ilość, ilość, ilość nowych modeli, a reszta nieważna. Przykre bardzo przy telefonie za 3 czy 4 tysiące. W przypadku 10 czy 11 już było wypaczenie, wielka premiera modelu na początku roku, a potem szybko wydane warianty z literkami, które zalewają rynek. Chcesz wziąć sobie telefon u operatora w zwykłym wariancie bez dopisków "T" / "X" / "i" - brak i pustka, za to wysyp tych "śmieciowych wariantów". Teraz poszli o krok dalej, wykładasz pieniądze na telefon, a im się nie chce wydawać oprogramowania, hmm zamiast iść do przodu, testować, poprawiać i rozwijać, jest spory regres i kpina z ludzi, którzy kupili tak zachwalany i promowany sprzęt.