Też odradzam MI3 jako pierwszy smartfon.
To raczej telefon dla businessmana, który leży grzecznie w teczuszcze, lub wewnętrznej kieszonce garnituru.
Raczej nie przetrwałby długo jako podręczny smartfon walający się po brudnej kieszeni kurtki.
Jego kanciastość nadal mi przeszkadza. Mam nadzieję że moda na spłaszczanie telefonów się kiedyś skończy.
Telefon spokojnie mógłby być 3 razy grubszy i cięższy - na korzyść baterii trzymającej ponad tydzień lub cały dzień wędrówki w górach z włączonym ekranem i GPS.
MI2 oddałem małżonce i ciągle spoglądam na niego z westchnieniem. Był ze mną wszędzie, upadł na beton kilkadziesiąt razy. Tyle też miał rebootów, formatów i czyszczeń pamięci. Był podłączany do USB codziennie kilka razy i gniazdo nic się nie wyrobiło. Wszystko zniósł bez zająknięcia i nadal wygląda jak nowy (zasługa gumy i folii).
MI3 jest wspaniałym telefonem ale nie do każdego pasuję. Do mnie chyba też nie do końca. Kupiłem go trochę z konieczności - czyli docelowo chodziło o zmiany telefonów w rodzinie (mój stary dla żony, a jej MI1 dla córki), a trochę z ciekawości, bo bardzo cenię markę Xiaomi i system MIUI.
Tak jak napisał Acid - przetestuj w sklepie jak by Ci się operowało jedną ręką płaskiego pięciocalowca np. w podskakującym autobusie.
Telefon to nie żaden artefakt, ma być wygodny i działać bezbłędnie w takich warunkach życia jakie prowadzi jego właściciel.
O swojego MI3 zaczynam mieć poważne obawy.