mgcompany Opublikowano 19 Lutego 2017 Opublikowano 19 Lutego 2017 Takie pytanie - wyłączał ktoś na stałe usługi Xiaomi i synchronizację z Chmurą? U siebie wyłączyłem synchronizację w ustawieniach, bo co chwilę to robił, a nie ma po co. Teraz co kilka godzin telefon się na mnie drze, żeby włączyć synchro, albo że nie może, bo już za słaba bateria jest. W dodatku widzę, że ostatnio najwięcej procentów z baterii pobierają usługi Xiaomi. Z chęcią bym to wyłączył całkowicie, bo konto Xiaomi było mi w sumie potrzebne tylko do wrzucenia nie autoryzowanego motywu, no a w przyszłości zapewne posłuży do odblokowania bootloadera, no i preferuję kopię danych na swoim komputerze, a nie w kilku usługach. Ale nie ważne... Robił ktoś coś takiego? Które usługi i apki można zamrozić bądź odinstalować? Może macie jakiś link do tutoriala? 1
mgcompany Opublikowano 21 Lutego 2017 Autor Opublikowano 21 Lutego 2017 Może komuś się przyda, może nie. Usunąłem: - Chmura - Kopia w Chmurze - Usługi Xiaomi Telefon nie drze japy, że chce coś synchronizować (bo nie ma jak, skoro już to nie działa), usługi Xiaomi już mi nie pobierają energii, programy systemowe działają, tyle że nie działają odwołania do Chmury i konta Xiaomi. Póki co nie zauważyłem problemów z działaniem systemu, choć odinstalowałem te apki wczoraj. Dodatkowo usunąłem domyślną aplikację pocztową oraz usunąłem Gmaila, przeniosłem je do innej aplikacji, która działa bez problemu (do wyboru z marketu jest kilka porządnych klientów email, więc każdy może sobie coś wybrać). Wyłączyłem również synchronizację Gmaila, ale konto zostawiłem, bo musi być nawet jeśli korzysta się z innej apki pocztowej. Kilka dni temu zmieniłem też domyślne ustawienie sieci z 4G/3G/2G na samo 3G, bo karta SIM nie obsługuje LTE. Efekt? Używałem telefonu tak jak zwykle, czyli sporo rozmów, korzystanie z maili i aplikacji internetowych oraz przemieszczanie się po mieście i okolicach, również przez tereny gęsto zalesione, teraz mam 52% baterii i nie było żadnego niepokojącego spadku energii, gdzie zwykle wykres skakał w górę i w dół, a telefon potrafił się nawet wyłączyć i na koniec dnia bateria miała poniżej 10%. Nie wiem jak będzie dalej, mam nadzieję, że taki stan się utrzyma i nie będzie problemów z baterią jak dotychczas. Problemem może być właśnie Gmail i usługi Xiaomi, których zużycie energii ujawniło się po aktualizacji z MIUI 5.10.29 na 7.2.9. Wiadomo, że jeśli ktoś jeszcze gra na telefonie, to zużycie energii również by wzrosło, ja nie gram.
Maciejos Opublikowano 22 Lutego 2017 Opublikowano 22 Lutego 2017 Brzmi ciekawie, a jak usunąłeś aplikacje systemowe? Z tego co sprawdzałem, możliwe jest tylko ich wyłączenie. A przyznam szczerze, nie raz już zęby ostrzyłem na te systemowe syfy od Miui. Druga kwestia, to jeśli to nie problem, to klepnij też tutaj krótką notkę po jakimś tygodniu/dwóch tygodniach od wprowadzenia zmian. Ciekawe, czy nie pojawią się jakieś problemy po dłuższym użytkowaniu.
mgcompany Opublikowano 22 Lutego 2017 Autor Opublikowano 22 Lutego 2017 Root + apka do odinstalowania systemowych programów z Play. Na aktualnym ROMie nie mogłem ich wyłączyć, nie mam takiej opcji, więc zrobiłem kopię i usunąłem. Naładowałem wieczorem baterię, do rana zeszło do 91% (czyli standard wśród Mediateków), około 17:30 miałem 48% i wtedy uruchomiłem aparat foto, no i niestety bateria wsiąkła, więc nie wiem jak długo by jeszcze wytrzymał. To jest jeszcze jedna bolączka, której nie mogę naprawić. Ale generalnie po usunięciu tego co napisałem, to u mnie jest lepiej z baterią. Można usunąć też inne aplikacje od Xiaomi, gdzieś widziałem kilka wątków o tym, które można bezpiecznie odinstalować, ale mnie chodziło o to, by nie było tej ciągłej bezsensownej synchronizacji. Gmail też nie do końca ogarniał swoje zadanie, czasem miałem wrażenie, że wciągał za dużo energii. Ja wolę mimo wszystko staromodną synchronizację z komputerem osobistym przez kabel i jak najprostszymi programami bez zbędnych dodatków oraz nowoczesnych interfejsów z przyciskami wielkimi jak kutang murzyna, a nie w chmurze, potem wszystko się dubluje, trwa nie wiadomo ile i ląduje nie wiadomo gdzie.
Rekomendowane odpowiedzi