Ok. puściłem sobie właśnie na spokojnie On The Road Again z płytki Piece By Piece. Pistonki V2 srebrne.
Pierwsze co mocno rzuca się w uszy, to... Katie straciła zęba. Bo na pistonkach świszcze i skleja głoski. Do tego nakłada się lekki efekt studni. Średnie tony w tyle. Trąbka brzmi brudno i rzęzi niemiłosiernie. To również efekt zbytniego uwypuklenia wysokich tonów i braku średnich. Lekkie rezonanse membrany słyszalne między innymi w 2 i 3 minucie nagrania. Leci przydźwięk łatwy do wyłapania jeśli wcześniej słuchaliśmy na innym sprzęcie.
Do tego nieprzyjemny, monotonny bas. Jest ciężki, jego wyższe częstotliwości są stłumione, przez co pozbawiony jest lekkości i przytłacza.
Akurat w tym utworze najbardziej rzuca się w oczy świszczenie. Wyraźnie przesadzone tony wysokie i spowodowane tym rozmazanie wokalu i instrumentów grających w tym paśmie. O kompletnym spłyceniu przez to sceny nawet nie wypominając (ale o scenę na dousznych słuchawkach jest bardzo trudno, niema się co tego czepiać).
Z wad pistonki mają jeszcze problem taki, że obudowa bardzo łatwo się brudzi i trudno ją wyczyścić.
Jak już pisałem, do muzyki typu disco i jako słuchawki z mikrofonem do noszenia w kieszeni są w sam raz, ale na pewno nie jako podstawowe do słuchania dźwięku. W tej cenie jest wiele o niebo lepszych konstrukcji.