Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Póki Xiaomi jest w Chinach i Azji to nic nie muszą. Dopiero Europa ze swoimi "przepisami" może wymoc udostępnianie źródeł czy choćby 2 letnią gwarancję.

Wysłane z MI4

Opublikowano (edytowane)

@Acid, w eurolandzie nie ma obowiązku udzielania przez producenta 2 letniej gwarancji, nie ma obowiązku udzielania jakiejkolwiek gwarancji.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Edytowane przez osekltd
Opublikowano

@Acid, w eurolandzie nie ma obowiązku udzielania przez producenta 2 letniej gwarancji,

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

 

Dokładnie. Minimalna gwarancja to 12 miesięcy.

Opublikowano (edytowane)

Nie ma minimalnej gwarancji przecież

Póki Xiaomi jest w Chinach i Azji to nic nie muszą. Dopiero Europa ze swoimi "przepisami" może wymoc udostępnianie źródeł czy choćby 2 letnią gwarancję.

Wysłane z MI4

Praktycznie tak to wygląda... Ale trzeba nazywać białe białym, oszustów, oszustami. Nie ma co robić im dobrego PR u. Edytowane przez SunTzu
Opublikowano (edytowane)

Nie ma minimalnej gwarancji przecież

Przestan juz wypisywac glupoty. Jak nie masz na pewne rzeczy pojecia to sie nie wypowiadaj. W Polsce minimalna gwarancja to 1 rok, art 577 ust 2 kc:

Jeżeli w gwarancji nie zastrzeżono innego terminu, termin wynosi jeden rok licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

Jak mozna ukrasc cos co jest publicznie udostepnione.

Edytowane przez tosshi2
Opublikowano

Jeżeli w gwarancji nie zastrzeżono innego terminu, termin wynosi jeden rok ...

Wystarczy, że producent napisze inaczej, np 7 dni.

Właśnie dlatego EU wprowadziło ochronę konsumenta, wprowadzając zapisy o rocznym terminie rękojmi/odpowiedzialności sprzedawcy.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Opublikowano (edytowane)

Przestan juz wypisywac glupoty. Jak nie masz na pewne rzeczy pojecia to sie nie wypowiadaj. W Polsce minimalna gwarancja to 1 rok, art 577 ust 2 kc:

Jeżeli w gwarancji nie zastrzeżono innego terminu, termin wynosi jeden rok licząc od dnia, kiedy rzecz została kupującemu wydana.

Jak mozna ukrasc cos co jest publicznie udostepnione.

 

 

Popraw mnie jeśli się mylę, ale wciąż nie widzę tutaj "minimalnej gwarancji", jeśli producent napisze 3 miesiące to masz 3 miesiące gwarancji. Sama gwarancja nie jest obowiązkowa jeśli dobrze pamiętam.

 

Z cyklu jak można zgwałcić prostytutkę? Podziwiam twój tok myślenia....

Jeśli ktoś udostępnie soft do użytku niekomercyjnego to też znaczy, że możesz sobie go wziąć i sprzedawać razem z komputerem?

 

 

Tak ale wskaż chociaż jedną instytucję z USA czy Europy, która może nakazać chińskiej firmie wydać pełny, publiczny kernel. Nie ma takiej.

Wysłane z MI4

 
Z cyklu jeśli policjant nie patrzy to znaczy, że można kogoś zabić, przejść na czerwonym świetle, wyzywać?
 
Czyli Xiaomi postępuje legalnie, bo nie ma instytucji, która może ich do czegoś zmusić? Nie rozumiem do czego dajesz argument.
Edytowane przez SunTzu
Opublikowano (edytowane)

@up

Hmm osekltd jest tego samego zdania co ja. Widać jakich mamy prawników :P

To jest twoj problem jak nie umiesz interpretowac przepisu. Wybacz ale przepis mowi wyraznie wszystko. Mozesz pisac te swoje glupoty bo najwiecej maja do powiedzenia ludzie ktorzy nic nie wiedza. Ja takich przemadrzalych ludzi widze czesto, zajda do Sadu to kopara im opada.

