też jest upierdliwa. Do opon 10'' używamy istniejących dętek, przy czym ważne jest aby nie przekraczać 35-37 PSI - inaczej balon murowany. Ponieważ opony przyjadą sprasowane, to będzie nam ciężko ułożyć dętkę, dlatego należy uzbroić się w cierpliwość i pomagać sobie jakimś obłym narzędziem (ja użyłem główki z trzonka śrubokrętu. nietypowo ale bez ryzyka). Przy ściąganiu przedniej opony, upewnijcie się, że w dobrą stronę ją ściągacie oraz nie kręćcie za mocno kołem aby kabla nie ukręcić. Polecam również obciąć "wąsy" oponom, bo będą tykać na przednim widelcu. - Przerabiamy złącze tylnego światła. Tutaj niestety dokonujemy nieodwracalnej modyfikacji, tzn. usuwamy istniejące złącze; przedłużamy kabel i pilnikiem robimy rowek w ramie i pokrywie (notabene Chińczyk koncertowo wylot spierniczył, co mu szkodziło zrobić asymetrycznie, wtedy instalacja byłaby nie do zajechania). Moja pierwsza wersja wykorzystywała istniejący wylot na kabel, ale po kilku przejazdach przewód się przetarł. Oryginalną uszczelkę zalewamy silikonem lub robimy czop klejem na ciepło. - Wstawiamy dystanse oraz mocujemy wspornik. Tutaj musiałem mocniej na zewnątrz wygiąć wspornik, bo za bardzo wypychał mi błotnik, przez co dzwonek nie zakleszczał się o hak przy złożeniu. - Wymieniamy śrubę w przednim błotniku. Tutaj trzeba zwrócić uwagę, aby wkręcając nową, przedni błotnik był prosto, gdyż jest mała tolerancja dla opony, co wypłynie później na dostające się kamyki pod błotnik. - Nie ma potrzeby zmiany softu ze zmienionym mnożnikiem prędkości (315 zamiast 345). Niby go wgrywałem ale nie miało to wpływu na prędkość maksymalną, a tylko zauważyłem agresywniejsze ruszanie, które i tak częściej kończyło się ślizgiem. Komentarz do wymiany jest taki, że namordowałem się z 5 godzin. Między innymi dlatego, że pierwszy raz to robiłem (i za pewne większość z Was będzie pierwszy raz to robić) i po prostu nad wszystkim dumałem/weryfikowałem na filmikach w youtube, zanim przystąpiłem do działania. A teraz wrażenia. Ogólnie to zupełnie inaczej się jeździ. Do tej pory trudno mi powiedzieć czy lepiej czy gorzej. Osobiście jestem zadowolony, że szybciej przemierzam moje trasy i przestałem być wyczulony na wszelkie zmiany nawierzchni, ale odbyło się to kosztem utraty gwarancji. Może poniża lista zalet i wad pozwoli samemu wydać ocenę. Zalety: - bardziej miękko się jeździ, przestałem w połowie przypadków patrzeć przez co przejeżdżam. Pierwsze jazdy to był szok, jak gładko idzie, później człowiek się przyzwyczaja. Ale ogólnie jest o wiele mniej akcji w stylu "ale urwał", czy "o muszę pamiętać aby ten przeskok omijać" - hulajnoga bez KERSu zachowuje się wzorowo, raz rozpędzona o wiele dalej sunie niż przy 8.5'' - bardzo przydatne przy podjeżdżaniu do świateł czy korzystaniu z ukształtowania terenu. - nie czuje się tak prędkości jak przy 8.5'', czyli tak jakby pojazd jest dojrzalszy pod jazdę pomiędzy 25-30 km/h - przy innych hulajnogach wydaje się, że jesteśmy agresywniejsi/pewniejsi, tzn. łatwiej przejeżdżamy przez wszystkie zmiany nawierzchni oraz częściej wymijamy hulajnogi (w tym te z wypożyczalni) oraz rowerzystów - łatwiej wykonuje się przeskoki, bo wiemy, że miękko wylądujemy - mam wrażenie, że trudniej o złapanie gumy