Popaczmy...
https://bluebox.com/blog/technical/popular-xiaomi-phone-could-put-data-at-risk/
Dobra, no to jedziemy.
"Kupiliśmy tel w Chinach"... Ok... Ale gdzie? Od kogo?
"Sprawdziliśmy, czy to realny Xiaomi przy pomocy apki Mi Identification"... Czyli ustalono, że sprzętowo to jest Xiaomi. Sprzętowo, bo wgrany soft to choroba go wi co.
"Telefon zrootowany = źle"... Hm?
"USB Debugging włączone na dziń dybry = źle"... Hm?
"Znaleziono babole" No nieładnie, nieładnie...
Fragment odpowiedzi Hjuga:
“We are certain the device that Bluebox tested is not using a standard MIUI ROM, as our factory ROM and OTA ROM builds are never rooted and we don’t pre-install services such as YT Service, PhoneGuardService, AppStats etc. Bluebox could have purchased a phone that has been tampered with, as they bought it via a physical retailer in China. Xiaomi does not sell phones via third-party retailers in China, only via our official online channels and selected carrier stores.” - Hugo Barra, VP International
...Jak Marvinka się doczytuje, Hjugo pisze, że to według nich nie jest czysty telefon od Xiaomi, bo oni nie oddają zrootowanego do sprzedaży, a także nie instalują żadnych gumien w rodzaju tych wykrytych baboli.
Uwaga samego Blueboxa:
This obviously means buying Xiaomi devices from a retail location is not recommended and only purchasing devices directly from mi.com will result in the supply chain integrity of the devices enterprises require.
Krótko: uważać na pośredników, brać najlepiej bezpośrednio z mi.com.
Ot i tyle.
Podsumowując, Tosshi2 powyżej chyba w sedno uderzył.