Recovery to recovery, nie ma to nic do uruchamiania systemu. Swego czasu jedna aktualizacja całkowicie usuwała recovery w Mi4i. Nie było z tym problemów, wystarczyło wgrać jeszcze raz.
Do ratowania smartfonów Xiaomi jest dedykowane narzędzie, MiFlash. Trzeba być naprawdę uzdolnionym, żeby zrobić hard bricka, że aż MiFlash nie pomaga. Producent też nie ma jakichś cudów, że przy jego metodach nic się nie zepsuje, a przy innych może.
Obecnie to nie te czasy, żeby recovery wgrywać poprzez boot.img itp. Nic nie jest trudne, a Twoje przykre doświadczenia nie mają szans się powtórzyć. Użytkownicy Redmi 1 też dawniej musieli korzystać z custom recovery, a ten nie posiadał MiFlash i wgrywanie było trochę bardziej skomplikowane niż tutaj, gdzie dajesz root, uruchamiasz apkę i wskazujesz recovery do sflashowania.