Google Pixel 7 oraz 7 Pro zaprezentowane. Rewolucji brak

Adam Błażejewski
1 komentarz(y)

Podczas wczorajszej konferencji inauguracyjnej Google zaprezentowało światu serię smartfonów Google Pixel 7 oraz Google Pixel 7 Pro. Ponadto premiery doczekał się również tablet, słuchawki douszne oraz pierwszy smartwatch Google’a.

Google Pixel 7 oraz Google Pixel 7 Pro

Oba telefony będą dostępne w wersjach Obsidian oraz Snow, czyli czarnym i białym. Natomiast Pixel 7 jest również dostępny w unikalnym odcieniu trawy cytrynowej, a model Pro jest dostępny w kolorze Hazel jako trzecia opcja kolorystyczna. 

Porównanie kluczowych danych ze specyfikacji technicznej Google Pixel 7 oraz Google Pixel 7 Pro

Wewnątrz każdego telefonu znajduje się autorski procesor drugiej generacji Tensor G2. Układ ten charakteryzuje się lepszą wydajnością oraz obsługą Bluetooth LE Audio. Prawdą jest, iż nie wiadomo zbyt dużo na temat tego procesora. W modelu Pixel 7 układ ten wspierany jest przez 8 GB pamięci RAM, natomiast w modelu Pixel 7 Pro wbudowano tym razem aż 12 GB pamięci RAM. Jak zwykle w wariancie Pro Google umieściło większą baterię o pojemności 5000 mAh, gdzie w podstawowym modelu Pixel 7 zastosowano ogniwo o pojemności 4355 mAh. Co dziwne, jest to mniejsze ogniwo niż w zeszłorocznym Pixel 6, który posiadał baterie, o pojemności 4614 mAh. Oba telefony wspierają szybkie ładowanie przewodowe o mocy 30 W oraz ładowanie bezprzewodowe. 

Czas pracy na baterii mógłby być dłuższy…

Google szacuje 24-godzinny czas pracy na baterii po jednym naładowaniu i do 72 godzin pracy przy włączonym trybie maksymalnego oszczędzania baterii. To trochę słabo biorąc pod uwagę zamontowane baterie o realnie większych pojemnościach niż jeszcze 2 lata temu w smartfonach, a także zainstalowany system Android kolejnej już generacji, który przecież powinien być co raz lepszy jeśli chodzi o kwestie oszczędzania energii. A tu dalej mamy smartfon, którego trzeba ładować codziennie?

Za pewne tak jak dla Xiaomi tak i dla nowych Pixeli będą wychodzić custom romy takie jak Pixel Experience, który może działać lepiej pod kątem baterii niż system producenta, z uwagi na usunięcie wielu (zdaniem społeczności tworzącej romy) usług i aplikacji zwykle niepotrzebnych użytkownikom.

Za nowe Pixele zapłacimy od ok. 600 do 900 USD.

Google Pixel Tablet

Poza smartfonami, które to były bez wątpienia najważniejszymi urządzeniami prezentowanymi tego dnia; premiery swej doczekał się również tablet oraz smartwatch. Z deklaracji Googla wynika, że tablet ten wykonany jest z najwyższej klasy materiałów, a zaokrąglone krawędzie poprawiają chwyt urządzenia. Jak wspomniano na konferencji, tablet przeznaczony jest do użytku domowego, co sugeruje, że może pozbawiony być modułu GPS czy też złącza karty SIM.

Tablet ten wyposażono w wyświetlacz, o przekątnej 10,95 cala. Zasilany będzie także przez autorski proceso. Producent nie poinformował jednak czy chodzi tu o procesor pierwszej, czy drugiej generacji.  Urządzenie to działać ma po kontrolą 64-bitowej wersji Androida 13 i mieć 128 GB lub 256 GB pamięci ROM. Ponieważ tablet ma wkrótce wejść w fazę masowej produkcji, może zadebiutować on na rynku na początku 2023 roku. Sądząc po specyfikacji technicznej tego modelu nie będzie on jakąś dużą konkurencją dla zaprezentowanego niedawno Redmi Pad.

Tablet pikselowy

Google Pixel Watch

Pixel Watch posiada kopertę wykonaną ze stali nierdzewnej o okrągłym kształcie z wypukłym, zaokrąglanym ekranem pokrytym szkłem Corning Gorilla Glass 5. Zegarek jest mniejszy niż większość inteligentnych zegarków premium wprowadzonych na rynek tej jesieni, co czyni go idealnym dla osób, z małymi nadgarstkami. Jego koperta mierzy zaledwie 41 mm średnicy i ma 12,3 mm grubości, czyli jest mniejszy niż recenzowany u nas Amazfit GTR-4. Jest również lekki, waży tylko 32 g i może być zanurzany na 50 metrów.

google-pixel-watch-on-stretch-band

Urządzenie to wyposażono w czujniki monitorujące stan zdrowia takie jak śledzenie fazy snu, poziom natlenienia krwi (SpO2) czy też czujnik EKG. Zegarek zasila starszy układ Exynos 9110 firmy Samsung, którego znajdziemy na przykład w zegarku Samsung Galaxy Watch 3. Jednak został on lekko zmodernizowany o dodatkowy koprocesor Cortex M33, aby zoptymalizować, żywotność baterii – o czym za chwilę… 

Procesor ten wspierany jest przez 2 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci ROM. Nie zabrakło też modułów łączności takich jak Bluetooth 5.0, LTE, moduł GPS, Wi-Fi oraz NFC. Ponadto posiada on czujniki ruchu, takie jak akcelerometr i żyroskop. Urządzenie to wspiera obsługę połączeń telefonicznych dzięki wbudowanemu mikrofonowi oraz głośnikowi.

I znowu bateria…

Zegarek zasilany jest przez baterię o pojemności 294 mAh, która to jak twierdzi producent, wystarczy tylko na 24 godziny.
Większość Amazfitów może działać na baterii kilka, kilkanaście dni. A tu, bądź co bądź zegarek będziemy ładować codziennie? Zaraz obok ładującego się Pixela 7?

Ceny

Cena zegarka Pixel Watch w USA zacznie się od 349 USD za model z GPS + Bluetooth. Podczas gdy wersja Pixel Watch z modułem LTE kosztować ma 399 USD. 

Nie ukrywam, iż czekałem na jakiś powiew świeżości ze strony Google, wyczekując wczorajszej premiery. Oczywiście krążyły różne plotki na temat prezentowanych urządzeń, ale plotki mają to do siebie, że nie zawsze muszą pokrywać się z ostatecznie prezentowanymi urządzeniami. Szczerze przyznam, iż nawet zeszłoroczne urządzenia posiadały bogatszą specyfikację techniczną.

Jakie są Wasze odczucia, czy tegoroczna rodzina nowych urządzeń Googla przypadała Wam do gustu?

Źródło: androidpolice, GizmoChina

Przeczytaj najpopularniejsze:

Subskrybuj
Powiadom o
guest

1 Komentarz
Najnowsze
Najstarsze Naj. głosów
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie

Copyright @2022 – Wszelkie prawa zastrzeżone. Hosting: Hetzner