Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.05.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Aj, aj, aj, ajajajaj! Cytując Chili Palmera "słyszysz, ale nie słuchasz". ;p To nie jest tak, że nie masz racji, panie Avishu, ale popełniasz błąd próbując to zamknąć w słowa i definicje. Nasz świat taki nie jest, nigdy nie był i nie będzie - uchwytny, przewidywalny, dający się sprowadzić do "tak jest, a tak nie", "to jest, a to nie bardzo". Nie dlatego, że ołmaj, jaki to on skomplikowany, ale dlatego, że jest zwyczajnie niestały, pozbawiony elementów, które trwają dłużej niż to potrzebne. Tu trwa bez przerwy przebudowa i reorganizacja, jak w garncu, w którym gotuje się zupa. Próba postrzegania go jako coś przewidywalnego przypomina odrobinkę jechanie autostradą - zaprowadzi cię ona daleko, szybciej i efektywniej niż zwykłe szosy, którymi posługują się ci nie szukający alternatyw, ale... w pewnym momencie każda autostrada, również i twa ustąpi miejsca zwykłej drodze, a ta - dróżce, która ostatecznie rozmyje się gdzieś tam pomiędzy nieprzebytymi chaszczami kniei, w której zawiedzie każdy GPS. Bo koniec końców, my nie potrzebujemy pytań. My wiemy. To trochę jak w tym kawale: Ogłoszenie w gazecie: sprzedam całą kolekcję encyklopedii, 50 tomów nie śmigana. Chybiony prezent małżeński - żona i tak wie wszystko lepiej. ;D O, to, to! To jest ładne. Swoją drogą, De Mello potrafił spojrzeć na świat przez pryzmat uczuć, których nie próbował pojmować. Ciekawy człowiek, bez dwóch zdań.
    2 punkty
  2. W koncu udalo mi sie odebrac mi4i. Pierwsze wrazenie - ok, jednak wolalem nieplastikowe. Lepiej lezy w dloni i wydaje sie lepszej jakosci niz Mi2S, wiec tutaj plus. Fajnie lekki, lzejszy niz iphone 5s ktorego mam. Jeszcze nie uzywalem, tylko wlaczylem. Z ciekawych rzeczy - poniewaz to model nie na Chiny, na poczatku wybieramy gdzie bedziemy go uzywac. Po wybraniu Hong Kong, dostajemy telefon z Google Play, standardowymi appsami od Google (youtube, books, etc etc), z Line chat, BEZ appsow od Xiaomi - nie ma Mi Store, Mi band, Mi home etc. Jak zrobie fotki, to porownam te 13 mega mega z iphone5s Ogolnie, za taka cene (Paypal zaksiegowal 192euro), idealnie. Pouzywam go przez tydzien jako glowny telefon, zobaczymy jak sie sprawuje Ok, jeszcze jeden post. Dwie szybkie fotki, telefon przy telefonie. Z lewej byl Mi, z prawej iphone. W metadata powinny byc ustawienia dokladne ustawienia. Jedyne co zmienilem w Mi, to standardowo robi fotki w "Standard quality", wiec podbilem do High (pewnie aby oszczedzic te 16gb heh heh [Ninja Edit] Z porownania nici, poniewaz forum skompresowalo Sorry
    2 punkty
  3. I tu tylko tym nowoczesnym kobietom pozostaje mi współczuć...po nocach czekają na księcia który wywroci ich poukładany świat do góry nogami, który pokaże im miejsce w szeregu (w pozytywnym znaczeniu), który pokaże, że ich dziewicze instynkty, uśpione gdzieś głęboko w czeluściach pragnień egzystencjonalnych, wciąż istnieją i tylko czekają na pobudkę...który, mimo że przeto mogą robić wszystko jak im się żywnie podoba, poprowadzi je za rękę, warknie niemile gdy będzie trzeba i pozwoli się wtulić w chwilach prawdziwych słabości...bo co to za frajda z faceta który na wszystko potakuje, przeprasza na każdym kroku byleby tylko tej niezależnej kobitki nie stracić... Kobiety głośno mówiące, że są niezależne albo chcą być niezależne..chcą bardziej być zależne od tych które głośno deklarują chęć bycia zależną. Mężczyznę (bo tu on jest tym księciem, nie jakiś facet) od wieków kręcą pośladki, a kobietę zależność od mężczyzn i mówcie mi, że jestem staroswiecki i bla bla bla...mam to gdzieś, wiem swoje i koniec.
