Skwarek72

Użytkownicy
  • Content Count

    7
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

1 Follower

About Skwarek72

  • Rank
    Nowy

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Wydaje się tobie, że jesteś taki ważny bo możesz kogoś ukarać? A może uważasz, że jesteś w porządku bo przecież regulamin? Po pierwsze nie zrozumiałeś mojej krytyki. Bo nigdzie nie zarzuciłem ci, że działasz „bezprawnie”. Wytłumaczę jeszcze raz: skrytykowałem natychmiastowe karanie, które uważam za słabe posunięcie. Ostrzeżenie byłoby lepsze moim zdaniem. Jasne, że nie ja ustalam zasady ale może warto taką sugestię w gronie administratorów rozważyć, pomyślałes o tym, czy tak jesteś przeswiadczony o idealnej treści regulaminu, że nie stać cię na refleksje. Jako admin nie powinieneś sobie pozwalać na osobiste wycieczki w stylu „nie umiesz czytać”. Kim ty jesteś, człowieku, żeby w ten sposób zwracać się do kogokolwiek? Nie wydaje ci się, że jako admin forum powinieneś być bardziej przyjazny i kulturalny a nie zachowywać się niczym „policjant” co zaciera ręce że przyłapał kogoś na wykroczeniu? Pomyśl o tym. Jasne, że powinienem znać regulamin ale czy to dla ciebie tak wiele, żeby grzecznie pokazać gdzie go mogę znaleźć? Najwyraźniej poczułeś się dotknięty, że ktoś zwrócił ci uwagę. No ale jak widzę już dostałeś poparcie dla swoich działań, więc pewnie czujesz się zadowolony co? Tylko, że to nie jest profesjonalne zajmowanie się moderowaniem forum. Tak, nadal twierdzę, że zachowanie admina (twoje mrosi) jest mało grzeczne i jak dla mnie nie nadajesz się do tej roli. A jak nadal nie rozumiesz dlaczego to tylko gorzej o tobie świadczy. Przypomnę ci zatem. Nie jesteś tu od obrażania użytkowników a na to sobie pozwoliłeś. Jesteś tu od pilnowania przestrzegania regulaminu. I to robisz, nie przeczę. Niestety w bardzo kiepskim stylu. Napisałeś o mnie „jaśnie pan” i co dumny jesteś ze swojej odpowiedzi? Poprawiłeś sobie nastrój dowalając mi tym i innymi tekstami? No cóż, dobrze, że ty dobrze widzisz i umiesz czytać, gratuluję. Jako admin mógłbyś być bardziej pomocny. To forum to twoje „miejsce pracy” a nie moje. Znasz je dużo lepiej ode mnie i od wielu użytkowników. Z pewnością mogłeś po prostu, bez dogryzania napisać co i gdzie mogę znaleźć. Może znowu napiszesz o tym, że jestem typowym roszczeniowym użytkownikiem. I wiesz co, tak, masz rację. W kwesti kontaków międzyludzkich jestem wymagający ale i każdy ma prawo wymagać kultury. W tym sensie możesz nazwać mnie roszczeniowym użytkownikiem. I oby takich było jak najwięcej. W sumie to mogłem napisać do ciebie krótko, że jesteś bezczelny ale uznałem, że może jednak coś do ciebie dotrze, gdy napiszę co sądzę o twojej odpowiedzi. I jak, myliłem się? Kolega też najwyraźniej nie potrafi spojrzeć z dystansem na to co napisałem. Poparłeś kolegę choć widziałeś, że pozwolił sobie w niewybredny sposób dowalić użytkownikowi. Ja rozumiem, że trzeba kolegę poprzeć ale może jednak trochę krytyki wobec jego zachowania i stylu komunikowania się z użytkownikiem by się przydało. Skoro stoicie (Ty również) na straży przestrzegania regulanimu, to zauważ, że Twój kolega nie zastosował się, inczej mowiąc złamał pkt. 6 regulaminu oraz pkt. 13. Zwrócę ci rownież uwagę na pkt. 30, w którym napisano: „Notoryczne łamanie powyższego regulaminu skutkować może ostrzeżeniem oraz późniejszym banem.„ Czy moje ponowienie prośby skierowane do pozostałych użytkowników a nie tego, który odpisał na mój post, było notorycznym łamaniem regulaminu? No chyba nie, prawda? Poza tym ostrzeżenie to nie to samo co karanie. I o to przede wszystkim mi chodziło. Polecam zamiast poklepywać się z innymi adminami po plecach pomyśleć o profesjonalnym podejściu do roli moderatora. No i może, choć nie zapisano tego w regulaminie, do pomocy innym użytkownikom. Nie piszemy posta pod postem tylko korzystamy z przycisku edycji posta /pkonrad
  2. Dziękuję za podpowiedź. Hulajnoga jest już po gwarancji więc wiele nie ryzykuję. W każdym razie spróbuję namierzyć problem podmieniając manetkę. Rozumiem, że po jej odłączeniu od płytki piszczenie wskazujące na błąd jest normalne, zgadza się?
  3. Otrzymałem dzisiaj karę od moderatora, Kilka uwag. 1. Jak już się decydujecie na karanie to przynajmniej miejcie odwagę podpisać się pod takim działaniem. Nie bardzo wiem do kogo zwrócić się z wyjaśnieniem tego incydentu. 2. Jak juz karzecie to powołajcie się na jakiś punkt w regulaminie a nie zwyczajnie piszcie o jakimś podbijaniu postów. Ja nie miałem takiego zamiaru a jedynie zwróciłem się do pozostałych czytających skoro ten, którego prosiłem o pomoc nie raczył odpowiedzieć. Nie widzę w tym nagannego działania. 3. Może jakiś link do regulaminu na podstawie którego powinniście wymierzać kary. Nie jest go łatwo znaleźć na waszym forum. 4. Może i waszym zdaniem źle zrobiłem pisząc ponowną prośbę o pomoc ale żeby od razu karać?! I to punktem, który nie wygaśnie? No naprawdę żenada. 5. Istnieje coś takiego jak ostrzeżenie. Może warto abyście posługiwali się taką formą zwrócenia uwagi. No chyba, że wam nie zależy na tym, aby forum było czytane. Mnie bardzo swoim postępowaniem do niego zniechęciliście.
  4. Odłączona jest. Czy możesz mi podpowiedzieć jak rozmontować manetkę gazu?
  5. Witam wszystkich miłośników hulajnogi Xiaomi m365, mam problem, w który przyznaję wpakowałem się sam. Transportowałem hulajnogę przez 2 godziny w deszczu. Zabezpieczyłem newralgiczne miejsca ale jakoś tym razem, pewnie z pośpiechu, nie zabezpieczyłem manetki gazu. Po dojechaniu na miejsce okazało się że jedna z 3 hulajnóg włącza się i pika. Jeszcze wtedy dawała się wyłączyć ale dosłownie na chwilę, po czym znowu się włączała i piszczała. Wiem, że liczba piknięć oznacza błąd i teraz juz nie pamiętam jaka była sekwencja. Ostatecznie dzisiaj jest taka sytuacja, że hulajnoga nie daje się wyłączyć, diody na wyświetlaczu wszystkie się świecą, światło nie włącza się ale najbardziej irytujące (poza tym że nie da się jeździć) jest piknięcie (pojedyncze) raz na 5 minut. Ja rozumiem, że najłatwiej jest oddać do serwisu, ale jestem na wakacjach i gdyby ktoś miał jakiś pomysł co mogę zrobić, aby ją uruchomić to byłbym wdzięczny. Z denerwującym pikaniem oczywiście mogę sobie poradzić odłączając zasilanie akumulatorem ale może da się jakoś ja „postawić na...koła” Pozdrawiam