Skocz do zawartości

Marvinka

Użytkownicy
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Treść opublikowana przez Marvinka

  1. To twardo się upieraj, że problem ci występuje równiez po przełożeniu do Szamszunha, Hejtici, Japkofonu, Elżkia i fąfnastu innych telefonów, z których korzystasz, nie, proszę pana, nie jestem zainteresowany abonamentem, dzięki bardzo, chodzi o tę waszę kartę SIM. ...zresztą, w serwisie pracujesz, na tym jak podejść serwisanta to się pewnie dobrze znasz. P.S. Jak ci wymienią kartę i będzie smigała - tak jak Marvinka wcześniej wspominała - to stawiasz pan browara. Albo cydra, bo tu koledzy na forum zachwalają japkowe.
  2. Marvinka se sprawiła LG 8.3 jako pierwszego klamota na "lwiej paszczy" i bez ściem, nazwa dała kilka punktów do miodności całościowej produktu. Wychodzi więc na to, że znasz się pan na ludzkiej naturze. Rozważ karierę w handlu i reklamie. ;D A żeby było wesoło, to jest tak naprawdę snapdragon:
  3. Hihihi, panowie kochani, pamiętajcie, że to nie ci sami ludzie narzekają. Ten drobiazg jest bardzo ważny dla higieny dyskusji Internetowej, bo pozwala on wyciągnąć jak asa z rękawa DOKŁADNIE wasz argument. Nie podoba się? Ale to żaden problem. Masz tu model XYZ, ten ci będzie pasował. To jest istotne, żeby to porozdzielać, żeby nie odbierać tych, którym coś się nie podoba jako wrogów, tylko potencjalnych sprzymierzeńców, ale z innego sektora, takich zapychaczy ale innej dziury. Sami zresztą producenci to uwzględniają - po co by przecież tworzyli takie różne modele zamiast 2-3? ...No chyba, że mówimy o takich co to tylko łażą i marudzą i wydziwiają i nic im nie pasuje. Na takich to tylko kominiarka, gazrurka, ciemna uliczka na Warszawskie Pradze księżycową nocą... Ekhekhekhe, wróć. Marvinka znowu pomyliła zakładki.
  4. Ale panie Acidu, tak nie można! Pan tak mówisz, jakby Gigabajt danych to było w dzisiejszych czasach dużo. Toć sezon jakiegoś serialu zajmuje kilka ładnych Gb. Toć mapy offline potrafią tyle zająć. Dokumenty, muzyka, nagrania własne - tu 10 Mb przybędzie, tam setka i nagle gigabajty poszły się gonić, ło matko kto miejsce podpieprzył?!. Natomiast szybkie pobranie tych danych z Internetów to już jest problem i o to się rozchodzi cały ten amabaras, nie o to czy 8 Gb to dużo czy mało, czy drogo czy tanio. Pal go sześć, że ludzie, którym to nie przeszkadza zapominają o tym, że na Spotify i Flappy Bird się świat nie kończy i nie każdy chce potrzebne mu dane wysyłać do Internetów, czy grać tylko w gierkę zajmując 600 Kb. Pal go sześć, że karta SD z biblioteką danych ratuje dupsko gdy się telefon spapra, albo chce się szybko dane przesłać komuś z komputerem stojącym obok. Pal go sześć, że to zwyczajnie rozsądne jest kopiowanie newralgicznych danych (jak choćby archiwa z backupami) na zewnętrzny nośnik. Ważny jest kiepski dostęp do Internetu i to nie jest coś co sobie można ot tak przegonić machnięciem ręki jak natrętnego żerszenia. Może na Krakowskiej uczelni gigabitowe łącze (i zewnętrzny IP w prezencie) to standard. Może we Wrocku można 120 Mb/s za śmieszne grosze dorwać. Może gdzieś na Applowskim kampusie, czy Googlowskim centrum to się na światłowód mówi "przestarzała, powolna technologia", ale to są przypadki szczególne - standardem światowym jest Internet powolny i zawodny, lub dobry, ale drogi. I nie, tu nie ma co z tym dyskutować. Fakty mówią same za siebie: http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_countries_by_Internet_connection_speeds http://www.netindex.com/download/allcountries/ Warto zerknąć jakie prędkości mają Stany, wydawałoby się potęga Informatyczna. Do tego trzeba pamiętać, że to jest prędkość średnia, co oznacza, że każda mega szybka uczelnia czy miasteczko technologiczne jest ciągnięte w dół przez miasta, w których Internet ślimaczy się jak cholera. A zatem takie telefony pozbawione slotu SD są po prostu dla kogoś innego. Ok, sprawa fajna i w ogóle, dobrze, że takie rzeczy są, ale wymagają one takich, nie innych warunków bytowania, takiej, nie innej filozofii działania, odpowiadają takim nie innym potrzebom użytkownika. W związku z tym nie, nie można (na szczęście!) ludziom mówić "a weźta tak jak wszyscy inni działajcie", czy "ja nie wiem, mnie to pasuje, to i wam musi". Jakby nie patrzeć, jakby nam to pasowało to co innym, to byśmy wszyscy Samociągi albo Hejtisi czy inne Nexusy mieli, nie Xiaominki.
