Być może zaliczamy się do nacji zbytnio upierdliwych konsumentów, którym bardziej opłaca się nie dać nowości, niż nowość z jakimiś wadami.
Wracając do nowego wydania trzeba wspomnieć, że nie działa na nim również magiskowy moduł systemizer. Ponadto nie udało mi się w twrp dedykowanym dla androida 11 odszyfrować i zamontować danych.
No i dymki, które są kwadratowe...
Jest również problem z rollbackiem do androida 10, ponieważ wyskakuje odmowa flashowania sparse crc list, z którą trzeba radzić sobie grzebiąc w skryptach flashujących.
Dodając obsługę gestów przeniesioną do launchera, co zmusza albo do używana gestów i wbudowanego launchera, albo pożegnania z gestami na rzecz launchera obsługującego przykładowo dt2s, dla niektórych może to wydanie być dość, nazwijmy to, kontrowersyjne.