Marvinka

Darmowe Dyski Online W Chmurze, Czyli Usługi Cloud Storage

Recommended Posts

Serdeczne przeprosiny za niewłaściwy dział i temat, który był już poruszany tu i tam ukradkiem na okazję innych wątków. W razie czego proszę o przeniesienie!

 

Marvinka ma pewien temat do ugryzienia i przy okazji rozpracowuje różne usługi darmowego miejsca w Internetach. Ponieważ coraz częściej pojawiają się urządzenia przenośne pozbawione kart rozszerzeń, Cloud Storage z dużym prawdopodobieństwem stanie się domyślnym magazynem danych w przyszłości.

W związku z tym, czego używacie, jak oceniacie? Może coś nietypowego, mniej znanego?

Zasada odgórna: jest to wałkowane non-stop ale na okazję wszystkich wycieków danych okazuje się, że ludzie nadal tego nie ogarniają - poświęcanie czegokolwiek Internetom wymaga ostrożności. Jeśli są to dane niezaszyfrowane po stronie klienta (czyli naszej), istnieje szansa, że ktoś to sobie przeczyta, obejrzy. Marvinka jest co prawda ze swojego pupska raczej zadowolona, ale nie uśmiecha jej się, aby je oglądał jakiś ćwok mający dostęp do jakichś zaszytych furtek w niby to bezpiecznych dyskach online. :mad:

 

I jeszcze jedno - "szyfrowanie". Jeśli tak jest napisane, to znaczy, że usługodawca przechwala się jakimiś poważniejszymi metodami, które niby powodują, że wysyłane dane są szyfrowane na dysku Internetowym i nikt, włącznie z usługodawca ich nie może podejrzeć o ile właściciel na to nie pozwoli.

 

U Marvinki sprawa wygląda tak...

 

  • Mega: https://play.google.com/store/apps/details?id=nz.mega.android
    50 Gb za darmo. Szybki, intuicyjny, szyfrowanie. Dla kogo? Powiedzmy szczerze: hulaj dusza, piekła nie ma. Krążą pogłoski o usuwaniu kont za treści prawnie niejasne, ale konkretnie przykładów na to brak.
    Aktualny stan długoterminowy nieznany, ze względu na to, że nad właścicielem zawsze wiszą chmury organizacji antypirackich.
     
  • Tresorit: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.tresorit.mobile
    3 Gb za darmo + możliwość rozbudowy za pomocą reflinków. Szybki, intuicyjny, szyfrowanie. Raczej dla ludzi, którzy chcą przechowywać dane w Internetach i bardzo rzadko się nimi dzielić z kimkolwiek, a jeśli już to nie na długo. Na komputerach to ma w ogóle ciekawą filozofię działania - zamiast wrzucania wszystkiego do jednego folderu zaznacza się foldery do synchronizacji z Internetem.
    Na chwilę obecną to ma prawdopodobnie najlepsze zabezpieczenia i szyfrowanie.
     
  • Copy: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.copy
    15 Gb za darmo + reflinki do teoretycznej nieskończoności (cholera go wie, czy to jeszcze obowiązuje, ale dawniej jak najbardziej). Nie aż tak szybki jak konkurencja, ale daje radę, trochę nieintuicyjny, szyfrowanie. Do dzielenia się treściami codziennymi.
     
  • Box: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.box.android
    10 Gb na start, ale można to powiększyć do 50 - co chwila są jakieś promocje, w rodzaju "zaloguj się ze swojego smartfonu, żeby dostać dożywotnio pełno miejsca". Podobnie jak copy nie jest aż tak szybki, z intuicyjnością też może być różnie, podobno jest szyfrowanie. Box to taka jakby wypadkowa między dropboxem i google drive - integruje się z wieloma aplikacjami i usługami, ma sporo fajnych wewnętrznych rozwiązań. Nastawione raczej dla sektora edukacyjnego, uczelnianego. Ot taka "poważna Chmura", a nie jakieś podśmiewanki.
     
  • PCloud: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.pcloud.pcloud
    20 Gb. Dość szybkie, ale niezbyt wygodne - za łatwo coś kliknąć nie tam gdzie trzeba. Z szyfrowaniem też jest niejasna sprawa. Szkoda, bo przynajmniej w założeniu pCloud ma bardzo ciekawe możliwości jak tworzenie grup, współdzielenie folderów i takie tam.
     
