Korzystałem ze swojego telefonu jak gdyby nigdy nic, i nagle pojawił się reset gdy wyłączałem głupie Wi-Fi przez pasek powiadomień. Potem drugi reset i zacząłem się martwić. Trzeci już rozwiał wątpliwości - bootloop.
Wystarczy włożona bateria i telefon włącza i wyłącza się bez końca. Nawet nie wiem czy to bootloop, bo logo Xiaomi pojawia się na moment, wyłączony ekran miga na przemian niczym lampki świąteczne.
Podejrzewałem że wcisnął mi się na stałe przycisk, który włącza ekran ale pogrzebałem i chyba nie. Chociaż gdy telefon jest w pętli to samo przytrzymanie Volume- sprawia, że pojawia się logo fastboota (które znika bo telefon i tak sie w kółko resetuje i tak). WIęc skoro nie musze wciskac wlacznika by wywołać fastboota moze moj przycisk naprawde jest wcisniety?
Co w ogóle moge zrobić teraz z telefonem?
Po podłączeniu go na USB do komputera z i bez baterii jest to samo. Bootloop pełną parą.
Nie mam więcej do dodania, ale sytuacja jest chyba poważna i generalnie jestem poirytowany.
///Nie wiem, które miałem MIUI ale:
MIUI V5 jakoś z października.
NIE downgradowałem MIUI.
NIE upadł mi mocno telefon o ziemię tuż przed pojawieniem się bootloopa.
Proszę o sensowne podejście i merytoryczne wypowiedzi.