W życiu bym nie wpadł na to, żeby go odłączać od zasilania.
Cała idea robota sprzątającego jest taka, że nie trzeba myśleć o jego obsłudze, oprócz niezbędnych spraw jak opróżnianie pojemnika.
A sprzątanie jeśli da się, to najlepiej wg harmonogramu dziennego.
Mam Mi Robot 1 generacji 3 lata, ciągle się ładuje. Nie zauważyłem zmniejszenia pojemności baterii.
W rodzinie od 2 lat są inne modele jak roborock. Podobna sprawa.
Gdyby jednak, daj my na to, po 5 latach były problemy z baterią, to kupię nową.
To będzie tańsze niż czas poświęcony na obsługę "nieładowania/ładowania"