Sprawa jest taka, że ludzie myślą, że 0% znaczy, że bateria jest rozładowana do zera. Bateria nie jest rozładowana do zera, bo zwyczajnie litówka jak spadnie jej napięcie poniżej wartości napięcia tak zwanego normalnego rozładowania, zepsuje się nieodwracalnie. Moment wyłączenia telefonu jest podejmowany przez elektronikę pomiarową dbającą o baterię. Coś podobnego masz w akumulatorze 12V w aucie, jak spadnie napięcie poniżej okolic krytycznie 10V to jego życie się kończy w 99% przypadków, ale w aucie nie trzeba tego zabezpieczać, bo masz prądnice prądu przemiennego, która załatwia problem, jeśli jest sprawna. W Twoim przypadku bateria działała lepiej, bo ładowałeś akumulator od 10% do 100%, czyli nie schodziłeś do napięcia normalnego rozładowania, co nie jest w żaden sposób niebezpieczne czy negatywne dla działania baterii litowej oraz (i zwłaszcza) ładowałeś do pełna, gdzie końcówka ładowania się wydłuża i akumulator przyjmuje coraz mniejszy prąd oraz nie podnosi się praktycznie napięcie baterii tj. wzrost będzie rzędu 0,01-0,05V od ~80% do 100%. Ludzie często odłączają ładowanie przy ~80-90%, bo PRAWIE pełny. To nie działa liniowo, litówka od 0 do powiedzmy 80% przyjmuje relatywnie duży i stały w czasie prąd, odcinek 80-100% to ten gorszy etap gdzie prąd leci na łeb na szyje do zera i przy osiągnięciu znamionowej pojemności litówka przyjmuje prąd równy 0A, czyli wcale. Wtedy akumulator ma swoją znamionową i pełną pojemność i robisz bardzo dobrze, bo jest to dla litówki najzdrowsze i jak najbardziej zgadzam się z tym, że tak powinno się robić. Sytuacja podobna jest w laptopach, ludzie używają laptopa 50% czasu pod ładowarką i mają baterię wsadzoną, czyli cały czas ładuje, odłączą na 30min, rozładowuje akumulator, podłączą znowu przy prawie pełnej baterii i tak w kółko, po roku taka bateria nie będzie miała swojej pojemności na 100%. Wniosek jest taki: baterię rozładowywać ile się da, nie trzeba do 0%, nie zaszkodzi 5-10%, ale ważniejsze jest to, żeby ją ładować do pełna. Amen.
A co jeszcze dodam: dlatego też teraz producenci reklamują się np. ładowanie od 0 do 60% w 30min, dokładnie z tyych powodów, które napisałem, bo można na tym etapie dać litówce duży prąd ładowania.