Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wczoraj, będąc z dzieckiem na sankach, robiłem mu sporo zdjęć i filmików. Temperatura to około - 5 stopni, więc nie tak znowu zimno. Po powrocie do domu zauważyłem, że poziom naładowania baterii maleje w zastraszającym tempie. Ponownie naładowałem do 100% i zacząłem przyglądać się dokładnie procesowi rozładowywania. Aktualnie, przy włączonych w tle procesach tracę 1% na około 1,5 minuty jedynie przy przeglądaniu forum przez WiFi. To bardzo duża różnica w stosunku do tego jak było wcześniej. Sprawdzając stan baterii zauważyłem różnicę we wskazaniach na pasku statusu i w aplikacji systemowej. Czy to możliwe, że przez mróz baterię trafił szlag i muszę kupić nową?

Wytapatalkowane z XRN2

Opublikowano

U mnie jak było -18 to poleciało mi z 29% na 5% w przeciągu 6h, a nawet nie używałem telefonu, potem jak wróciłem do domu już normalnie trzymało po załadowaniu do pełna.

Opublikowano

Niestety, ten spadek pojawił się po następnym naładowaniu baterii, na drugi dzień. Czyli telefon pracuje już w normalnej temperaturze.

Wytapatalkowane z XRN2

Opublikowano

Niestety baterie lit-jon i lit-pol tracą drastycznie swoją pojemność już przy zero stopni. Bardziej odporne na mróz były baterie niklowo -kadmowe.

  • mrosi zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...