Skocz do zawartości

Klaman

Użytkownicy
  • Postów

    135
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Klaman

  1. Jeśli przednią kieszeń masz tak głęboką, że kilkunastocentymetrowe układa się w całości na udzie, to całkiem możliwe. W najczęściej spotykanych spodniach niestety tak nie jest, bo kieszeń jest dzielona w połowie przez połączenie kości udowej z miednicą. A raczej nie da się chodzić czy siadać bez zginania nóg.
  2. A Nexus 5 szybszego, czystego Androida. Naprawdę sądzisz, że różnica w taktowaniu procesora na poziomie 0,04 GHz w praktyce będzie robiła jakąś różnicę? No bo chyba szybko instalujący się ROM to nie jest argument dla użytkownika? Ile razy przeciętny użytkownik telefonu instaluje ROM? Odpowiedź brzmi – wcale. Tu nie chodzi o pierdółki tylko o ogólne parametry: ekran, procek, ilość RAM, MPx, układ graficzny i… to wszystko. Tyle interesuje przeciętnego użytkownika. Potem jest tylko wygląd zewnętrzny i ewentualnie system (w sensie – modyfikacja Androida przez producenta smartfonu). Z tą obsługą w rękawiczkach to też bym nie przesadzał. Może się okazać, że wszystkie nowe smartfony da się tak obsługiwać. Ot chociażby urządzenie mojej dziewczyny; Huawei P6 – kiedy przed zakupem przeglądałem informacje na jego temat, nigdzie o tym nie wspomniano, a jak się okazało – radzi sobie z tym doskonale. Fakt – faktem: nie spotkałem jeszcze smartfona z zapisem zdjęć do RAW. Dla mnie jest to argument (zaraz obok MIUI), ale pomyśl logicznie – ile % użytkowników bierze to pod uwagę? Ale przecież wyraźnie napisałem, że to tyczyłoby się użytkowników spoza Chin. Nie sugerowałem, że Chińczycy mieliby uruchamiać smartfon Xiaomi w wersji z obsługą apek Google, które u nich nie działają. Nie uważasz mnie chyba za aż tak pozbawionego umiejętności logicznego myślenia? Xiaomi jest świadome tego, że ich system nie działa tylko i wyłącznie w chińskich smartfonach. Wiedzą o tym i mało tego – dałbym sobie rękę (nooo… palec) uciąć, że już myślą o tym, żeby wykorzystać to do ekspansji na inne rynki. Ja pamiętam inaczej… Wszystko było wyciszane, oprócz powiadomień Gappsów. No nie dziwne, skoro to aplikacja MIUI. Tyle, że są kwestie, o których zresztą już wspominałem w innym wątku, w których GMail jest lepszym wyborem niż Poczta MIUI. Wiesz jaki jest powód? „Nie, bo nie”. W przypadku iPhona – debilne tłumaczenie kwestią ograniczeń związanych z rozprzestrzenianiem treści (ten sam irracjonalny argument, jak w kwestii okrojenia funkcjonalności BT). A HTC – ślepiec podąrzający za „wzorem” smartfonu w wyższej półki. Ok, Acid (i ZduneX25 także)…Mentalnością, związaną z Waszymi „relacjami” z MIUI, jesteście bliżsi Xiaomi niż końcowy użytkownik. Trzeba po prostu zrozumieć, że konsument ma inne wymagania niż projektant/producent. A wiadomo, że jak producent się uprze, to żadne argumenty użytkownika go nie przekonają. Przecież tam rządzą księgowi, a nie przedstawiciele użytkowników. Szkoda, bo właśnie w takich sytuacjach producenci tracą klientów. Wasze argumenty w tej kwestii są dla mnie zbyt słabe, a powiem więcej; mocno naciągane i nielogiczne. Przykłady: – „nie, bo Google nie używa, bo Google nie chce”. Ale w kwestii istnienia aplikacji Google, które są podstawą działania każdej innej implementacji Androida, czy obsługa przyciskami fizycznymi, które Google zastępuje ekranowymi – to tym akurat już Xiaomi nie musi się podpierać? Czyli wybiera sobie, co z wytycznych Google przestrzegać, a co olewać całkowicie. Jeśli tak, to „bo Google nie używa”, stosowane do jednej tylko cechy – nie może być żadnym argumentem. – nie, bo to unibody – nie, bo inni też nie mają. Jedyny argument jaki do mnie w miarę przemawia, to fakt istnienia wersji 64 GB. Jednak podejrzewam, że za rozwiązaniem „2 urządzenia z różną ilością pamięci”, zamiast „jedno tanie ze slotem”, kryją się pobudki tylko i wyłącznie związane z zyskiem, poprzez przemyślane naciąganie klientów. Zaprojektowanie urządzenia z tak wypasionymi podzespołami, a jednocześnie tak małą ilością przestrzeni dyskowej, tylko po to, żeby zwiększyć sprzedaż droższej wersji. W tym momencie nic nie jest w stanie mnie przekonać, że jest inaczej. Tak rozumiem – firmy powstają i istnieją tylko dla zysków… Tylko po co elementy, które ten zysk mają budować, tłumaczyć tak irracjonalnymi powodami? Myślę, że ta dyskusja do niczego nas już nie doprowadzi. Wszyscy znają argumenty drugiej strony, i nic już z tego nie wyniknie. Proponuję EOT, bo szkoda naszego czasu.
