Witam, posiadam telefon od około dwóch miesięcy, kupiłem go w popularnym sklepie z chinczykami w Warszawie ;) Pierwsze wrażenia.. Denerwujący czujnik, ale to już wspominane było 1000 razy. W porównianiu z moim poprzednim Xiaomi RN3 Pro nie zauważyłem dłuższego czasu pracy na baterii tak szczerze. Telefon dostałem z globalem, po 15 dniach jak Xiaomi odblokowało mi możliwość wgrania innego roma, wgrałem Miui Polska, bo przyzwyczajony do niego byłem na RN3. Ekran w moim przypadku nie rysuje się (mam naklejone szkło), ale telefon spadł mi lewym górnym kantem na kostke z ok 1 metra wysokości. I pomimo tego, że miał naklejone szkło ochronne "wyszczerbił" mi się ekran własnie w tym miejscu w którym było uderzenie. Nakleiłem nowe szkło, po około miesiącu noszenia telefonu w kieszeni (ani razu od tamtego momentu mi nie upadł) od wyszczerbienia zaczęły się pękniecia i w tym momencie mam pajęczynke na 1/3 ekranu od góry :( W tym momencie jestem na etapie szukania całego wyświetlacza.. u Chińczyków koszt nowego wyświetlacza zaczyna się od 70$. Czy ktoś wie czy lepiej kupić sam wyświetlacz czy wyświetlacz z ramką?