Witam wszystkich.
Dziś dotarł i do mnie odkurzacz. Zakup na Aliekspress na aukcji kilkakrotnie już tutaj wspominanej - podam link bo sprzedawca wydaje się pewny. TALOON.
Czas dostawy - wysłany 20 lutego - dzisiaj 28 lutego o 9 rano był u mnie więc nie jest źle. Całkowity koszt to ten z aukcji - 345$ + haracz pobrany przez sympatyczną panią Kasię z DHL w wysokości 78 złotych. Standardowy SMS z prośbą/groźbą o kontakt. Po rozmowie telefonicznej dowiedziałem się, że Pani pobierze mi VAT w imieniu Ojczyzny nie za sam towar, ale za koszt przesyłki który nie był zdeklarowany? Nie był rzeczywiście - wartość paczki wpisana na moją prośbę przez sprzedawcę to 29$ więc Pani uspokoiła mnie że jeśli nie przekracza 150 euro to ona go nie ocli ale... za przesyłkę vat zabierze.
Sprzęt dobry, radzi sobie nieźle. Nie klinuje się pod kanapami/fotelami z ukośnymi spodami czego się obawiałem, najechał na przewód od lampy pozwijany na podłodze - nie rozciął, nie wciągnął, nie "przepadł". Poradził sobie z nim dobrze. Jedyne co mu widać trudność sprawiało to gdy w sypialni napotkał wagę wysokości ok 2 cm. Wyglądał jak jeż w zalotach (za dużo programów przyrodniczych oglądam), "obszedł" ją z wielu stron i nie udało mu się wdrapać na nią. Za to bardzo delikatnie ominą firanki (zasłony) które sięgają do podłogi. Nie wessał, nie zaplątał się - mile mnie tutaj zaskoczył. Cóż mogę więcej napisać. Apka działa bez problemu, jutro zabiorę się do "wrzucenia w nią" języka bardziej strawnego jak krzesełka.