Edytowane przez Numb
Cytat
Opublikowano

To jest twoj problem jak nie umiesz interpretowac przepisu. Wybacz ale przepis mowi wyraznie wszystko. Mozesz pisac te swoje glupoty bo najwiecej maja do powiedzenia ludzie ktorzy nic nie wiedza. Ja takich przemadrzalych ludzi widze czesto, zajda do Sadu to kopara im opada.

Do sądu nigdy nie idę sam, jak mam sprawę z kodeksu drogowego, idę z adwokatem specjalizującym się w prawie o ruchu drogowym. Jak mam sprawę z deweloperem, to idę z adwokatem znający się w temacie - konkretnie prawie budowlanym. Jak bym miał sprawę z KK, to poszukał bym prawnika zajmującego się sprawami karnymi. Jak idę do sądu z sprzedawcą to biorę prawnika z UOKIK, a nie adwokata zajmującego się rozwodami.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Opublikowano (edytowane)

Tak mówi wszystko, ale nic o minimalnym czasie trwania gwarancji :P

To nie umiesz interperetowac przepisu. Tak jak pisalem to juz twoj problem.

Do sądu nigdy nie idę sam, jak mam sprawę z kodeksu drogowego, idę z adwokatem specjalizującym się w prawie o ruchu drogowym. Jak mam sprawę z deweloperem, to idę z adwokatem znający się w temacie - konkretnie prawie budowlanym. Jak bym miał sprawę z KK, to poszukał bym prawnika zajmującego się sprawami karnymi. Jak idę do sądu z sprzedawcą to biorę prawnika z UOKIK, a nie adwokata zajmującego się rozwodami.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Robisz bardzo madrze. Nie ma prawnika ktory umie wszystko. Edytowane przez tosshi2
Opublikowano

W skrocie napisze tak. W Polsce zastosowanie maja przepisy w Polskich ustawach. Jak masz kontakt z prawnikami to kazdy powie ci to samo. To co ty wkleiles nie ma tak naprawde zastosowania w Polskich ustawach.

Opublikowano

@tosshi2, poczytaj o aktualnym stanie prawnym, poczytaj na UOKIK, potem przeczytaj jeszcze raz. Bo (sorry za język) pieprzysz głupoty.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Opublikowano

@tosshi2, poczytaj o aktualnym stanie prawnym, poczytaj na UOKIK, potem przeczytaj jeszcze raz. Bo (sorry za język) pieprzysz głupoty.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

To powiedz mi w czym pieprze glupoty. Bo znam zalecenia uokik.
Opublikowano

Na chwilę obecna, w Polsce nie ma minimalnego okresu gwarancji producenta. Jest natomiast okres dwuletniej odpowiedzialności sprzedawcy za zgodność towaru z umową kupna/sprzedaży. W przypadku wystąpienia wady pierwszych 6 miesiącach, zgodnie z ustawą konsumencką, to na sprzedawcy ciąży obowiązek udowodnienia, iż wada/ niezgodność nie istnieje, lub też zaistniała z winy konsumenta. Zmiany które wejdą w życie od połowy grudnia, zmieniają tylko nazewnictwo niektórych terminów oraz zwiększają prawa konsumenta w stosunku do sprzedawcy (nie producenta). Co do zasady, najważniejsze kwestie - 2 letniej gwarancji (rękojmi, czy jak to inaczej nazwać, nie istotne) sprzedawcy pozostają bez większych zmian i są zgodne z prawem unijnym.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Opublikowano

@osekltd

Minimalny okres gwarancji w Polsce to 12 miesięcy. Wynika to nawet z przepisu który wkleiłem. Okres 2 letni który opisujesz nie ma nic wspólnego z gwarancją. To jest w ogóle co innego. Dochodzenie roszczenia z rękojmi to też jest co innego.

