Po kilku miesiącach od zakupu MI4C podchodziłem od kilku tygodni do aktualizacji. Raz coś nie wyszło, drugi też. Później godziny spędzone na forum. Nie chciałem zakładać nowych tematów, bo moje problemy się pojawiały u innych. Później znowu dwa, trzy podejścia do aktualizacji, kilkanaście ściągniętych plików, zipów, romów etc. I w końcu wystarczyło zaktualizować TWRP :D. Tak tylko tyle i aż tyle. I pomyśleć, że przez to straciłem kilkanaście godzin życia ;-).
Teraz wchodzę w stopień wtajemniczenia junior + he he he