    2 punkty
  4. Oj bardzo ciekawy. Dzięki Niemu odkryłem, że niekoniecznie rozum musi kreować moją rzeczywistość, a uczucia. Wysłane z Xiaomi MI3 W
    1 punkt
  5. Myślę, że Miłość nie wie co to zależność. Jakakolwiek. Zależność nazywam niewolnictwem, bo nie pozwala dotrzeć do samego siebie, uwarunkowuje nasze zachowania tylko i wyłącznie od oczekiwań wobec drugiej osoby. A od oczekiwań, zwłaszcza niespełnionych, już tylko krok do rozczarowania, złości, strachu no i lęku ... Ale mnie coś dziś wzięło [emoji6]. Pięknie wszystko opisuje A.De Mello w Wezwaniu do miłości czy w Przebudzeniu. Wysłane z Xiaomi MI3 W
    1 punkt
  6. Więc oto pierwsza generacja która na te pytania znalazła odpowiedzi. Mój umysł na nic się nie zamyka, jest najbardziej otwarty na świecie. Odpowiadamy sobie na te pytania, aby sprawę mieć załatwioną, odhaczyc w naszej liście pytań, ale nic nie stoi na przeszkodzie aby ktoś nam pokazał, że jest inaczej, bynajmniej ja nie mam z tym problemu. Po części się z Tobą zgadzam...ale po pierwsze nigdy, przenigdy nie wrzuciłbym kobiety do kuchni, aby mi myła gary, gotowała lub/i przynosiła mi piwo, bo okazywałaby mi pseudomiłość wieczorami, bo (jak już pisałem wcześniej) wyrwałbym ją z jej poukładanego świata, aby go poukładać po swojemu? Nikt by tego nie chciał. Zależność od mężczyzny nie polega na życiu jak w klatce. Nie polega na "materialnej" zależności, czyli myciu garow itp. Kobieta może pracować i więcej zarabiać ode mnie. Chodzi o zależność emocjonalną, nie tyle miłość, a o ten wachlarz emocji o którym pisałem kiedyś gdzieś na forum. Zgoda w 100% Jednak to już jest kwestią odpowiedniej relacji z kobietą. Jeśli, no bo przecież się nie domyśle - to jest jasne, robię coś co uważam za jej potrzebę i jej to odpowiada to powinna mi to zasygnalizować.. Jeśli facet się obraża to uważacie go za plastusia - płytki przykład. Tu nie chodzi o relacje "mówmy sobie wszystko", bo to działa jak proca zrobiona z rurek z makdonalda, tylko o relacje "mów czego potrzebujesz, daj się poznać" i też nie zrozum mnie źle..nie chodzi o spotkanie w eleganckich strojach z mediatorem który będzie pomagał nam w pertraktacjach tylko o nie ukrywanie siebie i bezwstydne zachowywanie się w każdej wspólnej chwili - wtedy się poznajesz. Mam kolegę, znam go kupę lat. Wiem jak myśli, co by zrobił i dlaczego - bo go znam, bo przy mnie beknie, pierdnie i będzie krzyczał jak malpiszon. A kobieta będzie się chciała pokazać z jak najlepszej strony nakładając na siebie tony makijażu (nie mam nic do pokazania się z jak najlepszej strony i makijażu!) No..trochę się rozpisałem, nie czytam tego bo muszę wziąć prysznic!
