Nie Xiaomi, a Xiaoyi, to przecież ta firma od kamerek, które zresztą ostatnio trafiły do oficjalnej dystrybucji na zachodzie m.in. przez Amazon. Ale nie to mnie martwi, po pierwsze przelicznik 1 yuan = 1 zł (chińska cena ze sklepu internetowego Xiaomi), ale już pomijając cenę, bo tyle jestem w stanie zapłacić. Zaintrygował mnie czarny wariant, bo nie ukrywam, że rozczarowałem się brakiem takowego przy premierze. Tylko, że Xiaomi przez internet nie prowadzi sprzedaży takiego modelu (wiem, że te kamerki Xiaomi tylko sprzedaje przez stronę, a nie są to ich produkty, tylko powiązanej firmy). Gdyby ktoś mógł się upewnić, że to oryginalny towar to byłbym wdzięczny.