Jest i on.
Po rocznej, bardzo dobrej, przygodzie z Mi 4c przyszedł czas na zmianę. Tak się akurat złożyło, że udało mi się trafić na premierę 5s i 5s plus, a po dwóch dniach kupić.
Pierwsze wrażenie? Duży biorąc pod uwagę przesiadkę z Mi 4c. Wrażenie to jednak szybko mija. Telefon pomimo swoich rozmiarów bardzo dobrze leży w ręce. Aluminiowa obudowa obi robotę. Telefon nie jest lekki, ale z drugiej strony też nie za ciężki. Jak dla mnie waga telefonu jest w sam raz.
Jeśli chodzi o prędkość działania, to w porównaniu z Mi 4c jest dużo szybciej.
Jak wytrzymuje bateria? Jeszcze nie wiem. Ładowanie od 19 do 95% zajęło jakieś 40 minut.Na ile to wystarczy przekonam się wkrótce.
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć z unboxingu oraz dla maniaków benchmarków wynik testu z Antutu oraz zestawienie "wnętrzności" telefonu.
Pewnie macie sporo pytań, także pytajcie śmiało i w miarę możliwości postaram się odpowiedzieć.
Mi 5s Plus z lewej i Mi 4c z prawej
Wynik z Antutu i "bebechy"