    1 punkt
  7. Potrzebne: 1. Numer z Hk. 2. Adres w Hk (w teorii) 3. Paypal z podpieta karta kredytowa Kroki: 1. Rejetrujemy sie na mi.com/hk Potrzebny telefon z HK aby dostac smsa z kodem 2. Ustawiamy adres do przesylki w opcjach konta - adres z HK 3. Czekamy do wtorku do 12stej, jak wrzucaja ilestam telefonow. 4. Bierzemy udzial w wyscigu sczurow (teraz w sumie to mniejszy). Jezeli uda nam sie kupic to mozemy zaplacic do 12 godzin poprzez Payala. Ad.2 w teorii, natomiast jezeli ustawimy nieistniejacy adres (nie polecam) albo na adres jednej z wysp w okolicy, gdzie kurier dostarcza raz w tygodniu, to po tym jak Xiaomi wysle telefon dzwonimy (przez Skype) na obsluge sf.com (kurier z ktorego korzystaja) i prosimy o zmiane adresu na paczkomat (mowimy np ze nam sie spieszy i chcemy odebrac asap). Ad.4 Nie dziala karta z Chin. Nie wiem czy z Polski dziala, moja nie przeszla. Znajomy z Hiszpani sie posmial, ale zaplacil i jego przeszla. Wszystko zalatwialem sam, aby nie denerwowac znajomego z HK ktory uzyczyl numeru telefonu . Jak Acid wspomnial, mieszkam blisko do Chin (juz nie Chiny ) wiec odebralem osobiscie, z paczkomatu. Cla nie bylo Co do pytania nr2 to wyglada jak iPhone 5c. Porownujac w dloni z Mi4, jest zdecydowanie lzejszy i widocznie cienszy. Wlasciciel mi4 powiedzial ze woli body mi4i. Mi mi4 (mi mi mi) sie jednak bardziej podoba
    1 punkt
  8. Orzech Włoski - słyszałem, ale nie znam. Orzecha próbowałem, ale tego naszego rodzimego - laskowego . A napiszę więcej - orzech laskowy + mleko, w takiej konfiguracji to znam Owszem, bardzo dobre... Ale nie dla mnie, bo nie uważam takich eksperymentów Bo... Wódka ma być czysta i tylko z ziemniaków! Wysłane z mojego MI 2S
    1 punkt
  9. Słodkie, jak większość trunków smakowych Soplicy. Nigdy nie przepadałem za śliwką, ale miałem okazję spróbować tej zmrożonej wódeczki. Było OK, bez emocji, ale do wypicia Ale ja zawsze trzymam, się zasady, że tego typu trunki są ciężkie i maks 0,5l / 2 osoby to optymalna ilość. Później za słodko się robi i trzeba wyciągać '' czystą ''. Ale jeśli chodzi o Soplicę, to ja preferuję Czarna Porzeczka, albo Pigwa. Wysłane z mojego MI 2S
    1 punkt
  10. Witam, Telefon powstał. Ładowałem przez 1,5 doby różnymi ładowarkami w końcu odpuściłem. Przez noc telefon przeleżał bezczynnie a rano żona podłączyła ładowarkę od Samsunga i telefon ożył. Zaczął ładować od zera. Czy to kwestia baterii czy też oprogramowania - cholera wie.
