@zagrobelny wlaczyłem Taiwan bez zadnych problemów, owszem podana przeze mnie aplikacja przeniosla wszystko, ale aplikacje trzeba poukładać bo pakuje wszystko jak leci ale to akurat normalne, nie stwierdziłem, żadnego syfu. Debloatu ze wzgledu na obowiązki nie zdążylem jeszcze zrobic ale w weekend tak.
@marcin_poco przedstawilem sytuacje z Orange ktorą wygralem to raz, po drugie @Master jako wieloletni kolego wie chyba wszystko o ciężkiej chorobie mojej Mamy, następnie jak napisał jezeli uczestniczysz w rozmowie możesz nagrywać, może w sadzie nie bedzie to dowod ale jakas poszlaka , ktorą sąd na pewno sprawdzi. Następnie mam b. powazne problemy z Miejskim Osrodkiem Pomocy Społecznej u siebie po kilku latach odmowili pomocy asystenckiej bez podania powodu. Oczywiście na drugi dzień poszlo odwolanie na kilka stron A4 z powolaniem się na wszystkie możliwe paragrafy m.innymi KPA i skargą na pracownika ktory delikatnie mówiąc w sposob malo empatyczny i nieprofesjonalny przekazywał informacje. Rzecz nastepna, niestety tak jest że cos zlego się dzieje w weekend i pozostaje opieka calodobowa a u mnie Bochenski szpital nazywaja od dawna "umieralnia". Lekarz przez telefon slysząc że Mama ma 88 lat, przewaznie stwierdza że nie widzi potrzeby jego wizyty, obserwować i w razie czego dzwonić pod 112 a karetka teraz przyjeżdza bez lekarza. Ja sie zawsze przedstawiam i tego samego rządam od lekarza, i już sie nauczylem po kilku latach, mam przygotowaną formułkę " proszę o nazwisko pana doktora i ja za 5 minut autem będe u pana w gabinecie prosze przygotować oświadczenie, że odmawia pan pomocy z podaniem powodu i swoim nazwiskiem i pieczątka, w poniedzialek jestem u dyrektora szpitala z dokumentem i zapewne zostana w stosunku do pana wyciągniete konsekwencje ". Lekarz cięzko wkurzony po takim stwierdzeniu jeszcze się nie zdażyło zeby odmówił, i przeważnie po 20-30 minutach jest u nas a to że wkurzony mnie nie obchodzi. W ten sposob 4 razy w drugim pólroczu wyciagnąlem Mamę z zapalenia oskrzeli, a jak potem w poniedzialek już przyjeżdza lekarz domowy, ale podwójny specjalista: chorób wewnetrznych, i nie wiem czy dobrze napiszę specjalista opieki rodzinnej czy jakoś tak. I zawsze , moze raczej często dodaje antybiotyk i kroplówkę i stwierdza bo akurat mamy bardzo dobre stosunki : dobrze , ze pan zadzwonil bo to od piatku czy soboty zamieniłoby się w zapalenie płuc i w tym wieku skutek wiadomy. Teraz rozumiesz po co nagrywanie.
I ostatnia sprawa mam faktycznie stwierdzony niedosluch z powodu pracy w huku, faktycznie nie slyszę tylko pewnych wysokich tonów. Ale nauczyłem się jednego : jak ktos dzwoni kogo przepraszam nie lubie i słysze : bla, bla,bla czy pan Krzysztof N. - mówię jestem osobą niepelnosprawną z niedosłuchem proszę mówić powoli, głośno i wyraźnie, czym uwierz każdego doprowadzam do szału. I czasem jak mi nie zalezy to mowie od razu przepraszam ale rozmowa ze wzgledu na moją niepełnosprawność jest nagrywana gdyby czegos nie zrozumiał i wtedy słysze odkładaną sluchawkę. Jak mi zalezy na rozmowie bo jest wazna tą informacje przekazuje na końcu.
Przepraszam administratorow za offtop i to poważny ale proszę tego nie kasować - moze komus się przyda. Jest to jednak trochę zwiazane z nagrywaniem rozmów i zadanymi pytaniami.