Nie, sama płatność zbliżeniowa nie jest trudna a tu chodzi o to żeby bez wiedzy drugiej osoby zeskanować jej kartę.
A tak wiele się zmieniło przez te 3 lata? To teraz każdy może iść do pierwszego lepszego "sklepu z terminalami", zakupić czytnik i skanować ludzi w tramwaju czy innym autobusie, a kasa będzie spływać na konto?
Owszem, teoretycznie jest to możliwe, ale w praktyce niespotykane, bo za dużo zachodu i na krótką metę. Jeszcze gdyby nie było limitu dla płatności zbliżeniowych...
Cytat z zaufanatrzeciastrona.pl (tak, wiem 3 lata temu):