Oczywiście że się grzeje bo jesteś po dużym update, więc Twój telefon pod spodem przechodzi drugą młodość, aktualizacje google play services, przebudowę baz danych dla miniaturek/wszystkiego. No ale zawsze dzień po update.
Na pewno zauważalnie szybsze są równoległe operacje na plikach, update wielu aplikacji idzie zauważalnie bardziej gładko. Samo korzystanie z najczęstszych (u mnie) appek w zasadzie bez zmian, płynniejsze jest przełączanie między nimi. Nie ma problemu z jasnością aparatu w becie facebook messangera i tyle różnic z pierwszych godzin.
A, i swiftkey ma dziwnie pogrubiony font dla środkowej sugestii, ale ktoś by mógł potem potwierdzic.