Szczerze mówiąc węszę tu jakieś nieścisłości, tudzież zwalanie winy na rzecz przez użytkowników nieszanujących swoich urządzeń. "Pęka"? Samo? Cudów nie ma na tym świecie. Pęka wskutek nieuważnego i nieprzemyślanego traktowania telefonu. I tyle. W mojej historii jeden raz (słownie: jeden) uszkodziłem telefon. Było to coś koło roku 1998. Wówczas SPV E650 spadł mi na podłogę i pękł ekran. W sumie... też mógłbym powiedzieć, że "sam pękł". No skubany, wziął się, spadł i pękł.. Nic bardziej mylnego. Użytkownik nie uważał, nie zadbał o odpowiednie zabezpieczenie w kieszeni, w rezultacie telefon uległ uszkodzeniu. Od tego czasu nie używam żadnych, podkreślam, żadnych pokrowców, a jedynym zabezpieczeniem jest folia na ekran. I to nie w obawie przed upadkiem, a przed zarysowaniem. Czasami odkładam telefon ekranem do spodu, nota bene, wciąż brakuje mi funkcji wyciszania dzwonka po odwróceniu telefonu "pleckami" do góry...
Cały czas podkreślam. Telefon (i nie tylko) to przedmiot. Nie myśli, nie robi nic sam. Ot, taka (nieco) filozoficzna dywagacja na temat przedmiotów i (nie)umyślnego, nieostrożnego traktowania swojej własności...