    1 punkt
  11. ZAMÓWIENIE i CZAS DOSTAWY Zakupiłem oczyszczacz powietrza Mi Air Purifier w sklepie xiaomiforsale.com. Gdy go zamawiałem, produkt był niedostępny, więc czas zacząłem liczyć od momentu, gdy sklep potwierdził, że dostawca wysłał urządzenie. Trwało to mniej więcej 2 tygodnie, bo mieli jakiś problem z dostawą. W między czasie zauważyłem, że cena spadła o kilkadziesiąt złotych w dół, było to 790zł, więc dłużej się nie zastanawiając, anulowałem zamówienie i złożyłem je jeszcze raz, tym razem po niższej cenie Dzięki temu przesyłkę miałem praktycznie za darmo. Reasumując: Czas oczekiwania - mniej więcej 30 dni. Rodzaj przesyłki - Pocztex48 za pobraniem, czyli przesyłka po 3-4 dniach była u mnie. ROZPAKOWYWANIE i PIERWSZE WRAŻENIA Zdjęcia w załączeniu. Wszystko było oryginalnie zapakowane, żadnych śladów grzebania przy urządzeniu lub prób zamazania jakiegoś kodu seryjnego na opakowaniu i tak dalej, więc wystarczy spojrzeć na zdjęcia. Instrukcje oczywiście po chińsku. Filtr nowy, zapakowany w przeźroczystą folię. Urządzenie jest ze zwykłego chropowatego plastiku, nie błyszczącego jak w telefonach. Poza górną częścią w kolorze lekko szarym, która jest wymienialna, pozostała część z zewnątrz jest biała. Otwierając klapkę gdzie umieszczony jest filtr, w środku również jest szary kolor. Główna naklejka na kartonie była przecięta z powodu, którego od razu się domyśliłem, jak widać na zdjęciu, został dołączony biały adapter z dwoma bolcami. O dziwo, oryginalny kabel zasilający nie jest biały, tylko lekko szary. Jest on również nieco bardziej specyficzny, niż zwykły chiński kabel zasilający, np. do smartfonów. Jest to kabel z uziemieniem czyli zamiast dwóch prostokątnych bolców ma trzy. Adapter jest na 2 bolce, który niby wchodzi do tej wtyczki i urzadzenie działa, ale obawiam się czy przez brak uziemienia podczas np. burzy coś się nie popsuje. Napisałem w tej sprawie do sklepu, w nadziei, że przyślą nowy kabel, napisali jedynie, że ich produkty są oryginalne i mają certyfikaty, więc się nic nie spali. W między czasie znalazłem w domu taki sam kabel w wersji europejskiej z uziemieniem, więc już się nie martwię. URUCHAMIANIE, DZIAŁANIE i TEST URZĄDZENIA Przy pierwszej próbie połączenia aplikacji z urządzeniem wyskoczył błąd. Mark Hedley doświadczył tego samego błędu, który zresztą widać na filmie, który nagrał z tym urządzeniem: Wystarczy zrestartować urządzenie, przytrzymać jednocześnie guzik z tyłu urządzenia i górny do momentu usłyszenia dźwięku i ponownie połączyć urządzenie z aplikacją. Urządzenie pobiera jedynie 75W, więc niewiele. Testy przeprowadziłem w piwnicy: W wyremontowanym pokoju, na korytarzu i w strasznie śmierdzącym pokoju, gdzie leżą jakieś graty i inne cuda. Aplikację Mi Home używam w języku angielskim, co prawda zacząłem ją tłumaczyć, ale widzę, że nawet nie jest to tak bardzo potrzebne, bo są tam same podstawowe zwroty, które każdy zrozumie. Urządzenie posiada również guzik na obudowie, dzięki któremu możemy go ręcznie uruchomić oraz zmieniać tryby pracy, bez uruchamiania aplikacji. Klasyfikację wewnątrz pomieszczeń otrzymujemy w postaci PM2,5 [wszystkie aerozole atmosferyczne o wielkości cząstek 2,5 mikrometra lub mniejszej, w skład których wchodzą zwykle stosunkowo reaktywne związki organiczne i nieorganiczne (np. azotan amonu)]. Krótko mówiąc to co najważniejsze i najczęściej spotykane. O dziwo powietrze w mojej piwnicy wg aplikacji jest "Excellent", czyli Wspaniałe Przed testem, powietrze było zaledwie na poziomie 22ug/m3. Po mniej więcej 10 minutach spadło