Gdyby mi się spieszyło to wiadomo, że bym zamówił z Polski, ale tak to wolę trochę kasy zaoszczędzić. Zakupy robię wtedy, gdy dolar stoi nisko, o oryginalność też się nie martwię, bo robię zakupy w sprawdzonych sklepach. 50, czy 150 zł to ja mogę dopłacić, ale kupując telefon za 1500, wtedy faktycznie te 150 zł nie robi różnicy, ale nie kiedy zamawiam takie drobiazgi jak powerbank. Za cenę 1 w Polsce, mam 2 w Chinach.
Popatrz w skali całego roku, jeśli ktoś naprawdę dużo kupuje w Chinach, a nie w Polsce, to w ciągu roki zaoszczędzi na porządny telefon.