czy uszkodzenie hulajnogi - łatwo wymienić dętkę, tzn. nie trzeba ubiegać się do mikrofalówek; ściągaczy czy innych wyszukanych patentów - przejazd przez lekko żwirową (taka ala wulkaniczna nawierzchnia) lub utwardzoną nawierzchnię przestał być głupim pomysłem - łatwiej i przyjemniej bierze się zakręty - łatwiej oderwać rękę od kierownicy, aby np. wskazać kierunek Wady: - jest dużo pracy przy zmianie, która dodatkowo oznacza utratę gwarancji - tracimy styl jazdy z 8.5'' i musimy przywyknąć do nowego - nie ma powrotu - niestety opony o wewnętrznej średnicy 156 mm może i wchodzą łatwo, ale są też źródłem nieznacznego jaja. Niby jajo się podobno ułoży z czasem, ale ja do tej pory czuję jak mi minimalnie kierownica drży. Nie przeszkadza to w sumie, bo takie a nawet większe drżenie i tak jest jak jedziemy po kostce, chodniku lub innych nierównościach. - zdejmowanie tylnego błotnika jest trudniejsze, bo wymaga to odkręcenia podestu w celu rozłączenia przewodu - niestety hamulec niedomaga, jest po prostu za słaby i droga hamowania wydłużyła się. Tutaj prośba do @sziva aby obudziła przedsiębiorcę w bracie, tak aby mógł się wzbogacić niczym Wokulski na wojnie, a nas raczył przy okazji większym bezpieczeństwem, poprzez zaoferowanie wypasionych adapterów do lepszych hamulców. (To będzie moja następna przeróbka, tuż obok przeniesienia nóżki na przód). To by było na tyle. Jak coś mi przyjdzie do głowy lub znajdę jakąś nową zaletę lub wadę to zaktualizuję powyższy wpis. A teraz kilka fotek, z których najciekawsza jest przeróbka wtyku (21-23) oraz zdjęcie (19) ukazujące lekkie jajo.
    1 punkt
  2. Skoro z zewnętrznym zasilaniem to na 99% nie będzie problemu. Wysłane z mojego MI 9 -> Tapatalk
    1 punkt
  3. Jedne Redmi k20 Pro nie mają B20, dlatego wspomniałem o mojej sytuacji i nie zamawiałem na Aliexpress itd. tego telefonu bo bałem się, że sytuacja się znów powtórzy. Dziś zamówiłem 9t pro i wszystkie 9t Pro europejskie mają B20.
    1 punkt
  4. Bip jest urzadzeniem mierzacym samodzielnym i na nim uruchamiasz bieganie i nie muszisz miec telefonu ze soba, wszystkie dane zapisze sam w swojej pamieci wlacznie z sladem gps. Po cwiczeniach synchronizujesz dane z twlefonem i gotowe. Miband tylko jest jako czynik ruchu i tentna a reszte mierzy telefon. Fakt mozna wlaczyc trening w mifit ale bip wtedy podaje tylko puls a reszte danych zbiera telefon, mi fit na mapie w lewym gornym rogu pokazuje ze puls pobiera z bipa. Bip nie pokazu treningu wtedy bo trening mierzy telefon. Przewaga bipa nad mibandem jest wlasnie w tym ze sam w calosci rejestruje dane treninku bez zabierania telefonu ze soba. Wysłane z mojego LG-H930 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  5. No właśnie się mylisz, po LTE idzie internet, mmsy, smsy oraz rozmowy mając Volte
    1 punkt
  6. Temat oczysciłem, założyłem oddzielny temat o porównaniach romów.
    1 punkt
  7. Szukałem tapet pod naszego notcha. Znalazłem tylko jedną sensowną z tancerką (w załączeniu z dwoma które mi nie podeszły). Jakby ktoś miał więcej zapraszam do wrzucenia w tym wątku.
    1 punkt
  8. W układzie zabezpieczającym zmień na portfel HCE. Powinno pomóc. Wysłane z mojego MI 9 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...