A mi, wręcz przeciwnie, MI3 wydaje się bardziej poważny od MI4, ale aby się o tym przekonać trzeba położyć go przy flagowcach innych firm. Wtedy widać, że to zupełnie inna klasa urządzenia, nie napompowany iPhone, którego targetem (zwłaszcza w kolorze białym) jest młodzież i - sorry - kury domowe, ani przekombinowany Galaxy, który nie do końca wie do kogo ma trafić. Proste, eleganckie urządzenie, bez wodotrysków. Widzisz go, i wiesz, że to telefon, a nie gadżet, którym ktoś sobie przedłuża niezbyt imponujących rozmiarów prącie. MI3 nie jest może ciekawym designersko urządzeniem, ale na pewno eleganckim i wyglądającym bardzo profesjonalnie. MI4 to już gadżet, tak samo jak Note i Note Pro w kolorze białym. Co wiecej, MI4 niebezpiecznie mocno przypomina iPhone'a 4s, co jest niefortunnym rozwiązaniem, bo MI3, pomimo wyraźnych nawiązań do Lumii, był inną, oryginalną drogą. Szkoda, że zrezygnowano z jej rozwoju.