  3. Przy całkowicie niedopasowanym rozmiarze oczywiście, że takie niebezpieczeństwo istnieje. Jednak dobrze dobrany rozmiar uniemożliwia niepostrzeżone wyciągnięcie telefonu z kieszeni. Trzeba by mieć mocno zdrętwiałe pośladki, żeby tego nie poczuć. Zresztą – w tłoku komunikacyjnym to nawet początkujący kieszonkowiec wyciągnie fanta, z jakiejkolwiek kieszeni. No, ale coś w tym jest. Nie korzystam w ogóle z komunikacji publicznej, więc nigdy nie brałem pod uwagę możliwości tego typu.
  4. Klaman

    Douszniki Xiaomi Piston

    A może wiadomo komuś, czy działają na SGS3?
  5. Bo trochę się podsuwa, ale to są minimalne wartości. Na pewno nie przesunie się więcej niż centymetr, a dopiero po tym, jak wysunie się ponad 50% jego wysokości z kieszeni, jest możliwość, że wypadnie. Jest tylko jeden mały kłopot. Zewnętrzna tkanina kieszeni wyciera się od ostrych (twardych) narożników telefonów. Przez iPhone'a 4 przetarłem sobie kieszenie w 2 czy 3 parach. Z S3 nie ma tego problemu w najmniejszym nawet stopniu.
  6. Oczywiście, ale wersje 64 GB to extreme i kosztują już sporo. W przypadku 16+SD, nie dość że jest tanio, to jeszcze można jakiś całkiem logiczny porządek wprowadzić. Np. system i soft na pamięci wewnętrznej, a dane (zdjęcia, filmy, muzyka, backupy) na zewnętrznej. To daje już sporo miejsca dla softu i prostotę w wymianie dużej ilości danych. Ot – wyciągasz kartę, czy docierasz do niej via filemanager i na talerzu masz „pictures”, „music”, etc. Nie jest to kluczowy argument. Ot – dodatek. Reasumując… Slot umożliwia zakup _tańszej_ wersji z funkcjonalnością droższej. Czy to jest aż tak nielogiczne, że tak trywializujesz brak slotu w Mi3? Taaa…A Gappsy to trzeba sobie było doinstalowywać, bo… są i działają w MIUI? Brak kontroli „cichych godzin” nad przypomnieniami aplikacji G, to też efekt tego, że Xiaomi _nie_ olało softu Google? Ja rozumiem, że Google w Chinach nie działa, i czymś to musieli nadrobić, ale… Co za problem napisać ten soft tak, żeby podczas pierwszego uruchomienia pytał – z jakich aplikacji ma korzystać i zostawić Gappsy, jeśli to telefon, który miałby działać poza Chinami? Potrafi przecież zapytać na początku o konto Xiaomi – mógłby dawać wybór; G or X. W końcu Xiaomi ma (tak przynajmniej czasami „czytam między wierszami”) plany, żeby zaistnieć także poza Chinami. A bez takiej funkcjonalności, raczej nie mają szans, bo 99% użytkowników nie będzie grzebało w systemie na takim poziomie, na jakim muszą to aktualnie robić użytkownicy MIUI spoza Chin. W przypadku smartfonów Xiaomi, bierze się pod