Cześć.
Mam od ponad roku Amazfit GTR 4.
Od około półtora miesiąca zaobserwowałem dziwne zachowanie: zegarek rozładowuje się czasem do 28, czasem do 20, czasem do 15% i wyłącza się.
W Battery Graph widoczne jest to albo jako niemal momentalny proces rozładowania do 0% albo wykres po prostu się urywa.
Niezależnie od tego kupiłem na allegro amperomierz na USB. W ciągu godziny bateria "wciąga" około 420 mAh i pokazuje 100% naładowania. Później "ssanie" spada do 0A, a po chwili ponownie wzrasta w okolice 0,2A i utrzymuje się przez kolejne 4 godziny. Wówczas znów spada do 0A, przy czym przepływ osiąga przez ten czas już ponad 1300 mAh, czyli blisko 3x tyle, ile wynosi pojemność akumulatora.
Czas pracy zegarka jest niezmienny - około 4 do 4,5 doby przy włączonych wszystkich możliwych ficzerach (niezależnie od tego czy umiera przy 30% czy przy 10%), tak jakby kalibracja procesu ładowania/rozładowywania zawodziła.
Raz podczas ładowania zdarzyło się także, że po godzinie naładował się do 84%, a później potrzebował jeszcze kilku godzin aby dobić do 100%, ciągnąc pomalutku około 0,1-0,2A.
Próbowałem przywrócenia ustawień fabrycznych, próbowałem korzystać z preinstalowanej tarczy. Bez zmian.
ZEPP 6.4.0.1
Miał ktoś podobny przypadek? Co o tym myślicie?