Skocz do zawartości

Czy ktoś tu zna się na Mac-ach (OS X)?


Rekomendowane odpowiedzi

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Wiele rzeczy.... w tym skrótów klawiaturowych. Np. jak zrobić, aby odsłonić 1 ruchem cały pulpit? W Windows jest od tego ikonka (skrót) na dolnym pasku (w Win 7/8 przeniesiona na prawy skraj paska i w zasadzie niewidoczna, ale jest i działa). Na MAc-u muszę sie naklikać na każde okienko (minimalizować), aby się dokopać do pulpitu.

 

Umiem już za to robić screeny - akurat to na Mac-u jest bardzo fajnie rozwiązane.

 

Generalnie jestem zmuszony do pracy na Mac-u tylko przez kilka (nerwowych) dni w miesiącu, akurat nie obecnie, więc nawet nie pamiętam czego nie umiałem zrobić. Będę pytać na bieżąco w tym wątku, wielki dzięki za pomoc!

Edytowane przez latet
Opublikowano (edytowane)

Polecam metode którą napisał osekltd wyżej, ale żeby było jeszcze łatwiej i żebyś nie musiał dotykać klawiatury to odpal sobie "aktywne narożniki", tutaj troszkę więcej o tym --> klik

Edytowane przez degas
Opublikowano

To mi nie potrzebe - jak chcę pracowac na windows, to mogę usiąść przed kompem z Windows. Chodzi o to, że czasem muszę wykonać trochę pracy na Mac-u.

Opublikowano (edytowane)

A no chyba że :)

 

Ja defacto OS X'a używam hobbystycznie, wygodniejszy, lżejszy ale brakuje wielu funkcji z windowsa i programów

 

Taka opinia byłaby dla mnie bardzo ciekawa - jakich funkcji z windowsa brakuje Ci pod OS X najbardziej? (i vice versa)

Dzięki!

Edytowane przez latet
Opublikowano

Ja swojego czasu po sprzedaniu MacBooka bawiłem się w hakintosha. Temat nie jest taki zły ale trzeba IDEALNIE dobrać sprzęt żeby OSX poszedł bez żadnego problemu z np. Power Managementem (z tym był największy kłopot.

Są strony, które za o wiele mniejsza kasę oferują kompa już złożonego kompatybilnego w 100% z OSX :)

Opublikowano

Taka opinia byłaby dla mnie bardzo ciekawa - jakich funkcji z windowsa brakuje Ci pod OS X najbardziej? (i vice versa)

Dzięki!

Najbardziej ale to tak chyba najbardziej, to obsługi klawiatury. Się wpieniam z góry na dół gdy wyskakuje mi jakieś okienko i nie mogę tabem wybrać Anuluj a potem Enterem. Nieeeee, muszę się przestawić, przesunąć myszką i kliknąć. Ach, o Escape nawet nie wspomnę.

 

Programów:

 

Total Commander. Jest muCommander, ale to taka namiastka.

 

Foobar

 

W zależności co robisz, to Visual Studio, to już tak niszowo :)

 

gier  :wub:

 

Ogólnie to programów. Na maca jest dużo dobre, ale producenty wychodzą z założenia - stać Cię na maka? Więc ten soft do edycji giftów będzie kosztował 20$ ha!

Opublikowano (edytowane)

Ja swojego czasu po sprzedaniu MacBooka bawiłem się w hakintosha. Temat nie jest taki zły ale trzeba IDEALNIE dobrać sprzęt żeby OSX poszedł bez żadnego problemu z np. Power Managementem (z tym był największy kłopot.

Są strony, które za o wiele mniejsza kasę oferują kompa już złożonego kompatybilnego w 100% z OSX :)

 

Ciekawy jestem - czym się w praktyce różni użytkowanie takiego - jak napisałeś - 100% kompatybilnego z OSX peceta od używania oryginalnego Mac-a? Myszka ma 2 guziki? :) Na pewno są jakieś różnice i jakieś problemy. Czy na czymś takim się instaluje oryginalny OSX, czyli jakąś "specjalną", scrackowaną wersję?