uwagę to samo co w innych, bo w końcu to… smartfon. Ma być kolejnym po tych, do których się przyzwyczailiśmy, lub zamiennikiem tych, których nie chcemy lub które są po prostu zbyt drogie w stosunku do wycenionych przez nas możliwości. To co je odróżnia od innych, to miły dodatek, ale nie argument za pomijaniem innych, istotnych elementów. Pomyśl, czy gdyby Xiaomi wypuściło smartfon z dwoma 2,5 calowymi ekranami, fizyczną klawiaturą, to też byś się tym zainteresował? Nie. Fenomen polega na tym, że Xiaomi wypuściło produkt (mam na myśli Mi3), który jest praktycznie taki sam jak inne flagowce, które chcielibyśmy mieć, ale oferuje go znacznie taniej i dodaje coś, co dla niektórych ma znaczenie – czyli MIUI. Jednakże ładne ikonki + kupka ciekawych ficzerów, nie może przesłonić innych, istotnych elementów. Oczywiście, że użytkownicy lubiący MIUI wybaczają im te braki, ale to nie powód, żeby o tym nie mówić, albo pisać, że „to nie może być wadą”, czy „nie powinno się tego brać pod uwagę” albo „nie ma znaczenia”. O tym co jest ważne a co nie – decydują użytkownicy, a nie developer. Tzn. może uważać, że wie lepiej czego potrzeba użytkownikom, ale to ma krótkie nogi i udaje się naprawdę w pojedynczych przypadkach (vide Apple). Oczywiście – na razie im się wiedzie i być może będą takimi samymi dyktatorami jak A. Jednak przy aktualnej polityce, ograniczone będzie jedynie do rynku Chińskiego, bo świat nie zaakceptuje Androida bez Gappsów czy ficzerami specyficznymi jedynie dla „ichniego” rynku.
  7. No właśnie nie… Przecież tłumaczyłem, że przy normalnie naszytych kiszeniach nie ma szans, żeby na nim usiąść. Poza tym, kiedy już zabierasz telefon ze sobą, to raczej częściej chodzisz, niż siedzisz. A jak siadasz, i nawet gdyby miał Ci przeszkadzać, to możesz z kieszeni wyciągnąć i położyć na stoliku, czy przy czym tam usiadłeś. Ja np. podczas swojej pracy w terenie, często muszę kucać (bez zbereźnych skojarzeń proszę) i nawet wtedy telefon w kieszeni „natyłkowej” mi nie przeszkadza, czego z kolei nie można powiedzieć o jakimkolwiek, włożonym do kieszeni przedniej.
  8. Zastanów się chwilę… Wozisz wszędzie ze sobą kabel i pendrive? W każdym miejscu, w każdej sytuacji masz przy sobie takie rzeczy? Prosiłbym o minimum logiki i rozsądku w tych kontr-wypowiedziach.
  9. Ooo... No to ja Ci powiem, że nigdy bym nie wpadł na to, żeby nosić w przednich kieszeniach. To cholernie niewygodne – niezależnie od rozmiaru. Nawet taka mała Nokia przeszkadza przy zwykłym chodzeniu, nie mówiąc już o siadaniu. Nooo, powiem Ci, że mnie zaskoczyłeś.
