Bardziej jest to kwestia polskich spierdzielonych operatorów i poszczególnych nadajników niż samego xiaomi. W play miałem tak, że pierwsze połączenie odrzucało, druga próba dodzwonienia się skutkowała dopiero pojawieniem się sygnału. Telefon przełączając się pomiędzy nadajnikami (skraj dwóch słabych zasięgów) tak na prawdę miał ten zasięg na ikonce, ale często po rozpoczęciu połączenia wyrzucało do dialera bez jakiegokolwiek komunikatu, a smsy ginęły gdzieś w przestrzeni. W orange miałem tak, że przez pewien czas mieszało smsy i do jednej osoby przychodziła połowa smsa nowego i dalsza część doklejona randomowo z smsa sprzed kilku miesięcy (smsy były w centrali orange, bo na telefonie ich nie było ). Teraz w plusie "sieci o najlepszym zasięgu" praktycznie wszędzie mam problem z oglądnięciem czegokolwiek w +240p w mojej okolicy, a także w drodze do pracy 40km ode mnie. Do tego na miejscu raz mi łapie resztki polskiego zasięgu, raz słowacki w roamingu gdzie smsy przychodzą, ale o wysłaniu mogę sobie pomarzyć mimo, że przecież "wszystko w unii mam tak samo jak w Polsce oprócz ilości internetu".
Wniosek jest taki, że najpierw trzeba się cieszyć jeśli mieszka się w miejscu z normalnym zasięgiem, a i to nie jest takie proste, bo przekaźniki w miastach są nie raz tak samo przeciążone, a dopiero później winić telefon.
Ps. @electro69 ostatnio sapał się do mnie kurier, że nie można się do mnie dodzwonić mimo, że ja miałem zasięg na telefonie. Sprawdziłem u osoby z rodziny na huawei, też nie mogła do nikogo wykonać połączenia.
btw. jeszcze nie spotkałem się z testami apropo zasięgu z poszczególnymi modelami jeśli chodzi o wifi czy zasięg sieci komórkowej, a to byłoby ciekawe. O ile z wifi byłoby to stosunkowo łatwe do wykonania przy małym błędzie pomiarowym, o tyle z siecią jest różnie.