Witam. Po przeczytaniu ostatnich postów na temat tylnego błotnika rozkrecilem go i zauważyłem pierwsze pęknięcia. Mam zrobione już ponad 550 km bez żadnego kapcia . Aby zapobiec dalszemu uszkodzeniu zamontowałem wspornik błotnika (od roweru). Musiałem go trochę przerobić oczywiście, ale dałem radę. Zobaczę jak to będzie działać w praktyce, narazie jest sztywno. Przy okazji pomalowałem błotnik gumą w sprayu. Pozdrawiam Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka