Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.06.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. Niestety nie mam zbytniego porównania w dziedzinie szczoteczek (zwłaszcza tych sonicznych). Urządzenie można kupić już za 35-40$ (cena na miejscu), ja kupilem na GB za 50 $, Cena za zamienniki ok. 10$, co w porównaniu do Oral-B i innych wiodących nie jest chyba złe Jakie wrażenia Przede wszystkim trzeba powiedzieć jasno, że zęby są umyte. Używałem do tej pory szczoteczki elektrycznej Oral-B i jestem mega zadowolony ze zmiany - organoleptycznie stwierdzam, że zęby są czyste. Szczotka dzieli proces mycia na 4 etapy (oddzielenie za pomocą krótkiej przerwy), więc rozumiem, że trzeba sobie podzielić zęby i myć każdą część z osobna. Przycisk działa jako on/off i przeskakuje pomiędzy programami. Całkiem fajnie działa jeśli myjesz zęby za każdym razem po 2 m, bo "zapamiętuje" twój program. Ja natomiast pomiędzy dwuminutowymi programami czasami przed wyjściem z domu chcę szybo umyć zęby. Sprawia to, że szczotka myśli, że zmieniam program, a nie że ją chcę wyłączyć. Soocare nie ma bezpośredniego połączenia z interetem, tylko Bluetooth. Bateria ma wystarczać na 25 dni. Urządzenie posiada dedykowaną apkę z tymże na androidzie 7.1 nie działa (crashuje, natomiast na OP3 działa), a ponadto podczas instalacji mamy takie oto ostrzeżenie: Samo pobranie apki też nie jest najprostsze pośród krzaczków na stronie, na którą trafia się z soocare.com . Mirror tutaj https://cloud.mail.ru/public/HtF5/2wxMHvr2n Soocare jest bardziej zaawansowana, wybierasz se kolor zębów, pokazujesz gdzie masz próchnicę. Możesz zbierać jakieś monetki, które ponoć da się wymienić na końcówki. Można zdobyć odznaki za osiągnięcia oraz zamówić zamienniki końcówek. Na całe szczęście Soocare korzysta też z aplikacji MiHome, która w tej części jest całkowicie po chińsku. w menu opcje (screen wyżej po lewej): 1. Czas mycia 2 albo 2,5 m 2. Przeciwdziałanie chlapaniu pasty 3. Ulepszone wybielanie 4. Dodatkowy masaż po zakończeniu mycia Programy: 1. Podstawowy (dla tych bez żadnych problemów z zębami) 2. Dbający o dziąsła i ewentualne plomby/implanty 3. Delikatny - ponoć od tego programu należy zacząć zabawę, by przez tydzień przyzwyczaić się do szczotki 4. Który ma generować dodatkową falę dźwiękową (chyba najbardziej pulsacyjny) Czego mi brakuje: 1. Angielskiego w apce i instrukcji, 2. Informacji o tym, które zęby mogę zaniedbywać (wydawało mi się, że to ma)
    1 punkt
  2. Twój komentarz jest nie na temat. Masz prawo mieć własne zdanie ale jeśli chcesz się z nami podzielić Twoimi wrażeniami na temat telefonu ułóż parę zdań i odnieś je do siebie a moje subiektywne zdanie zostaw w spokoju. W związku z radami ZAWANSOWANYCH użytkowników próbowałem kolejny raz przeskoczyć 360 godzin z marnym powodzeniem. Sposób prawdopodobnie już nie działa. Chciałbym jeszcze dodać że jasność maksymalne również jest gorsza od Mi5 a tryb incognito w przeglądarce to pic na wodę, wszystko zostaje w historii przeglądania i oczywiście mówię o wersji Global. W związku z blokada nie mam możliwości zainstalować MIUI Polska. Zaznaczam, że nie mam syfmiui.
    1 punkt
  3. Może nie trafiłeś na problem, ale ja np. wywaliłem miui polska, gdy soft od Samsunga nie chciał połączyć się z Gearem S3. Na Globalu bez problemu. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  4. Nie gloryfikuj tak miui polska, bo np. na mi note 2 miałem z nim problemy, podczas, gdy global działał bez problemów. Wysłane z mojego BLA-L29 przy użyciu Tapatalka
    1 punkt
  5. Witam wszystkich. Postanowiłem się wypowiedzieć, a nóż wniose coś do tematu. Zacznę od tego, że ponad 20 miesięcy używałem Mi5 i byłem na tyle zadowolony ze mimo iż myślałem o zmianie to nie potrafiłem się zdecydować jaki sprzęt będzie w stanie zastąpić mojego wysłużonego aczkolwiek niezawodnego, najpiękniejszego w historii firmy telefonu (moje subiektywne zdanie). Nie przeciągając dłużej, po premierze Mi Mix 2s i Mi 8 zdecydowałem, że najwyższa pora zaszaleć i wybrałem tego pierwszego (nie podoba mi się notch i to, że kolejne telefony są coraz większe a baterie mniejsze jak w przypadku wersji Explorer) Mi Mix 2s jest ze mną trzeci dzień, biała wersja 128gb. Świetnie wykonany i spasowany choć rzeczywiście ciężki w szczególności kiedy Mi5 jest 50g lżejszy(!). Pierwsze rozczarowanie to okres oczekiwania na odblokowanie bootloadera, 360 godzin to jakiś dowcip (tak, wiem że większość producentów nie pozwala w ogóle ale dlatego właśnie wybrałem Xiaomi, moze to moj ostatni taki wybór?) No trudno, pomyślałem sobie. Przetestuje globalną wersje, nigdy nie miałem okazji (od zawsze z MIUI Polska). Na pierwszy rzut oka widać, że system jest niedopracowany, wiele aplikacji nie wypełnia całego ekranu i pozostaje przestrzeń około centymetra bezużytecznej czerni na dole. Brak wyboru motywów i odblokowania twarzą oraz możliwości ustawienia akcji w określonym czasie nie rujnuje życia ale w nowym modelu spodziewam się dodatkowych funkcji jednocześnie podtrzymując wysoki poziom starych. Kolejny raz smutek pojawił się na mojej twarzy kiedy musiałem zrobić zdjęcie dokumentu w pracy, na szybko pstryknąłem fote bez większego przyłożenia choć nie drżały mi ręce to ciężko było złapać ostrość mimo kilku prób. Aplikacja aparatu definitywnie do poprawy. Rozczarowanie to nie do końca właściwe słowo ale nie przychodzi mi nic innego do głowy kiedy porównuje muzykę na słuchawkach. Mi5 nie dość, że gra głośniej to w moim subiektywnym przekonaniu również wyraźniej. Na szczęście na słuchawkach przez bluetooth różnica głośności nie jest już tak zauważalna. W kwestii czasu pracy na jednym ładowaniu również widzę, że rewelacji nie będzie choćby ze względu na duży wyświetlacz. Jeśli dotrwaliscie do końca moich przemyśleń to zdajecie sobie sprawę jak duży wpływ na moją krytyczna ocenę ma ciągłe porównywanie do Mi5 ale uważam, że po dwóch latach od premiery kolejny flagowy smartfon powinien być tylko lepszy a już na pewno nie powinien być gorszy. Póki co nie polecam tego zakupu, przynajmniej na razie, za kilka miesięcy cena spadnie a kolejne aktualizacje wyniosą Mi Mixa na właściwy poziom (mam nadzieję). Pozdrawiam.
    1 punkt
  6. Wiesz... Są sprawy ważniejsze niż naprawa telefonu w ramach gwarancji. Na Filipinach wodoodporność S7 uratowała ludziom życie.
    1 punkt
  7. Więc po co ta retoryka o bezsensowności IP 68, gwarancjach itp? Tu rozmawiamy o telefonie, a nie o tym co jest dla Ciebie ważne/nieważne. Jeszcze raz, to nie jest wątek pt. "telefon dla Nezumi" , tylko wątek o Mi 8 i wypada obiektywnie spojrzeć na funkcje i konstrukcje telefonu, a nie z puntu widzenia "skoro tego nie lubię, to telefon z tym jest bez sensu". Dwa - obiektywne spojrzenie, to nie jaranie się (nie bądźmy dziećmi), ale jak pisałem - szereg praktycznych uwag. Pomijając odporności mamy też pewność, że producent przyłożył się do budowy telefonu i zminimalizowane czy wyeliminowane są niespodzianki, typu odłażąca tylna ścianka obudowy. Ale skoro tego nie ma (a trend jest taki, że inni to dają), to coś jest na rzeczy (przy talencie Xiaomi do naśladowania). Owszem, nie upieram się, że brak to wada wykluczająca zakup, niemniej gdyby IP 68 było, to by znacznie osłodziło i uzasdniło np. brak wejścia słuchawkowego. Jaki kabel od indukcji się zaplącze? Fantazja jest wskazana, ale bez przesady. Zabawkę raz podłączasz i tyle. Zobacz sobie szafki nocne w Ikei z indukcją, czy nawet ładowarki (są nawet fajne i wcale nie takie drogie z chłodzeniem, żeby bateria się nie grzała). Tam ani się nic nie zaplącze, ani nic nie spadnie i nic nie zrzucisz. Tak samo jak przywołany schowek w aucie - zero ładowarek w zapalniczce i plączących się w kabinie kabli - bardzo praktyczna sprawa. I to samo - komuś brak indukcji może nie przeszkadzać, ale mówienie o tym jako o ciekawostce, to świadczy o lekkim dyletanctwie Cosiki zbyt niepewne? Uszczelniona obudowa i indukcja to niepewne cosiki? No, no, pełna profeska w argumentacji A to zależny, w ajfonach ponoć usuwali, bo jakiś tam silniczek się nie mieścił (czy inny czujnik), inni producenci usuwają, bo bateria, ale najczęściej czytałem, że jest problematyczne w uszczelnianiu. Teraz pewnie usuwają z rozbiegu - bo taka moda Ogólnie to uważam, ze Mi 8 to całkiem fajne telefony (zwłaszcza w sugerowanych cenach), ale jestem nieco rozczarowany końcowym produktem, bo po tych "przeciekach" spodziewałem się czegoś lepszego. Tym bardziej, ze realnie, póki co cenowo ulokowały się wśród modeli, które są mocno atrakcyjne. Zresztą sam czekałem na EE, ale jak zobaczyłem jakie cyrki są z dostępnością i cenami, to już w koszyku miałem Mixa 2S, ale skończyło się na Mate 10 Pro 6/128 - kupionym w cenie nieco mniejszej, niż najniższa cena Mixa 2s 6/128 z Chin (liczoną bez opłat celnych), jaką znalazłem w wersji Global. Tu akurat przeważyło irda, którego używam. Trochę mi szkoda, że to nie Xiaomi, bo polubiłem firmę (Mi Note 2 zostaje w rodzinie, bo jest świetny, mimo aparatu), ale takie życie. Może Mi 9, albo Mix 3/3s mnie przekonają do powrotu Faktycznie też coś mi przemknęło - chodzi chyba o taśmę sygnałów i zasilania ekranu. Standardowo wychodzi z krótszej krawędzi, najczęściej na dole (ponoć jak w OP5 obrócili ekran, żeby szła z góry, to był efekt galarety). I to chyba wymaga niestandardowych ekranów.
    1 punkt
  8. Niezła retoryka, skoro dany model nie ma cech X i Y, to najlepiej owe cechy zdeprecjonować, uznać z zbędne, zamiast obiektywnie się do nich odnieść. Może mając telefon z normą IP 68 będę robił ciekawsze zdjęcia, bo nie będę musiał nosić go w torbie w woreczku foliowym, tylko bez obaw zacznę używać w deszczu, albo będąc na wakacjach nad wodą/morzem - wyjmę go żeby cyknąć fotki, bo nawet jak będę gapą i chlupnie mi do wody, to nic się nie stanie? Albo gdy niechcący go zostawię w zaparowanej łazience, to wiem, że jest mniejsze ryzyko zawilgocenia wnętrza itp itd. Poza tym IP 68 to nie tylko woda, ale odporność na pył, kurz, co też jest ważne, tak samo jak świadomość, że producent przy takiej obudowie musiał przyłożyć się do konstrukcji i prawdopodobieństwo, że coś będzie się rozłaziło jest mniejsze (niż np bodaj w Mi5, gdzie plecki się odklejały). Podobnie z indukcją - tylko przy małej wyobraźni można to uznać, że ciekawostkę - są w autach schowki z ładowaniem indukcyjnym (wystarczy wrzucić fon i się ładuje, bez cudowania z kablami), są szafki nocne z indukcją (po obejrzeniu porcji kotów przed snem, można po prostu fona odłożyć i już, rano będzie naładowany, a nie szukać końcówki kabla, bo jak zwykle się zawieruszył), jest gazylion innych praktycznych sposobów wykorzystania tego ficzera. Owszem, ktoś może z powyższych nie korzystać, ale niech nie plecie bzdur, że to nie są wartości dodane w konstrukcji telefonu. Prawda jest taka, że zabierając gniazdo słuchawkowe powinni dać IP. Jakoś w OP6 Oneplus potrafił zapewnić jako taką szczelność, o czym oficjalnie wspomina (co prawda bez normy IP, ale rozbierali i ma uszczelki) i to nawet mimo zostawienia jacka. Podobnie z czytnikiem paluchów - po kiego wywalali go na tył, skoro dolna ramka w Mi8 jest dość gruba i mogli go tam upchnąć, a nawet jak nie mogli, to chociaż w EE skoro ma być pod ekranem, to po co ta ramka na dole? W EE przy obcięciu baterii do 3000 mAh (zmniejsza się jej rozmiar) to powinni w to miejsce dać spiralę indukcji, a nie wydziwiać z kompletnie bezużyteczną imitacją płyty głównej. Jak dla mnie to Mix 2s bije podstawowe Mi8 na głowę i nawet amoled w Mi8 tego nie ratuje (przynajmniej w moich oczach, chociaż dla niektórych amoeld to wada ). Może EE jest w stanie zrekompensować braki w bazowym Mi8, ale jak widać jest to model widmo - każdy o nim słyszał, ale nie ma szans żeby go kupić w normalnej cenie przed wakacjami (pewnie w wakacje też).
    1 punkt
  9. Nie tylko barami, ale kawiarniami, pociągami, lotniskami, hotelami, a nawet... meblami. Dopóki to tak nie zacznie działać to trochę bajer. Pewnie przyjdzie taki dzień, że skasują złącze do ładowania tak jak mini jack' a i wszystko będzie się odbywać bezprzewodowo. Widziałem ludzi w basenach z telefonami i nie kupuję sposobu myślenia jaki przedstawiłeś tzn. lepiej nie mieć, żeby być bardziej ostrożnym. Poczucie bezpieczeństwa jest prawdziwe, a producenci zabezpieczają się przed kosztownymi ekspertyzami, bataliami sądowymi i utratą wizerunku. Gdyby nie zapisy o możliwości nie uwzględnienia naprawy w ramach gwarancji za każdym razem musieliby udowadniać, że telefon był pod wodą powyżej pół godziny. Komuś sprzęt wpadłby do rzeki czy jeziora, wypłynąłby za kilka dni i klient tłumaczyłby, że wpadł tylko na chwilę. Rozumiem producentów i nie słyszałem o masowych odmowach.
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...