  10. Wg Ciebie może i tak. Każdy jednak ma inne oczekiwania. Gdyby jeszcze był 32 GB – to różnicowanie w kwestii „dla każdego coś miłego”, miałoby już więcej sensu. Osobiście nie potrzebuje aż 64 GB, a 16 będzie w najlepszym przypadku „na styk”. Siłą rzeczy więc muszę zapłacić 200-300 PLN więcej, mimo, że karty kosztują grosze (nie mówiąc o tym, że każdy gdzieś pod ręką jakąś już ma). Google preferuje także nawigacje na przyciskach ekranowych, a jednak Mi3 ma fizyczne. Tak więc podpieranie się Google, także w przypadku gdy Xiaomi rezygnuje z istoty Androida w postaci aplikacji Google, jest kompletnie nietrafionym argumentem. Acid, a wyjaśnij mi, co ma do tego unibody? Szufladkę na kartę sim można w takiej obudowie zrobić, wpuścić gniazdo słuchawkowe, zasilające, etc., a już slotu na SD się nie da? Weź to powiedz wszystkim tym, którzy akurat mają zapchaną pamięć, a jest ważne wydarzenie, brak dostępu do sieci i po kilku sekundach filmowanie/fotografowanie się kończy, bo „out of disk space”. Pewnie… „640 kB pamięci, powinno wystarczyć każdemu”. Tak samo jak „nie narzekali” na brak pełnoprawnego BT i inne „genialne” cechy tego ekosystemu. Akurat osobiście przez 4 lata używałem dwóch generacji iPhonów i znam dobrze oczekiwania rozsądnych użytkowników (bo fanboye, to każdy kolejny minus przekują w plus). Nooo… Gdyby ten telefon kosztował 30-40, nawet 60$, to może miałoby to znaczenie. Przy 400 dolcach, już raczej nie – co najwyżej świadczy to o ewidentnym skąpstwie Xiaomi. Skoro 2$ na slot to za dużo, to również baterię mogli dać 2300 mAh, 1 GB RAM i Adreno 320 – mieliby jeszcze większą oszczędność. A z tym akurat się zgodzę, chociaż im więcej czasu z nim spędzam, tym więcej problemów zauważam. Mam wrażenie, że każda aktualizacja przynosi ze sobą mniej istotnych rzeczy, a więcej kłopotów, które trzeba obchodzić w przedziwne sposoby. Błędy są ignorowane (przynajmniej na poziomie portów, czy ROMów dla innych telefonów niż Xiaomi) i coraz częściej przed apdejtem zadaję sobie pytanie: „co tym razem zacznie się sypać?”. Dlatego właśne m.in. czekam na Mi3, żeby ten pogląd na temat MIUI zweryfikować, mają do czynienia z „oryginalnym” produktem, a nie połatanym miksem co najwyżej „dostosowanym do działania” na innych smartfonach. Oczywiście – masz nieporównywalnie większą wiedzę na temat tego, jak to wszystko wygląda od strony technicznej i rzecz jasna możesz się z tym nie zgadzać, ale ja piszę swoje spostrzeżenia jako zwykły użytkownik i laik, który jedynie czyta Wasze przepisy na rozwiązanie niektórych problemów. Może i dla Ciebie i Tobie podobnych – są one trywialne, ale dla użytkownika bez Waszej wiedzy – to kompletny galimatias.
  11. Jeśli masz normalne, proste spodnie z dużymi kieszeniami, to problem leży nie w ich rozmiarze, ile w tym, jak nisko są przyszyte, a co za tym idzie, jak nisko w stosunku do pośladków wpadnie telefon. Niezmiennie od wielu lat kupuję ten sam model jeansów Lee Denver i w ich kieszeniach nie ma żadnego problemu. Raz dla odmiany kupiłem Wranglery (Ross) – krój ten sam, rozmiar także i kieszenie niby też. Problem w tym, że w nich dolna krawędź kieszeni zaczyna się 2-3 cm niżej niż w Lee i każdy telefon jaki do nich włożyć, będzie problemem. Niezależnie czy będzie to 4,3", 5" czy Nokia 3310 – po prostu siłą grawitacji wciskają się pod pośladek, co oczywiście powoduje problem z możliwością złamania smartfonu podczas siadania. Mając na tyłku Lee, nie ma możliwości, żebyś usiadł na telefon.
  12. Jeśli to faktycznie funkcjonuje i rzeczywiście będzie można kupić – tak jak na dzisiaj za ~1650 (razem z przesyłką do Polski), to jeszcze będzie znośnie. Obawiam się jednak, że pierwszeństwo będzie miał główny sklep i do Hiszpanii trafiać będą jakieś marne ilości, do których nie będzie się można dopchać. Z niecierpliwością czekam na pierwszy potwierdzony zakup z tego sklepu, przez kogoś z Polski.