Edytowane przez latet
Opublikowano

Kompletnie niczym... :)

O ile w hakintoshu wszystko działa, wtedy nie ma problemów. Patrząc na cyferki - hakintosh powinien być szybszy i bardziej wydajny. Nigdy tego nie odczułem, bo to tylko cyferki.

Problemy mogą zacząć się przy aktualizacjach, bo w zależności co Apple zmieni trzeba chwilę posiedzieć na forum i dowiedzieć się czy warto i czy można instalować update żeby nie system wstał.

Sam system jest taki sam jaki kupujesz razem z kompem od Apple :)

Opublikowano

Co potwierdza szeptane od lat plotki, że Mac to nie żadna magiczna maszyna, ale zwykły pecet, tylko w specyficznej obudowie i z zainstalowanym specyficznym systemem (w zasadzie jest to Linux, tylko mocno przerobiony). Piszę to pół-żartem, ale podejrzewam, że jest to bliższe prawdy niż mi się wydaje....

Opublikowano

Ja bym nawet powiedział, że to 100% prawda, bo tak po prostu jest. Ludzie z tego korzystają i sobie chwalą, że kompa mają tańszego (i to o dużo) a wydajność mają porządnej stacji roboczej dodatkowo z OSXem na pokładzie, który jest fajnym systemem.

Opublikowano

 dodatkowo z OSXem na pokładzie, który jest fajnym systemem.

 

A na czym ta jego fajność konkretnie polega? Pytam bez żadnej ironii - jako osoba, która ma z OsX kontakt niewielki (i nie z własnej woli) i jeszcze żadnej fajności nie odkryła (a chciałaby). No może robienie printscreenów - to faktycznie fajnie rozwiązano. O ile się wie, jakim skrótem klawiszy to zrobić.

Opublikowano

Jednym słowem - był bezproblemowy w użytkowaniu.

Mnie przede wszystkim podobało się to jak płynnie wszystko chodziło, zarządzanie procesorem, RAMem (wydajnością generalnie), instalacja/usuwanie programów (bez zastanawiania się jaki syf zostanie po jakimś programie), podobały mi się niektóre wodotryski (akcje, animacje), iTunes, Mail (generalnie oprogramowanie pisane na OS Xa), no i oczywiście bezpieczeństwo samego systemu...

 

Oczywiście można powiedzieć: "Ale to wszystko możesz też mieć na Windowsie/Linuksie" :)

Nie można się z tym nie zgodzić, ale to wciąż za mało... 

 

Walka między zwolennikami, a przeciwnikami OS Xa, Linuksa i Windowsa będzie zawsze aktywna ze względu na to, że mamy różne gusta i potrzeby - to jest jasne.

Nie chciałbym tutaj wszczynać jakiejś wojny pamiętajcie o tym :)

 

Swoją "karierę" zakończyłem na Snow Leopardzie i kawałku Liona.

Ten pierwszy to był ostatni bardzo dobry produkt Apple jeśli chodzi o system operacyjny. Mountain Lion, Mavericks i Yosemite szły w złą wg mnie stronę - kopiowały interface telefonu i tabletu praktycznie w 100%.

Jasne, że chodziło im o unifikacje środowisk, ale nie do takiego stopnia.

 

Świetnymi funkcjami samego OS Xa są właśnie aktywne narożniki, Exposed, Dock (tego mi brakuje w Windowsie najbardziej).

Z takich niezauważalnych "gołym okiem" to np. scroll myszki w oknie gdzie znajduje się kursor - bez klikania w okno jak to jest w Windowsie.

 

Generalnie, jeśli miałbym dzisiaj wybierać między Windowsem a OS Xem (za tą samą cenę oprogramowania i pudła) brałbym OS Xa bez mrugnięcia okiem. Niestety wszystko jest kwestią ceny a jest ona zabójcza za sprzęt Apple w Polsce i tak też było w moim przypadku...