 

Co do tego co opisałeś jak zgłaszasz sprzedawcy i sprzedawca musi udowodnić. Jak sprzedawca Ci nie uzna szkody to gdzie idziesz dochodzić swoich roszczeń? Idziesz do Sądu a w Sądzie zasadą jest, że powód musi udowodnić swoje racje. Tak jest, to nie jest moja wina i ja nie mam na to wpływu. Ja tego prawa nie tworzyłem. Czy mi to się podoba? Oczywiście, że nie bo sam osobiście znam sprawy w których uczciwi ludzie tracili pieniądze, bo byli uczciwi i dobrzy ale co? Nie potrafili udowodnić tego przed Sądem. Tak już jest i tego nie zmienisz. A co do powoływania się na przepisy Uniijne, w tej chwili istnieje spór czy prawo wspólnotowe stoi przed prawem krajowym czy ma być z nim zgodne, głównie chodzi o konstytucje. Jednak został zawarty kompromis, który mówi, że przepisy uniijne muszą być zawarte w przepisach krajowych, w przypadku Polski to są ustawy. Żaden Sąd w Poslce nie oprze Ci wyroku o przepisy Unijne pomijając przepisy krajowe. Tak już jest.

Opublikowano (edytowane)

Przepis, na który się powołujesz nie mówi o okresie minimalnym gwarancji. Mówi o okresie gwarancji, gdy gwarant nie określił tego okresu.

W polskim prawie od dawna nie funkcjonuje pojęcie rękojmi.

Sprzedawca ma pewne obowiązki, nawet, jak piszesz, nie uznanie szkody musi "zrobić"odpowiednio, np ekspertyza, opinia biegłego. W takim przypadku zalecam samemu ekspertyzę i przekazuję ją sprzedawcy i składając pozew.

Jeżeli sprzedawca porostu odmówił mi uznania roszczeń, to nawet bym się ucieszył. Sprawa w sądzie poszła by ekspresem.

Sprzedaż konsumencka jest szczegółowo uregulowana w ustawie z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie Kodeksu cywilnego (Dz. U z 2002 r. nr 141, poz. 1176 z późn. zm.; dalej: ustawa o sprzedaży konsumenckiej). Przewiduje ona, że przepisy o rękojmi za wady fizyczne i o gwarancji określone w Kodeksie cywilnym (art. 556-581) nie znajdują zastosowania przy sprzedaży konsumenckiej. W zamian za to ustawa ta określa uprawnienia konsumenta przysługujące mu z tytułu tzw. niezgodności towaru z umową. Konstrukcja tych przepisów jest zbliżona do rękojmi, ale są też znaczące różnice dotyczące zwłaszcza trybu składania reklamacji, odstąpienia od umowy, ograniczonych możliwości zmiany umowy przez kontrahentów.

Art. 13 ustawy o sprzedaży konsumenckiej zawiera regulację tzw. gwarancji komercyjnej. Przewiduje on, że gwarancja udzielana konsumentowi jest bezpłatna oraz dobrowolna. Może jej udzielić nie tylko producent, lecz także np. importer, dystrybutor lub sprzedawca towaru. Otrzymanie gwarancji na zakupiony produkt nie wyklucza też skorzystania z uprawnień przysługujących konsumentowi z tytułu niezgodności towaru z umową.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Edytowane przez osekltd
Opublikowano

 Tak już jest i tego nie zmienisz. A co do powoływania się na przepisy Uniijne, w tej chwili istnieje spór czy prawo wspólnotowe stoi przed prawem krajowym czy ma być z nim zgodne, głównie chodzi o konstytucje. Jednak został zawarty kompromis, który mówi, że przepisy uniijne muszą być zawarte w przepisach krajowych, w przypadku Polski to są ustawy. Żaden Sąd w Poslce nie oprze Ci wyroku o przepisy Unijne pomijając przepisy krajowe. Tak już jest.

 

 

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/E500731549

Opublikowano (edytowane)

SunTzu

 

To jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. Takie wyroki nie są w ogóle wiążące dla Sądów Cywilnych. Tym bardziej, że ten wyrok odnosi się do spraw podatkowych, czego Sąd Cywilny nigdy nie uwzględnia.

