Telefon mam od prawie półtora roku. Na jesieni 2024 telefon przegiął kiedy wykonał drugi raz ciąg rebootów w Bardzo Złym Momencie.
Dwa tygodnie później przeinstalowałam go na MIUI Polska.
Przez jakiś czas nic się nie działo.
Dzisiaj rano odłączyłam go od zasilania kiedy miał już 100% naładowania, trafił na moje biurko gdzie chwilę potem postanowiłam wykorzystać aplikację Beat Find do znalezienia pewnego utworu. W tym momencie telefon wszedł w pętlę ponownych uruchomień. Już wtedy powinnam zacząć sięgnąć po stary telefon i przełożyć kartę SIM...
Po kilkunastu minutach udało mu się wyjść z tej serii rebootów, po tym jak mu przytrzymałam na dłużej przycisk blokady/zasilania - ale nie jestem pewna czy to coś pomogło.
Oczywiście (dla srałmi) to nie był koniec problemów...
Moja praca musi być przeze mnie wykonywana w 100% stacjonarnie, i aby ją rozpocząć dwukrotnie potrzebuję telefonu. Działającego.
Pierwszą część telefon przebrnął.
Jednak kilka minut później, aby rozpocząć pracę - okazało się że jest ponownie w pętli restartów.
Kiedy w końcu po niego sięgnęłam aby mu "pomóc" z guzikiem zasilania, okazało się po uruchomieniu próbuje dzwonić na linię alarmową 112...
(Kolejny Bardzo Zły Moment)
Od 10 minut zastanawiam się, dlaczego ten telefon jeszcze nie wylądował na ścianie, dlaczego jeszcze nie uległ zdeptaniu przeze mnie, dlaczego jeszcze nie spadł z 6 piętra na beton pod blokiem gdzie mieszkam... Czemu go jeszcze nie roztłukłam młotkiem? Czemu mu nie zrobiłam "próby ogniowej", albo nie wsadziłam go do mikrofalówki?
P.S. Gdyby ktoś chciał kupić (jeszcze)(podobno) sprawny telefon POCO F5 Pro - proszę o oferty na PW.
Pytanie
katrinam
Telefon mam od prawie półtora roku. Na jesieni 2024 telefon przegiął kiedy wykonał drugi raz ciąg rebootów w Bardzo Złym Momencie.
Edytowane przez katrinamDwa tygodnie później przeinstalowałam go na MIUI Polska.
Przez jakiś czas nic się nie działo.
Dzisiaj rano odłączyłam go od zasilania kiedy miał już 100% naładowania, trafił na moje biurko gdzie chwilę potem postanowiłam wykorzystać aplikację Beat Find do znalezienia pewnego utworu. W tym momencie telefon wszedł w pętlę ponownych uruchomień. Już wtedy powinnam zacząć sięgnąć po stary telefon i przełożyć kartę SIM...
Po kilkunastu minutach udało mu się wyjść z tej serii rebootów, po tym jak mu przytrzymałam na dłużej przycisk blokady/zasilania - ale nie jestem pewna czy to coś pomogło.
Oczywiście (dla srałmi) to nie był koniec problemów...
Moja praca musi być przeze mnie wykonywana w 100% stacjonarnie, i aby ją rozpocząć dwukrotnie potrzebuję telefonu. Działającego.
Pierwszą część telefon przebrnął.
Jednak kilka minut później, aby rozpocząć pracę - okazało się że jest ponownie w pętli restartów.
Kiedy w końcu po niego sięgnęłam aby mu "pomóc" z guzikiem zasilania, okazało się po uruchomieniu próbuje dzwonić na linię alarmową 112...
(Kolejny Bardzo Zły Moment)
Od 10 minut zastanawiam się, dlaczego ten telefon jeszcze nie wylądował na ścianie, dlaczego jeszcze nie uległ zdeptaniu przeze mnie, dlaczego jeszcze nie spadł z 6 piętra na beton pod blokiem gdzie mieszkam... Czemu go jeszcze nie roztłukłam młotkiem? Czemu mu nie zrobiłam "próby ogniowej", albo nie wsadziłam go do mikrofalówki?
P.S. Gdyby ktoś chciał kupić (jeszcze)(podobno) sprawny telefon POCO F5 Pro - proszę o oferty na PW.
5 odpowiedzi na to pytanie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się