Opublikowano

Tak BTW te wspomniane rzeczy czyli dock, scroll czy pulpity są w linuxie np ubuntu i to od dawna.

Więc tylko Windows jest taki biedny.

Wysłane z MI4

Opublikowano (edytowane)

Tak BTW te wspomniane rzeczy czyli dock, scroll czy pulpity są w linuxie np ubuntu i to od dawna.

Więc tylko Windows jest taki biedny.

Wysłane z MI4

Wiem :) niestety nie jest mi dane (ze względów zawodowych) pracować na Linuksie.

Mam z nim (Ubuntu dokładnie) doświadczenie, które miło wspominam i sobie chwale.

Na Windowsa (ten scroll) załatwia osobne oprogramowanie. Porządnego docka jeszcze nie spotkałem.

 

Ostatnio znalazłem coś takiego (fajny OS Xowy ficzer, jest coś takiego w Ubuntu?)

post-1729-0-78366200-1417383194_thumb.pn

Edytowane przez degas
Opublikowano

Prawdopodobnie tak. Tzn linux jest znany z tego, że modyfikacji wyglądu jest nieskończenie wiele.

Zależy od użytego programu i środowiska linuxa czy to gnome-shell, unity, gnome2.

Taki efekt na pewno da się zrobić w dystrybucjach z gnome2.

 

Wadą linuxa jest jednocześnie to co jest zaletą: różnorodność.

Może być tak, że to co opisuję już nie działa bo dawno przestało być rozwijane i wspierane, albo na gnome 3 się wywala.

Albo masz Ubuntu z domyślnym Unity to nie zmodyfikujesz paska w takim stopniu jak w starym Gnome2.

 

W OSX jak chcesz docka to go masz. Jednego. I tyle. Jeden wygląd systemu ale dzięki temu wszystko jest dopracowane i aplikacje napisane pod osx zachowują się tak samo, zawsze świetnie dopasowane do UI systemu.

 

 

Co do Windowsów to no właśnie wszystko jest dopiero po zainstalowaniu dodatkowego oprogramowania.

Często ludzie nie mają pojęcia, że można i to całkiem fajnie pracować na wielu pulpitach bo nie ma tego w standardzie, więc mało kto w ogóle szuka takich programów. A linux i osx ma to od lat.

Opublikowano (edytowane)

A co takiego daje ten tajemniczy Dock, o którym piszecie? Chodzi o ikony do wybranych programów w dolnej części pulpitu? A w czym to lepsze od paska szybkiego uruchamiania pod windows?

 

Czego mi bardzo brak, gdy siedzę przed tym Mac-iem (i klnę w duchu, że muszę) paska zadań, na którym bym widział, co jest uruchomione (chodzi o aplikacje zminimalizowane). Teraz nie umiem odróżnić, czy coś jest zminimalizowane, czy w ogóle nie uruchomione. Ale na 99% to tylko moja niewiedza – proszę więc o podpowiedź. Nie wiem też, jak zobaczyć jak jest dysk podzielony na partycje fizycznie i co na której z tych partycji jest (ten sam problem mam pod Linuxem i pod Androidem - wszystko udaje foldery w jednym drzewie – a ja tak nie lubię, wolę jak partycja=litera i dopiero pod literą foldery :smile:

 

Generalnie dawno już wyrosłem z potrzeby wyrobienia sobie opinii w stylu "który system jest lepszy". To dziecinne. Dla mnie osobiście najlepszy wciąż jest WinXP, tak samo jak najwygodniejsza jest dla mnie moja stara, rozlatująca się 20-letnia sofa. Ale skoro już muszę czasem pracować na osX, to chciałbym się jak najwięcej o nim dowiedzieć, pod kątem ułatwienia sobie pracy i lepszego zrozumienia co, gdzie, jak.

Edytowane przez latet
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...