 

osekltd

 

Co do przepisu który wkleiłem, tak ten przepis jest interpretowany przez Sąd, Prokuraturę, Prawników oraz Doktorów prawa. Weżniesz jakąkolwiek książkę z prawa Cywilnego czy Komentarz, ten przepis tak jest interpretowany. Taki jest język prawniczy a jest specyficzny i ciężki. Ja tego nie wymyśliłem, tak już jest.

 

Co do samej ekspertyzy. Oczywiście możesz zlecić wykonanie ekspertyzy np. siada Ci wyświetlacz w telefonie zlecasz ekspertyzę, ktoś ci to robi, oczywiście taka ekspertyza jest ważna. Tak samo sklep może to zrobić. Jednak jak sprawa trafia do Sądu, taka ekspertyza nie jest już ważna, bo Sąd i tak powołuje jako niezależnego eksperta biegłego, a taki biegły może wydać nie przychylną opinię i powództwo będzie oddalone. Np. widziałem sprawę w której był produkt (nie mogę powiedzieć jaki) który był wyprodukowany przez Chińską firmę, biegły stwierdził, że jest to produkt niższej jakości niż produkt tak zwany oryginalny i kupujący był świadomy, że kupuje produkt gorszej jakości. Wyrok Sądu, powództwo oddalone. Jak myślisz jaki byłby wyrok w sprawie telefonu xiaomi?

 

Co do sprzedaży konsumenckiej, to pewnie nie wiesz ale jeżeli ustawa którą przytoczyłeś czegoś nie reguluje zastosowanie mają przepisy kodeksu Cywilnego, umowa sprzedaży. Co do rękojmi, przepisy znajdziesz w dziale umowy sprzedaży. Gdybym miał komuś polecać dochodzenie roszczeń z tytułu: gwarancji, niezgodności towaru z umową czy rękojmi, poleciłbym rękojmie bo jest najłatwiej. Najtrudniej jest dochodzić z tytułu niezgodności towaru z umową (chodzi mi już o drogę sądową). Dlatego nowelizacja jest bardzo dobra i w końcu likwiduje samowolkę sklepów. Bo powiedzmy sobie szczerze ja jako kupujący jak sprzęt mi się psuje nic nie mam do powiedzenia.

 

Dlatego piszę, że Xiaomi nie musi udostępniać kernela, bo nie łamią oni prawa. Możecie mnie krytykować i wyzywać. Jeżeli mi nie wierzycie otwórzcie sobie ustawę o prawach autorskich i przeczytajcie ją. Potem otwórzcie sobie kodeks cywilny w dziale prawo rzeczowe i poczytajcie. Tak już jest, i ja i wy tego nie zmienimy.

Edytowane przez tosshi2
Opublikowano (edytowane)

SunTzu

 

To jest wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego. Takie wyroki nie są w ogóle wiążące dla Sądów Cywilnych. Tym bardziej, że ten wyrok odnosi się do spraw podatkowych, czego Sąd Cywilny nigdy nie uwzględnia.

 

....

 

 

 

Żaden Sąd w Poslce nie oprze Ci wyroku o przepisy Unijne pomijając przepisy krajowe
Edytowane przez SunTzu
Opublikowano (edytowane)

SunTzu

 

Nie chciało mi się tego czytać ale przeczytałem. Przepraszam pomyliłem się, to nie był wyrok tylko uchwała. Przytoczę ci najważniejszy cytat:

 

Zatem gdy podatnik stosuje niezgodne z dyrektywą przepisy krajowe, organy skarbowe nie mogą kwestionować tego na podstawie dyrektyw. Podatnik bowiem w takim przypadku może wybrać bezpośrednie stosowanie przepisów wspólnotowych lub niezgodne z dyrektywą przepisy krajowe (J. Martini, Ł. Karpiesiuk, VAT w orzecznictwie Europejskiego Trybunały Sprawiedliwości, CH Beck, Warszawa 2005, s. 23, 25 i 26).

 

Tylko w całym uzasadnieniu jest stwierdzone, że gdy przepisy krajowe są wadliwe podatnik może powołać się na przepisy unijne. Tylko to się odnosi do prawa podatkowego a nie do prawa cywilnego a to jest duża różnica.