  • MediaFire: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mediafire.android
    12 Gb za darmo + możliwość rozszerzenia do 50. Szybkie transfery, dość powolna praca przez przeglądarkę, koszmarnie zapchany reklamami, są kody captcha przy pobieraniu danych i inne udziwnienia, klient Androidowy intuicyjny, co do szyfrowania, to cholera wie. Usługa wspierana przez wiele innych aplikacji (np ES File Explorer). Co jakiś czas następuje "czesanie" pod względem statusu prawnego treści, ale dotyczy to raczej dużych "bibliotek" danych, które pozwalają sobie na za dużo.
     
  • 4shared: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.forshared
    Jak by to ująć... Jest tak: 4shared ma w teorii sporo fajnych możliwości, można na tym nawet bodajże nawet stronę www postawić. Niestety, jest to cholernie zawalone reklamami, pełno tam zawirusowanych rzeczy, dane bywają usuwane przez moderację, oraz pojawiają się jakieś dziwaczne skrypty typu "o, adblock? Poczekaj se 10 000 sekund zanim pobierzesz plik". Mimo to - szybki, do ogarnięcia. Dobre do "czekaj, zaraz ci to gdzieś przerzucę", ale niewiele ponad to. Marvinka doradza ostrożność!
     
  • Yandex disc: https://play.google.com/store/apps/details?id=ru.yandex.disk
    10 Gb na start, rozszerzalne do 20. Szybki, intuicyjny, fajny... No ale Soviet Russia. Z drugiej strony, sąsiedzi jak nam będą chcieli coś utrudniać to raczej najeżdżając nas czołgami niż się bawiąc w jakieś blokady na koncie. Mimo to, Rosja - cholera go wie co im do łba strzeli. Jako poważny minus - dane przechodzą przez serwery antywirusy Kasperskyego, którego totalitarne zapędy są powszechnie znane, co czyni go wybitnie podejrzanym obywatelem.
     
  • Cloud.mail.ru: https://play.google.com/store/apps/details?id=ru.mail.cloud
    100 Gb na start. Marvinka równiez załapała się na jakieś okazje i dostała 2x 1Tb. Uwagi dokładnie te same co do Yandexu. Dodatkowo sąsiedzi ze wschodu narzekają, że mail.ru to straszny gniot, ale dlaczego - tego wyjaśnić nie potrafią, lub nie chcą. Prawdopodobnie firma współpracuje z rządami Putina, ale konkretów brak.
    Aktualnie jest to główne miejsce dla Marvinkowych danych.
     
  • Chińskie dyski.
    http://web.kuaipan.cn/d/android
    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.ylmf.androidclient
    http://pan.baidu.com/
    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.qq.qcloud
    http://yunpan.360.cn/
    http://www.dbank.com/
    http://vdisk.weibo.com/
    Cechy wspólne:
    - Obrzydliwie wielkie ilości danych. 100 Gb to jest nic, jakieś tam drobiazgi. Marvinka ma na przykład 100 Tb na Yunpan 360.
    - Przeważnie brak angielskich aplikacji/menu (o naszej mowie w ogóle nie wspominając), chociaż np Tecent czy 115 mają takowe.
    - Ciekawostki. Można na przykład kazać swojemu dyskowi, żeby pobierał dane przez sieć torrent, czy bawić się w rozbudowane zasady współdzielenia plików na całe grupy użytkowników.
    - Wady: WOLNE TO JAK CHOLERA! Strasznie wolne. Czasami bywa znośnie, ale wolne i tak jak ło matko. Intuicyjność... No taka sobie, zważywszy na to, że wszystko w chińskich krzaczkach, ale ogarnąć można. Szyfrowanie raczej niespecjalnie jakieś tam, padają rowniez podejrzenia (hehe, podejrzenia) o współpracę z Chińskim rządem i co tu dużo ściemniać, trudno nie brać tego pod uwagę.
    Mimo to, jeśli komuś zależy na naprawdę wielkich ilościach miejsca w Internetach i ma cierpliwość Buddy, to może go to zainteresować.
     
  • Koreańskie dyski.
    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.skt.tbagplus
    https://play.google.com/store/apps/details?id=net.daum.android.cloud
    https://play.google.com/store/apps/details?id=com.nhn.android.ndrive
    Brak danych! Marvinka nie rozgryzła! :oops:
     
  • Rozwiązania korporacyjne. Google drive, One Drive, Onet dysk, Hubic, dropbox...
    Marvinka nie lubi! Dają trochę gigabajtów, ale się w dane wczepiają i się z tym nie kryją. Wymiana prywatności na w sumie żałosne jak na dzisiejsze standardy ilości miejsca są dość wątpliwym zabiegiem, no ale jeśli ktoś nie ma "nic do ukrycia"...
     