do 19-17ug/m3. W sumie niżej już nawet nie zeszło, a czułem, że jest świeżo, więc to raczej naturalny poziom. Na korytarzu i zabrudzonym, śmierdzącym pomieszczeniu, było około 28ug/m3, również spadło do okolic 20ug/m3 i znikł okropny zapach z pomieszczenia. Reasumując, bez jakiś wykresów, powietrze zrobiło się przyjemniejsze do oddychania i jestem spokojny, że jest wszystko w porządku. TRYBY PRACY i GŁOŚNOŚĆ Urządzenie posiada 6 trybów. Główne 3 tryby to - AUTO, SILENT i HIGH POWER. AUTO - Tryb automatyczny, który dostosowywuje prędkość wiatraka wg klasyfikacji PM2,5. SILENT - Tryb nocny, podczas rozmowy jest on niesłyszalny, podczas całkowitej ciszy słychać lekki szum, na poziomie niezakurzonego laptopa (można spokojnie pójść spać z włączonym oczyszczaczem, mój stoi 2m od łóżka). HIGH POWER - Tryb wysokiej wydajności, jak sama nazwa mówi, urządzenie pracuje na najwyższych obrotach i jest na prawdę głośny. Co prawda nie liczyłem, ale po jakimś dłuższym czasie, urządzenie samo przechodzi w tryb AUTO, dlatego, że nie ma już takiej potrzeby, więc mówimy o sytuacji gdy pomieszczenie jest w miarę czyste, w przypadku śmierdzącego pomieszczenia, tryb był uruchomiony do momentu, gdy oczysczacz zrobił swoje. Przy okazji, ten tryb bardzo dobrze sprawdza się jako klimatyzacja Dodatkowe 3 tryby (po przesunięciu paska z guzikami w bok) to LOW, MEDIUM i HIGH, takie niby pośrednie, ale ich nie używam. EFEKTY DZIAŁANIA: Podczas działania urządzenia w trybie wysokiej wydajności w całym pomieszczeniu czuć wymianę powietrza na ciele. Uruchomiłem również projektor, dzięki któremu w wiązce światła widziałem co dzieje się z przelatującym kurzem, poruszał się on w bardzo szybkim tempie, pomimo, że oczyszczacz stał kilka metrów dalej. INNE FUNKCJE Mając urządzenie wpięte do prądu i aktywne połączenie WiFi, z którym łączy się oczyszczacz, za pomocą aplikacji w smartfonie, bez żadnych dodatkowych inteligentnych wtyczek, za pośrednictwem WiFi z każdego miejsca na świecie jesteśmy w stanie kontrolować pracę oczyszczacza, co w sumie mnie mile zaskoczyło, bo obawiałem się, że będzie potrzebna wtyczka, którą Xiaomi również ma w swojej ofercie. Co mi nie działa, lecz nie do końca wiem dlaczego: Będąc w domu, nawet w piwnicy, GPS znajduje moją lokalizację i aplikacja odpowiedzialna za pogodę działa sprawnie. Aplikacja sterująca oczyszczacz niby kończy lokalizowanie z powodzeniem, ale mam brak informacji na temat powietrza z zewnątrz. Możliwe, że to przez to, że mieszkam na wsi, ale to nie tłumaczy dlaczego pogoda działa, a to nie. Szkoda, bo z powietrza na zewnątrz można dowiedzieć się sporo informacji, a o funkcji przypominającej kiedy otworzyć okna - zapomnieć. Nie działają mi inteligentne sceny - można je zaprogramować, ale działają tylko w momencie, gdy ręcznie je uruchomię, ale wtedy nie nazywają się inteligentne.. Nie działa mi funkcja TIMER, dzięki której oczyszczacz uruchamia się i wyłącza po określonym czasie. FILTR Po 24 godzinnym, ciągłym używaniu spadł 1%. 145 dni = 100%. Czyli krótko mówiąc, gdyby urządzenie uruchomić na cały czas, powinno wytrzymać 4-5 miesięcy. Wg. producenta powinno się go wymieniać od 3 do 6 miesięcy. Zamierzam go używać zdecydowanie dłużej, ponieważ, nasze powietrze nie jest, aż tak tragiczne. Należy przypomnieć o bardzo dużej skuteczności filtru, który został użyty, tzw. filtr HEPA (ang. High Efficiency Particulate Air filter, czyli wysokosprawny filtr powietrza, który zatrzymuje większość zanieczyszczeń mechanicznych), to właśnie one są polecane alergikom. PORÓWNANIE Cena urządzeń