  5. Można się sprzeczać, że subiektywne, dość minimalistyczne potrzeby nie są wystarczającym argumentem w rozmowie o przestrzeni dla danych, zwłaszcza w dobie gier, które potrafią pobrać /obb wielkości gigabajta albo i lepiej (np Baldur's Gate ma prawie 2,5 nie licząc tymczasowego cache). Tu jednak nie nie chodzi głównie o to, że nie ma miejsca w Internecie (przy okazji Marvinka własny mini-poradniczek zareklamuje), ale o dostęp do tego miejsca. Szybkość i stabilność światowego Internetu, zwłaszcza bezprzewodowego wciąż pozostawia wiele do życzenia. No, chyba że, rzecz jasna kogoś stać na wykupienie i utrzymywanie jakiegoś wyczesanego planu Internetowego, który pozwala zapomnieć o takich szczegółach, ale wtedy to jest już logika idąca po linii "mnie stać, a was nie", co rzeczowym argumentem raczej nie jest. W związku z czym "Bóóóóóóóó! NimaslotukartySD! Dópa!" A na zdrowie. Światu potrzebne jest dużo uśmiechania się.
  6. O, Maciek! Kurtka, brak slotu SD w dzisiejszych czasach to skucha. Co te ludzie sobie wyobrażają. Nie każdy żyje 24/7 w zasięgu szybkiego i pewnego FiFi. W zasadzie to mało kto. Ba, same Indie to przecież żadne zagłębie technologiczne pod tym względem. Marvinka jak była to widziała małpy huśtające się po kablach wysokiego napięcia. Nie napawa to zbyt dużym zaufaniem co do jakości bezprzewodowoego Internetu.
  7. Cicho bo Marvinka pozabiera zabawki i nikt nie będzie wiedział, że się go docenia! Nie to, żeby się wyzłośliwiać, ale fajny ten jego angielski. JU LAJK? JU OK? Marvince przypomina to sprzedawców na arabskich bazarach. "Maj frjend a speszal prajs dżust for ju." A poważniej, to jest dowód na to, że człowiek nie musi wcale inwestować w umiejętności, które większość świata uznaje za podstawowe i niezbędne.
  8. Kurde, jaki ten Hjugo elegancki. Marvince się podoba, że będzie MIopaska ze skóry. Te kolorki normalne takie za bardzo, ahem, ahem, pastelowe, żeby brzydko nie powiedzieć Edit: Lej Dżjun nie ma karabinów. Marvinka zawiedziona.
  9. MORDERCĄ BYŁ SĄSIAD!!! Ekhekhekhe, khe, khe... Marvinka się zastanawia jeszcze nad taką sprawą - to bardzo daleki strzał, ale kiedyś coś podobnego dotyczyło Marvinkowego biurkowego klamota - wszystko było w porządku, ale slot od pamięci RAM okazał się dziabnięty. Któryś pin coś tam jakoś inaczej stykał czy coś, a objawy wskazywały na uszkodzoną pamięć. Sprawdzana w innych komputerach ta pamięć śmigała prawidłowo. Co jeszcze dziwniejsze, pamięć innej firmy była najwyraźniej bardziej odporna, bo w tym slocie działała prawidłowo. Po trzech miesiącach wożenia się do serwisu, w końcu na okazję czegoś tam ktoś się doszukał odchylenia fizycznego i po naprawie wszystko śmiga do dzisiaj. Czary panu. Czary...
  10. Możliwe, że go pokażą, a potem przez resztę czasu będą ostrzeliwując się z karabinów maszynowych broniąc pozycji przed hordami fanów chcących dotknąć nowinki. Marvinka już widzi jak Lej Dżjun dzierżąc w dłoniach dwa QBZ-95 pruje seriami do nacierającej tłuszczy wołając "krzaczkami" luuuuuudzie, czekajcie aż sklepy otworzymy!!!
  11. Cholerkia, Marvinka dobrze wyprorokowała jak mówiła, że w zasadzie to my - ludzie od Xiaominek i takich tam - jesteśmy tymi, którzy myślą inaczej. Hiehie, in jer fejs Dżobs i temu twojemu Japku. Z marketingowego punktu widzenia to nie może być jakiś superkiller dostępny wszem i wobec, bo by sprzedaż wszystkiego innego im poleciala na łeb na szyję.
  12. A widzita? LUD (i koty!) domaga się reform!
  13. Atmosfera się zagęszcza! Marvinka lubi takie klimaty, psiakrew - każda usterka jak mini sprawa dla Herkulesa Poirota czy Szerloka Holmsa. Każda informacja to kawałek puzzelka. A ostatecznie okazuje się, że mordercą był sąsiad. A propos, taki kawał był: Sherlock Holmes wybrał się z Watsonem do lasu na biwak. W pewnym momencie w nocy Holmes budzi Watsona i pyta: - Watsonie stary kumplu, śpisz już? - Nie. - A co widzisz nad sobą, drogi Watsonie? - Aj'll sej... Widzę miliony gwiazd, Sherlocku. - I co ci to mówi, drogi Watsonie? - Zależy jak na to spojrzeć: z astronomicznego punktu widzenia mówi mi to, że są miliony galaktyk z miliardami gwiazd; z astrologicznego punktu widzenia widzę, ze wchodzimy w znak Byka; z meteorologicznego punktu widzenia mówi mi to, że jest szansa na dobrą pogodę jutro; z futurystycznego punktu widzenia sadze, ze kiedyś ludzie będą latać do gwiazd.... A cóż Tobie to mówi drogi Sherlocku? - Mnie to mówi, drogi Watsonie, że ktoś nam podpierd... namiot!
  14. Ha, ba, bez fifi to trochę trudno, no chyba,żeby swój własny access point czy mini routerek nosić, ale to już kombinacje. Powodzenia. Z doświadczenia PhotoRec naprawdę cuda działa.
  15. ...stąd stwierdzenie "jeśli masz".
  16. A taka pierdoła na szybko: weź pan wyciągnij kartę sim, kartę sd jeśli masz, uruchom bez nich i zobacz czy bangla.
  17. ...i właśnie dlatego Marvinka jest zwolenniczką przesyłania wszystkiego po wewnętrznej sieci, przez Fifi a nie kabelki, które mogą robić kuku, przy użyciu aplikacji, które choliera go wie co tam wyprawiają. Do odzyskiwania danych bardzo użyteczny jest PhotoRec. http://www.cgsecurity.org/wiki/PhotoRec Topornie wygląda, ale działa mniodzio. Wystarczy podłączyć telefon tak aby był widziany jako pamięć masowa - on sobie spokojnie radzi z dopiero co skasowanymi danymi. Marvinka to by pierwsze robiło, a dopiero potem szukała przyczyn i się zastanawiała co i jak i dlaczego.
  18. ...E, czekaj pan... A gdyby wsadzić kartę innego operatora? I tylko jedną? Było probowane?
  19. Bardzo prawidłowe podejście - czasami wspólne macanie dookoła tematu powoduje spontaniczne pojawienie się właściwego rozwiązania w postaci "a czekaj, to głupie jak buty szewca, ale tego jeszcze nie próbowałem". Powodzenia!
  20. Owszem, HDR był w użyciu, ale ostateczne efekty nie są aż tak zadowalające + niestety, spowalnia to proces robienia zdjęcia jeszcze bardziej. Marvinka troszkę tam fotopstryka lustrzałkami i na jej skromny rozumek, to po włączeniu HDR trudno by było zrobić w wielu typowych przypadkach dobre zdjęcia bez statywu - nie utrzyma się aparatu tak długo bez poruszenia go. :\
  21. Niahaha, taki urok Marvinkowy. Reszta forum już nawet nie komentuje, ot od czasu do czasu lizaka dają i kierują w jakiś kąt. W każdym razie - brane od technosa na Allegro, ale wcześniej, chyba w lutym czy jakoś tak. Koszt to był bodajże 7-8 stów (oczywiście tydzień później telefony spadły z ceną, ale to było do przewidzenia). W tej Xiaomince jest 2Gb RAM, 13 Mpx kamera i owszem, do demonów prędkości to ona nie należy. Marvinka nawet się o to dopytywała, ło tutaj: http://miuipolska.pl/forum/topic/4730-kamera-powolna-jak-reformy-gospodarcze/ Na chwilę obecną sprawa wygląda tak, że dałymy (Xiaominka i Marvinka obie) spokój z alternatywnymi aplikacjami do kamery, jedziemy na stokowej i pracujemy raczej na ekranie niż przyciskając przycisk (w sensie pokazujesz paluchem gdzie chcesz punkt ostrości chwycić, przytrzymujesz chwilkę i wtedy się robi zdjęcie). Generalnie: Obniżenie rozdzielczości z 13 do 10 Mpx powoduje przyspieszenie. Jeśli aplikacja na to pozwala - wyłączenie stabilizacji również przyspiesza i to znacznie robienie zdjęć. Wskazanie miejsca zapisu plików na zewnętrzną kartę SD nie ma wielkiego wpływu na szybkość.
  22. -Łaś. Marvinka to samica ludzkiego gatunku. Marvinkowa xiaominka to 4g LTe, brana właśnie od technosa. Telefon przedstawia się jako HM NOTE 1LTE. Osiągi w Antutu skaczą, zależy jak leży, zależy jaki profil energii, czy telefon świeżo zrestartowany i naładowany itepe itede - rozstrzał potrafił być od 19k do 24k, aż w końcu Marvinka machnęła na to ręką i ustaliła, że telefon działa na tyle płynnie we wszystkim czego trzeba, że cyferki przestały mieć znaczenie.
  23. Dziwna sprawa. Technos raczej ma dobre opinie - Marvinka sama u nich brała telefon i się z opisem zgadzał. O tym twoim "CU" to w sumie nic w Interentach nie ma, ot zdawkowa uwaga na forum xda-developers, że takie klamoty trafiają się masowo w Indonezji, ale nadal bez jasności czy to fake czy nie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...