  13. Acid, nie tyle z większymi kieszeniami, ile nie takie ciasne (rurki)…
  14. „W Chinach” znaczy „nie dla nas”, więc jakby nie patrzeć – dla nas jest drożej niż zapowiadano (głównie biorąc pod uwagę wcześniejsze zapowiedzi cenowe pośrednika, czyli ibuygou). Ja też, pisząc o rosnących cenach nie miałem na myśli samego Xiaomi, bo przecież od nich i tak nie mogę kupić, siedząc na tyłku w Polsce. Obojętnie czy zamówimy przez jedyny sklep wysyłający do Europy, czy poprzez dostawców z Allegro czy innego „tabletem” – ceny wersji 64 GB mogą się zrównać z obecnymi topowymi słuchawkami. Po prostu tracimy kluczową zaletę tego telefonu – niską cenę. Ibuygou chyba mocno przegięło z tymi podwyżkami, a za nimi znowu swoje dołożyli prywatni importerzy. Oczywiście – można kupić bezpośrednio w ibuygou, ale raz że istnieje ryzyko np. miesięcznego oczekiwania, a dwa, że akurat pakowacz zapomni zapakować na kolorowo i/lub celnik się uprze, żeby sprawdzić paczkę. Tak źle, i tak niedobrze. A wystarczyłby jeden mały magazyn Xiaomi w UK czy DE i strona internetowa, przez którą można by zamawiać towar do Polski. Ale my nie liczymy w cenach gdzieś tam podawanych, tylko w realnych kosztach zakupu. Co mnie obchodzi jakaś tam cena w dolarach, na dodatek podawana bez podatku amerykańskiego i naszego VATu? Weź do 349 $ dodaj parę procent podatku w USA a potem 22% VATu, przemnóż przez aktualny kurs i nagle okazuje się, że na Allegro można kupić przepłacając raptem może 150-250 PLN przy najtańszych ofertach. A to już typowy narzut prywatnego importera. No i kupujemy nowość, za wygórowane ceny Allegro, a Mi3, kiedy już będzie można kupić, zapłacimy tyle samo albo i więcej. Natomiast kiedy Nexus 5 w miarę „oficjalnie” pojawi się w Polsce, to i ceny szybko spadną, a na to w przypadku Mi3 nie ma co liczyć, bo ten smartfon w Polsce się nie pojawi „oficjalnymi” kanałami. O to właśnie chodzi, że o ile w przypadku ogólnie znanych i popularnych marek, patrzymy (bo możemy) na ceny polskie (Allegro, operatorzy), które na dodatek uwzględniają wszelkie podatki i w miarę szybko spadają, a Xiaomi mogliśmy (teoretycznie) zamawiać nie dość że w niskich cenach, to jeszcze z pominięciem podatków. Tym czasem ceny w miejscach, w których możemy (w przyszłości) kupić Mi3, tak wywaliło, że po ściągnięciu do kraju i skonfrontowaniu z inymi produktami okazuje się, że zaoszczędziliśmy np. 100-200 PLN. A jeśli będziemy mieli pecha, to jeszcze przepłacimy, w porównaniu z innymi smartfonami podobnie wyposażonymi. Do tego gwarancja taka, jakby jej nie było, bo kto będzie wysyłał telefon do Chin, żeby dostać naprawiony czy nowy, np. po 2-3 miesiącach? Żeby nie było – nikogo nie próbuję przekonywać do zarzucenia pomysłu kupna Mi3. Ot po prostu wyrażam swoje spostrzeżenia i przemyślenia z ostatniego czasu. Wg mnie to, co jeszcze miesiąc/dwa temu było rewelacyjną możliwością, coraz bardziej zaczyna być po prostu jedną z wielu opcji, z coraz mniejsza liczbą zalet, a sporą – wad. Dobra, pomarudziłem sobie i już wystarczy. Muszę się zorientować czy ktoś ze znajomych nie będzie czasami w Chinach na początku naszego przyszłego roku.