z podobnym filtrem, w którym stopień przepływu powietrza jest na poziomie 140-230m3/h oscyluje w granicach 1200-1500zł. Oczyszczacz Xiaomi daje nam przepływ na poziomie powyżej 400m3/h. Jeśli dobrze szukałem do urządzenia za około 2000zł mają dopiero przepływ powietrza na takim poziomie. Teoretycznie nie każdy potrzebuje takiego szybkiego przepływu powietrza, ale to nie jedyna zaleta, tryb automatyczny to także bardzo duże ułatwienie, które nie jest w każdym oczyszczaczu, nie wspominając o inteligentnych scenach, sterowaniu WiFi itp. WNIOSKI Czy warto? Jeśli któryś z poniższych problemów męczy ciebie lub twoich bliskich, to oczywiście. Firma xiaomi, zbudowała to urządzenie do zdecydowanie wyższych celów - zwalczaniu smogu i tym podobnych ciężkich rzeczy, ale w naszym kraju, to urządzenie, będzie idealnym rozwiązaniem dla alergików (Moja żona jest taką osobom, więc taka wymiana powietrza z pewnością ochroni ją od zatkanego nosa, swędzenia skóry i spuchniętych spojówek), do życia bez obaw o różnego rodzaju nieprzewdziane zanieszczyczenia (np. nieszczelność w butli z gazem), do oczyszczenia pomieszczeń podczas remontu, z unoszącej się wszędzie sierści zwierzaków, dymu z papierosów lub po prostu dla osób ceniących sobie czyste powietrze. Jest to oczyszczacz powietrza, a nie odświeżacz lub nawilżacz. Nie generuje on pachnącego powietrza, ani nie nawilża pomieszczeń. Oczywiście z funkcją odświeżacza można sobie poniekąd poradzić, wystarczy czymś spryskać górną obudowę albo położyć coś pachnącego na wierzch i zapach się pojawia. Warto dodać: "Pacjentów i rodziców dzieci z alergią należy przestrzec, że tego typu urządzenia nie wymieniają powietrza w pomieszczeniu, tylko je filtrują. Podobnie jest np. z klimatyzacją w samochodach, która, gdy jest niewłaściwie eksploatowana, zamiast nam pomagać, szkodzi" - ostrzega dr hab. n. med. Grzegorz Mincewicz. Krótko mówiąc za tak niską cenę otrzymujemy urządzenie 3 razy wydajniejsze od konkurencji, z automatycznym trybem, z inteligentnymi scenami, kontrolowanym przez wifi w każdym miejscu na świecie i z bardzo fajnym designem. Martwi mnie tylko to, że mam problem z inteligentnymi scenami i timerem, lecz prawdpodobnie jest to wina mojej wersji miui, języka aplikacji lub czegoś w tym rodzaju. Aktualnie mi to nie przeszkadza, ale na pewno jest na to proste rozwiązanie. Zaznaczam, że nie miałem do czynienia z innymi urządzeniami tego typu, lecz osobiście - jestem bardzo zadowolony.
    1 punkt
  12. Jak najbardziej. Zapasowy to ten w root telefonu (obok katalogów Music czy Pictures) z nazwą update.zip. Wysłane z MI Note
    1 punkt
  13. Wiesz panie garnitur, może to i zdrowe i smaczne, ale jak to wygląda? Wykombinuj pan sobie taką scenę, wieczorek, ty i jakaś bejbe w pończoszkach z podwiązkami (obowiązkowo koronki na wszystkim co sie da, jo!), nastrojowe światło, klimatyczny film w rodzaju "Szczęk". Tak spozierasz na te koronki i se myślisz "hmmmmmm, film nie jest jedynym co bym sobie skonsumował". Ponieważ bezpośredniość nie jest mile widziana w takich sytuacjach, postanawiasz zagaić trochę od tyłu (bez skojarzeń!), przesuwasz zatem dłonią bo paseczku od pończoszek i rzucasz dialog zaczepny... "maleństwo, ten film spowodował, że tak trochę zgłodniałem, więc może bysmy tak... Hmmmmmmmmmmm, coś przekąsili?" I w tym momencie wyciągasz wiecheć takiego zielonego obrzydlistwa walącego jak z jaskini Rumcajsa i pytasz: "A MOŻE, KURDE WPIERDZIELIMY SELERA PROSTO Z WARZYWNIAKA OD JANKOWSKIEJ"? - Kurtyna -
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...