Witam bardzo serdecznie. W sierpniu przytrafiła się mi bardzo dziwna sytuacja, gdyż z tyłu klapka po prostu odeszła od aluminiowej obudowy telefonu. 1 typ - bateria wybulona. Niestety musiałem pojechać na wakacje jeszcze z nią, wytrzymałość max 45 minut SoT. Zakupiłem (wtedy tak uważałem) "lepszą" baterię od green cell ( syf jakich mało). Założyłem i było lepiej, przynajmniej nie urywało zasilania przy 40 procentach. Ale program accubatery wskazywał na ok 1800 mAh - wynik który mnie nie satysfakcjonował. Zamówiłem drugą baterię na allegro - niby już dokładny model z tego telefonu, nie żaden zamiennik. Wymieniłem ale też sot w granicach 3h był mega dużym wyczynem oraz accu pokazywał 2400mAh. Teraz mam nadal założoną tamtą baterię (pseudo oryginał) ale pojemność już po miesiacu zeszła do 1600 mAh! to bardzo zły wynik.
Dodam że miałem uwalone kable ładowania z blitzwoolfa które tak jakby łączyły ale chyba nie do końca. Na początku ładował, ale rano potrafił mnie obudzić i tak jakby co 2 minuty przerywał ładowanie i doładowywał do 100 procent z 99.
Teoria jest taka że przez całą noc mogło tak migać i nabić licznik -> przez co nowa bateria z 2400 obniżyła pojemność do 1600.
Uwalone gniazdo ładowania w telefonie.
Uwalona płyta główna lub jakaś sekcja zasilania?
Dodam iż telefon był przywracany do ustawień fabrycznych 2 razy.
Zaraz dodaje fotki ze statystyk baterii.
Miui 11 stable global.
Jestem na tyle zdesperowany iż wymienię nawet płytę jeśli będzie taka konieczność, ale dążę do 5h SOT jak było z nowym telefonem
Jeśli ktoś zna jakiegoś serwisanta który po prostu powie co może być z telefonem to proszę o oznaczenie go żeby wszedł w temat.