Trzeba sobie powiedzieć: Fabryczny zacisk jest z niskiej półki, ruchomy jest tylko jeden klocek. Działać to działa, ale może być o niebo lepiej. Wymiana na te popularne HB-100 jest świetnym posunięciem, ponieważ nie dość, że ruchome mamy oba klocki - tak jak powinno być, to jeszcze układ jest hybrydowy, czyli będzie pracował i lżej i dokładniej. Jest to powiedziałbym wymagana modyfikacja, gdy mamy zwiększoną moc/prędkość w pojeździe. Koszt jest relatywnie niski, bo sam zacisk z porządnym adapterem można kupić w okolicach 100-120zł. Sam wykonuję takie wymiany czy to dla siebie czy to dla klientów i jeszcze nikt nie przyszedł i powiedział: Panie, weź mnie to wymień z powrotem, bo to gówno a wręcz przeciwnie. Oczywiście, bardzo ważna kwestia to adapter. Tarcza, tak na prawdę im większa tym lepsza. Sam używam 135mm i nie mogę nic złego powiedzieć. No poza tym, że jak zamawiasz z słabego źródła, to może być pokrzywiona. Również nie jestem zwolennikiem montowania czegokolwiek na sztukę a zwłaszcza hamulca, gdzie to najważniejszy element odpowiedzialny za nasze bezpieczeństwo. Na podkładkach, to przy nagłym zaciśnięciu klamki może się po prostu przesunąć zacisk i w najlepszym wypadku uszkodzić się i/lub tarczę. Zawsze lepiej zainwestować w części, które będą do siebie pasować, lub jeśli wykonuje się adapter na własną rękę - przyłożyć się do tego. Adaptery z drukarki to słaby pomysł. Zbyt duże naprężenia występują oraz, czego nikt nie bierze pod uwagę - może występować spora temperatura przy dłuższym hamowaniu, co spowodować może odkształcenie adaptera a w rezultacie, chyba nie musze pisać...
Sami zobaczcie i oceńcie, czy zgadzacie się ze mną, co do prawidłowego montażu adaptera. Nawet nie mając wiedzy w temacie, co po prostu na oko "wygląda" bardziej legitnie: