Skocz do zawartości

Gubienie mapy i kilka innych pytań


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć!

Od wczoraj jestem posiadaczem Xiaomi Mi Robot Vacuum Mop Pro (SKV4109GL [oficjalna, polska dystrybucja] - z tego, co rozumiem, jest to ten sam model, co STYJ02YM) i z jednej strony jestem zadowolony, bo całkiem fajnie wysprzątał mieszkanie, ale z drugiej - mam mieszane uczucia i już piszę, dlaczego tak jest...

1. Przede wszystkim odradzam kupno tego robota w kolorze czarnym. Tak, jest niewątpliwie bardziej atrakcyjny od białego, ale obudowa - równie dobrze, jak sam robot sprząta - z łatwością łapie kurz i sierść, co przy białym kolorze nie byłoby widoczne. Do tego, już przy pierwszym sprzątaniu, robot wjechał pod grzejnik w taki sposób, że wieżyczka zmieściła się tam na styk, ale, podczas obrotu urządzenia, zawadziła o jakąś jego część, w związku z czym powstały dwie duże, mocno widoczne rysy. Wiem, że jest to "odkurzacz" i takich sytuacji będzie więcej, no ale jednak spodziewałem się, że takie przeszkody będzie omijał. Ponownie: na białym kolorze ten defekt nie byłby widoczny.

2. Robot cały czas gubi mapę. Jestem po trzech sprzątaniach i o ile nie pamiętam, jak problem ten wyglądał po dwóch pierwszych, tak za 3 razem mapa została zgubiona po tym, jak zabrałem urządzenie ze stacji dokującej, aby wyjąć i wyczyścić pojemnik na kurz. Czy to normalne? Czy przy każdym sprzątaniu robot musi tworzyć mapę mieszkania od nowa? Myślałem, że stworzy ją raz, aby podczas kolejnych "wypadów" było mu już łatwiej. Wiadomo, że konfiguracja mieszkania zmienia się na bieżąco (krzesła i inne ruchome elementy), ale byłem przekonany, że robot "doskanuje" sobie te niedogodności i po prostu dostosuje się do nowych warunków. Dodam jeszcze, że po utracie mapy, ona nadal jest widoczna w aplikacji w menu "Edytor obszaru" - są tam nawet nazwy pomieszczeń, które sam nadałem. Pod tą opcją znajduje się "Przywróć mapę", ale w rzeczywistości opcja ta wymazuje chyba całkowicie obszar, który jest w pamięci urządzenia, bo na stronie głównej aplikacji robi się pusto, a na górze pojawia się komunikat: Nie ma jeszcze dostępnej mapy. Wykonaj pierwsze czyszczenie. Czy to jakaś pomyłka ze strony developerów, czy może ja nie ogarniam tematu? Rozumiem, że gdy urządzenie nagminnie gubi mapę, to korzystanie z takich opcji, jak "wirtualna ściana/obszar zabroniony" jest praktycznie niemożliwe?

3. Dziwny algorytm sprzątania. Być może ma to związek właśnie z gubieniem map. Nie rozumiem, dlaczego robot, po wyjeździe ze stacji dokującej, nie zaczyna od pełnego sprzątnięcia pokoju, w którym się znajduje, a zamiast tego przejeżdża kilka razy (powiedzmy, że jest to 10% pomieszczenia), po czym jedzie do kolejnego i następnego, po czym wraca do pierwszego, żeby w końcu dokładnie je posprzątać. Proces ten powtarza się przy kolejnych pomieszczeniach. Z mojego punktu widzenia jest to bezsensowne wyczerpywanie akumulatora i wydłużanie czasu sprzątania. O co tutaj chodzi?

 

Teraz trochę pozytywów:

1. Do tej pory odkurzałem w mieszkaniu raz/dwa na tydzień. Mam kota, więc sierść i żwirek wynoszony z kuwety są na porządku dziennym. Wiedziałem, że robot sprzątający nie zastąpi odkurzacza, ponieważ nie ma możliwości, żeby wcisnął się w każdy zakamarek, ale po pierwszych sprzątaniach stwierdzam, że spisał się bardzo dobrze. Po dwóch przejazdach pojemnik na kurz był w 2/3 pełny, chociaż nie miałem wrażenia, że mieszkanie jest brudne. Wiadomo, że teraz o wiele łatwiej będzie zachować czystość, a manualne odkurzanie to pewnie kwestia dwóch razy w miesiącu. Super.

2. Jeżeli uda się wyeliminować powyżej opisane niedogodności, a co za tym idzie - skrócić nieco czas sprzątania, to moje mieszane uczucia powinny zniknąć.

 

I czas na kilka pytań (poza tymi w pierwszej części tematu...):

1. Czy urządzenie powinno być cały czas włączone? Po naładowaniu do pełna, przyciski świecą się cały czas na biało. Czy nie odbije się to na żywotności akumulatora? A może w czasie pobytu w bazie, robot jest zasilany bezpośrednio z gniazdka, przez stację dokującą, i bateria w takim przypadku się nie degraduje?

2. Co ile czasu należy wymieniać poszczególne komponenty urządzenia, takie jak szczotki, miotełka czy filtr HEPA (czy, poza wymienionymi, jest coś jeszcze?). Macie jakieś sprawdzone miejsce dla takich zakupów (zaufany sklep z dobrymi cenami)?

3. Wyczytałem już, że niektórzy myją filtr HEPA, ale czy nie spowoduje to jego uszkodzenia lub nie odbije się to na jego trwałości i jakości sprzątania?

 

To chyba tyle. Jeśli pojawią się jakieś dodatkowe pytania lub wątpliwości, to na pewno dam znać. Z góry dzięki za wszelką pomoc! :-)

Edytowane przez l33t
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...