Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, Od ok. 2 tygodni jestem posiadaczem Xiaomi Redmi 3s. Dziś zwróciłem uwagę na jego dość dziwną przypadłość - kiedy smartfon jest podłączony do ładowarki, przesuwając palcem z tyłu po obudowie, można wyczuć delikatne wibracje, tak jakby smartfon "kopał" prądem. Nie występuje to w plastikowych częściach obudowy, ani też gdy smartfon nie jest ładowany. Zastanawiam się czy jest to normalne, też tak macie? Czy może jest to coś czym powinienem się martwić?

Opublikowano

Może być problem z uziemieniem. Mam taki sam problem z laptopem. Jak jest podłączony do zasilania i przejeżdżam palcem po metalowej obudowie to czuć takie jakby mrowienie lub jak to nazwałeś "kopanie" prądem. Szukałem w internetach i w każdym takim temacie można znaleźć informację, że to problem z uziemieniem.

Opublikowano

Tylko to problem nierozwiązywalny i dotyczy raczej ładowarki , bo ładowarki nie mają uziemienia, a od pewnego czasu też transformatorów. Działają impulsowo i jakieś szczątkowe wysokie napięcie może się pojawiać na metalowych elementach takich jak obudowa. Natężenie tego prądu jest znikome i nic złego się nie wydarzy, ale można to wczuć. 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

jeśli na prawdę nie rozróżniasz urządzeń impulsowych od transformatorowych to nie mamy o czym rozmawiać. A schematy takich urządzeń to mogę z pamięci rysować.

Opublikowano (edytowane)

Aż musiałem tu napisać bo to moja dziedzina. Oczywiście że impulsowe ładowarki do telefonów mają transformator - transformator impulsowy. Gdyby nie on to nie było by izolacji galwanicznej między siecią a USB i nie mogli by tego sprzedawać ze względu na zbyt duże zagrożenie porażeniem. To co czujemy to efekt izolacji galwanicznej i braku uziemienia takiej ładowarki. Więc w teorii zarówno linia +5V, GND oraz linie danych kabla usb mogą mieć dowolny potencjał względem ziemi (w praktyce występują różne upływności, sprzężenia pojemnościowe i indukcyjne) i taki kabel sobie faluje na potencjale różnym od ziemi. A jak wiemy (lub nie) ciało człowieka przyjmujemy że znajduje się na potencjale równym ziemi (pomijam elektryzowanie się). To co czujemy to właśnie różnica potencjałów między kablem (a więc i obudową telefonu do której jest podłączony) a ziemią (a dokładniej nami). Prąd który przez nas wtedy płynie jest pomijalnie mały i całkowicie dla nas bezpieczny. Owszem istnieją przetwornice impulsowe bez transformatorów lecz nie nadają się one do tego zastosowania właśnie przez brak izolacji.

EDIT:

Dla niedowiarków przykładowy schemat takiej ładowarki:

2.75-High-Eficiency-Cv-cc-Output-Usb-Charger-Lnk363dn.jpg

Jest to przetwornica impulsowa w topologii flyback.

 

Edytowane przez kamaloo
  • Like 1
Opublikowano

@bergmen Oczywiście, że schemat zasilacza transformatorowego jest całkiem inny. Ale zarówno stara ładowarka transformatorowa jak i nowa impulsowa zawierają transformator. Są one całkowicie różne (gabaryty, przekładnia, częstotliwość przy której powinny pracować). Chodzi mi o to, że Ty mówisz że transformatora w ładowarce impulsowej nie ma a jak napisałem wyżej musi on tam być. 

  • 9 miesięcy temu...
  • 1 miesiąc temu...
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Zauważyłem coś takiego, ale to była jednorazowa sytuacja i wypięcie oraz wpięcie ponowne kabla do gniazda telefonu pomogło. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...