  15. To mniej kwestia rozdzielczości ekranu (ilości pikseli) a zdecydowanie bardziej jego fizycznego rozmiaru. Myślisz, że upchanie FullHD w tym samym rozmiarze ekranu, da Ci jeszcze większą wygodę w przeglądaniu stron www? Nie. Chyba, że sobie kupisz lupę czołową, albo zaczniesz trzymać smartfon tak, że będziesz go obsługiwał nosem. A ja w domu przeglądam strony (i nie tylko) na 2× 27", i co z tego? Smartfonu używa się tam, gdzie nie można użyć normalnego komputera, i o to właśnie chodzi, żeby nawet w takich warunkach było wygodniej i efektywniej. Tak, zdaję sobie sprawę, że pęd za kolejnymi calami nigdy tak naprawdę nie rozwiąże problemu niewygodnego konsumowania treści na urządzeniach mobilnych, ale nie da się ukryć, że 5-5,2" jest jeszcze znośne, a przy okazji jednocześnie wygodniejsze w tej kwestii niż 4,3". Prościej będzie zacząć nosić normalne, męskie spodnie.
  16. Dokładnie tak. Cała ta piękna bajka o świetnym i tanim telefonie, zaczyna się kończyć. Co innego, gdyby pozostały ceny, które sugerowano wcześniej – wtedy można by odżałować brak slotu na kartę i ciągnąć przez pół świata tańszy telefon ze wszystkimi tego możliwymi konsekwencjami, aby mieć smartfona z półki premium. Poważnie się wnerwię, jeśli bezproblemowego zakupu Mi3 z WCDMA będzie można dokonać wtedy, kiedy dla aktualnych flagowców innych producentów, możliwych do kupienia za identyczną cenę od zaraz, będzie można już zainstalować oficjalne MIUI. Co prawda nie sądzę, żeby Xiaomi w ten sposób strzeliło sobie w stopę – ale 2× nie mówić…
  17. Do minusów MI3 należałoby dopisać: – brak możliwości zakupu (no chyba, że ktoś rozpatruje kupno któregoś z tych modeli, w kontekście co najmniej kwartału) – brak slotu na kartę pamięci Do minusów G2: – brak MIUI – brak RAW – brak slotu na kartę pamięci Do minusów Z1: – brak MIUI – brak RAW Zmieniłbym nieco słowa w zapisie minusa Z1 – odnośnie przycisków ekranowych. Nie „relatywnie mało miejsca na wyświetlaczu”, tylko chyba „trochę mniej miejsca”. Takie stwierdzenie „mało miejsca”, to może wtedy, gdyby wyświetlane przyciski zajmowały 1/3 ekranu a nie raptem może jakieś 7,5%. Poza tym ten minus dotyczy także G2, więc lepiej po prostu wpisać to jako + dla Mi3.
  18. W monitorze danych nie mam w ogóle żadnych usług – ani Xiaomi ani Google, ani innych. Mam tylko normalne aplikacje z Google Play. Niemniej widzę, że synchronizacja Xiaomi działa, bo zmieniają się daty i godziny przy kopiowanych komponentach. SMSy, aplikacje, kontakty, etc. – wszystko na bieżąco jest synchronizowane. Sorry. 4.2 port. -- 6 lis 2013, o 10:25 -- Oby coś poprawili, bo to… się nasila! Na początku widziałem to 1-2× dziennie, a dzisiaj, to jakby szlag trafił – w ciągu minuty mam to po kilka razy. Nie można normalnie korzystać z telefonu. -- 6 lis 2013, o 10:41 -- Ehhh… Sprawa jest poważniejsza. Przestałem słyszeć swoich rozmówców. Kiedy ja do nich dzwonie oni nie słyszą mnie, a kiedy oni dzwonią do mnie, to słyszą mnie, a ja ich nadal nie słyszę. -- 6 lis 2013, o 12:40 -- Ostatni problem (brak głosu rozmówcy, a nawet sygnału oczekiwania przed połączeniem) – rozwiązany. Bruździła wczoraj zainstalowana apka – „PushBullet”. Szkoda, bo fajna jest.