 

Już przestań, wytłumaczyłem jak to wygląda. Jest weekend a ja chce w weekend od tego odpocząć.

Edytowane przez tosshi2
Opublikowano (edytowane)

@tosshi2, to co wkleiłem to oficjalne stanowisko UOKIK:

http://uokik.gov.pl/faq_sprzedaz_konsumencka.php#faq1171

Jeżeli nadal twierdzisz, że konsument ( czyli nie firma) może korzystać z przepisów zawartych w Kodeksie cywilnym (art. 556-581) to czas zakończyć tę dyskusję i radzę zmienić zawód lub pójść jeszcze raz na prawo, tylko na porządnej uczelni i to dziennie, oczywiście wybrać inną aplikację niż radcowska, bo jeżeli takich porad udzielasz, to współczuję twoim klientom.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Edytowane przez osekltd
Opublikowano

@tosshi2, to co wkleiłem to oficjalne stanowisko UOKIK:

http://uokik.gov.pl/faq_sprzedaz_konsumencka.php#faq1171

Jeżeli nadal twierdzisz, że konsument ( czyli nie firma) może korzystać z przepisów zawartych w Kodeksie cywilnym (art. 556-581) to czas zakończyć tę dyskusję i radzę zmienić zawód lub pójść jeszcze raz na prawo, tylko na porządnej uczelni i to dziennie, oczywiście wybrać inną aplikację niż radcowska, bo jeżeli takich porad udzielasz, to współczuję twoim klientom.

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

I co wynika z tego stanowiska? Z tych artykulow ktore wkleiles. Ze nie ma rekojmi, a gdzie ja napisalem ze jest? Napisalem, ze przepisy sie zmieniaja i bedzie mozna przy sprzedazy konsumenckiej dochodzic roszczen z tytulu rekojmi, ale w tej chwili nie mozna. A gdzie Uokik stwierdzil, ze na nowy towar sprzedawca moze udzielic nawet tygodniowej gwarancji?

Jezeli ustawa o sprzedazy konsumenckiej czegos nie reguluje a wiele rzeczy nie reguluje np sprzedaz na raty zostosowanie maja wtedy przepisy kodeksu cywilnego z umowy sprzedazy.

Opublikowano

Powołujesz się na Art. 577 KC dotyczący gwarancji, a ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej jasno wyklucza art 556-581 KC przy sprzedaży konsumenckiej.

Przeczytaj na końcu tego stanowiska: "Art. 13 ustawy o sprzedaży konsumenckiej zawiera regulację tzw. gwarancji komercyjnej. Przewiduje on, że gwarancja udzielana konsumentowi jest bezpłatna oraz dobrowolna."

_____________

Pozdrawiam

OsekLtd

Opublikowano

SunTzu

 

Nie chciało mi się tego czytać ale przeczytałem. Przepraszam pomyliłem się, to nie był wyrok tylko uchwała. Przytoczę ci najważniejszy cytat:

 

Zatem gdy podatnik stosuje niezgodne z dyrektywą przepisy krajowe, organy skarbowe nie mogą kwestionować tego na podstawie dyrektyw. Podatnik bowiem w takim przypadku może wybrać bezpośrednie stosowanie przepisów wspólnotowych lub niezgodne z dyrektywą przepisy krajowe (J. Martini, Ł. Karpiesiuk, VAT w orzecznictwie Europejskiego Trybunały Sprawiedliwości, CH Beck, Warszawa 2005, s. 23, 25 i 26).

 

Tylko w całym uzasadnieniu jest stwierdzone, że gdy przepisy krajowe są wadliwe podatnik może powołać się na przepisy unijne. Tylko to się odnosi do prawa podatkowego a nie do prawa cywilnego a to jest duża różnica.

 

Już przestań, wytłumaczyłem jak to wygląda. Jest weekend a ja chce w weekend od tego odpocząć.

 

Jeżeli nie pojawia się implementacja  w prawie krajowym na czas określony w dyrektywie to jest to implementacja spóźniona -> wadliwa. Hmm nie wiedziałem, że ktoś zmusza Cię do pracy na 4um.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...