W niektórych mi5 wystarczyło pozmywać brudne gary, sięgnąć po telefon i przez jakiś czas byłeś bez czytnika, jak wcześniej nie wytarłeś rąk. I co geniuszu zrobisz w takim przypadku? Czytnik wywalał błąd i system go ubijał. Drugi scenariusz, o który też nie trudno, pod warunkiem, że się coś robi - remont/robota, zapomnisz o porządnych rękawiczkach i kuku gotowe. Jeszcze nie widziałem, żeby ktoś odblokowywał telefon stopą, a o wypadki i uszkodzenia naprawdę nie trudno. Beznadziejne to jest, ale takie jednotorowe myślenie, wyłącznie pod kątem siebie i szukanie problemów tam gdzie ich nie ma.