  19. Wersja MIUI: Jakim użytkownikiem jesteś? -- używam MIUI od pewnego czasu Opis znalezionego błędu Ni z tego ni z owego, komunikat wyskakuje nawet co kilka sekund: „Niestety, aplikacja Synchronizacja Xiaomi została zatrzymana.” Logcat java.lang.SecurityException: Opening uri content://wifi/wifi: uid 10012 does not have com.xiaomi.permission.ACCESS_WIFI. at android.os.Parcel.readException(Parcel.java:1425) at android.database.DatabaseUtils.readExceptionFromParcel(DatabaseUtils.java:185) at android.database.DatabaseUtils.readExceptionFromParcel(DatabaseUtils.java:137) at android.content.ContentProviderProxy.query(ContentProviderNative.java:366) at android.content.ContentResolver.query(ContentResolver.java:372) at android.content.ContentResolver.query(ContentResolver.java:315) at com.miui.cloudservice.wifi.WifiSyncManager.initUuidSet(WifiSyncManager.java:88) at com.miui.cloudservice.wifi.WifiSyncManager.sync(WifiSyncManager.java:67) at com.miui.cloudservice.wifi.WifiSyncAdapter.onPerformMiCloudSync(WifiSyncAdapter.java:22) at miui.net.MiCloudSyncAdapterBase.onPerformSync(MiCloudSyncAdapterBase.java:141) at android.content.AbstractThreadedSyncAdapter$SyncThread.run(AbstractThreadedSyncAdapter.java:254) Dodatkowe informacje
  20. Miałeś na drugi dzień, czy po dwóch? Nie sądzę. Przesyłka może trwać baaardzo długo, szczególnie przy zmieniających się ostatnimi czasy przepisach nt. transportu baterii wprowadzanymi przez linie lotnicze. Ty dostałeś szybko (chociaż to też jest kwestia umowna, bo nawet nie raczyłeś się pochwalić jak to szybko jest wg Ciebie), a inni mogę czekać miesiąc, co i tak będzie mieścić się w normie. Przy możliwości natychmiastowego zakupu Nexusa, nawet tylko tydzień oczekiwania (i to poczucie niepewności) dla niektórych może być nie do przeskoczenia. Sam czekam na Mi3 i mimo wszystko byłbym bardziej szczęśliwy, gdyby ten telefon można było kupić chociażby w Niemczech czy UK.
  21. Dziękujesz, bo będzie można kupić wszędzie, skoro jeszcze przed chwilą twierdziłeś, że Mi3 będzie bardziej dostępny, bo sprzedawany przez (jeden) sklep w Chinach? A jeśli chodzi o cenę, to pewnie dla niektórych nie będzie robiło różnicy te kilka stówek, skoro będą mogli go kupić od razu, a nie przez internet, czekając nie wiadomo jak długo na przesyłkę (i modląc się, żeby jednak na paczce było „gift” i żeby jakiś nadgorliwy celnik jednak tego nie otworzył). Jeszcze inni wezmą go sobie od operatora w abonamencie, bo z Mi3 tak nie będą mogli zrobić. Nic nie jest do końca tylko czarne albo tylko białe. W jednym i drugim przypadku są „za” i „przeciw”. Ja Nexusa bym nie wziął ze względu na brak RAW oraz golasa Andka (i niewiadomy termin pojawienia się MIUI). Gdyby nie te dwa minusy – miałbym problem z wyborem, bo Nexus 5 nie jest jakoś specjalnie brzydki, a technicznie jest praktycznie identyczny z Mi3.
  22. Jeden sklep na dodatek w Chinach, to jest większa dostępność niż w przypadku Nexusów? Przecież za chwilę GN5 będzie można go kupić praktycznie wszędzie, a MI3 nadal tylko w Chinach (z czasem oczekiwania do nawet kilku tygodni). To co napisałeś, to kompletna herezja. A Ty już miałeś obydwa w rękach, że takie opinie głosisz?
  23. Kwestia przyzwyczajenia i uniknięcia niejasności. Odpisując nie mam pewności, że moja odpowiedź pojawi się bezpośrednio pod tą wypowiedzią, której dotyczy. Nie jesteśmy przecież sami na tym forum, i w momencie kiedy odpisuję, ktoś może wysłać swoją odpowiedź.
  24. Ale przecież w Polsce smartfonu Xiaomi nie kupisz, więc nie możesz porównywać jego ceny do ceny polskich dystrybucji Nexusa. Skoro chcesz się decydować na długi i jakby nie patrzeć ryzykowny import prywatny z Chin – równie dobrze możesz poszukać Nexusa na innych rynkach, w lepszych cenach niż polskie.
  25. Można by z tą tezą podyskutować, skoro pojawiło się to: http://android.com.pl/news/18432-nexus- ... od-google/ Pytanie tylko jedno – kiedy będzie MIUI dla niego?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...