Carburator Opublikowano 24 Stycznia 2016 Opublikowano 24 Stycznia 2016 Wczoraj, będąc z dzieckiem na sankach, robiłem mu sporo zdjęć i filmików. Temperatura to około - 5 stopni, więc nie tak znowu zimno. Po powrocie do domu zauważyłem, że poziom naładowania baterii maleje w zastraszającym tempie. Ponownie naładowałem do 100% i zacząłem przyglądać się dokładnie procesowi rozładowywania. Aktualnie, przy włączonych w tle procesach tracę 1% na około 1,5 minuty jedynie przy przeglądaniu forum przez WiFi. To bardzo duża różnica w stosunku do tego jak było wcześniej. Sprawdzając stan baterii zauważyłem różnicę we wskazaniach na pasku statusu i w aplikacji systemowej. Czy to możliwe, że przez mróz baterię trafił szlag i muszę kupić nową? Wytapatalkowane z XRN2
ZduneX25 Opublikowano 24 Stycznia 2016 Opublikowano 24 Stycznia 2016 U mnie jak było -18 to poleciało mi z 29% na 5% w przeciągu 6h, a nawet nie używałem telefonu, potem jak wróciłem do domu już normalnie trzymało po załadowaniu do pełna.
Carburator Opublikowano 24 Stycznia 2016 Autor Opublikowano 24 Stycznia 2016 Niestety, ten spadek pojawił się po następnym naładowaniu baterii, na drugi dzień. Czyli telefon pracuje już w normalnej temperaturze. Wytapatalkowane z XRN2
Mundi Opublikowano 24 Stycznia 2016 Opublikowano 24 Stycznia 2016 Niestety baterie lit-jon i lit-pol tracą drastycznie swoją pojemność już przy zero stopni. Bardziej odporne na mróz były baterie niklowo -kadmowe.
Rekomendowane odpowiedzi