  • Rozwiązania nietypowe. Istnieją usługi typy synchronizacji danych online z dość przyjemnymi ilościami miejsca, np SugarSync, czy GCloud ale nadają się one średnio do wrzucenia plików i podzielenia się nimi z kimś zaufanym. Ot, wrzuć i pobierz z powrotem jak będzie trzeba.

Tyle na dzień dobry. Miejmy nadzieję, że efekt miesięcy zgłębiania i testowania, oraz godzinki klepania w klawisze komuś się przyda. :cool:

r144_00036420_orig.thumb.png.9dfe088481a

Edited by Marvinka
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Marvinka ile Tb danych trzymasz w tych internetowych magazynach?

Do kupy? Jeśli wierzyć zapewnieniom dostawców, to 2 Petabajty +/- 100 Tb rozsiane po kilkudziesięciu usługach.

Z tego zajęte jest tak naprawdę niewiele i prawie nigdy na długo, a także niezbyt wartościowymi rzeczami. Ot kilka foci dla cioci Kloci i takie tam. :grin:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Az się za głowę złapałem, na na db mam 10GB, z czego 7-8 muzyki ostatnio wrzuciłem dla hecy.

A GOOGLE drive i onedrive mnie tylko rozpraszaja i mam tam kilka policzków z Gmaila i Windowsa z laptopa, większej ilości nie byłbym w stanie ogarnąć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Az się za głowę złapałem, na na db mam 10GB, z czego 7-8 muzyki ostatnio wrzuciłem dla hecy.

A GOOGLE drive i onedrive mnie tylko rozpraszaja i mam tam kilka policzków z Gmaila i Windowsa z laptopa, większej ilości nie byłbym w stanie ogarnąć

Największą ilość danych jaką przepchała, to prawie 1 Tb danych, ale to głównie dla sprawdzenia prędkości i stabilności łącza. Dla informacji - to były nagrania HD z życia zwierząt w rezerwacie. :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

W weekend robiłem migrację z Dropbox i Google Drive do Onedrive i na szczęście miałem tylko kilka giga danych. Poszło w miarę bezproblemowo .

Share this post


Link to post
Share on other sites

W weekend robiłem migrację z Dropbox i Google Drive do Onedrive i na szczęście miałem tylko kilka giga danych. Poszło w miarę bezproblemowo .

"Migrację" na zasadzie kopiuj+wklej, czy jakimś ciekawym programem do synchronizacji, albo skryptem w rodzaju IFTTT???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem ciekaw czy np. ludzie którzy założyli sobie dropboxa albo onedrive czytali umowę licencyjną? :)

 

Zapewne nie. A warto :D

Dowiecie się np. że dropbox ma prawo stworzyć na oddzielnym serwerze kopię waszych plików ;)

Sr.ł pies jeśli macie tam jakieś pierdoły, ale jeśli są to ważne pliki, wasze zdjęcia, itd. to nigdy nie macie pewności, czy kiedyś w przyszłości to wszystko nie ujrzy światła dziennego 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem ciekaw czy np. ludzie którzy założyli sobie dropboxa albo onedrive czytali umowę licencyjną? :)

 

Zapewne nie. A warto :D

Dowiecie się np. że dropbox ma prawo stworzyć na oddzielnym serwerze kopię waszych plików ;)

Sr.ł pies jeśli macie tam jakieś pierdoły, ale jeśli są to ważne pliki, wasze zdjęcia, itd. to nigdy nie macie pewności, czy kiedyś w przyszłości to wszystko nie ujrzy światła dziennego 

 

Dokładnie.

 

Właściwie żadne niezaszyfrowane dane powierzone Internetom nie są bezpieczne, niezależnie od tego co deklarują usługodawcy, ale to co prezentują sobą korporacyjne rozwiązania to woła o pomstę do nieba. A drugi wrzask gdy się posłucha opinii niefrasobliwych użytkowników, którzy otwarcie deklarują zaufanie dla firm naruszających prywatność swych klientów.

 

Marvinka nie ogarnia. :???:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba ciężko połączyć bezpieczeństwo z prywatnościa w internecie... Co raz częściej bezpieczeństwo jest pretekstem do wlezienia buciorami w naszą prywatność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem ciekaw czy np. ludzie którzy założyli sobie dropboxa albo onedrive czytali umowę licencyjną? :)

Zapewne nie. A warto :D

Dowiecie się np. że dropbox ma prawo stworzyć na oddzielnym serwerze kopię waszych plików ;)

Sr.ł pies jeśli macie tam jakieś pierdoły, ale jeśli są to ważne pliki, wasze zdjęcia, itd. to nigdy nie macie pewności, czy kiedyś w przyszłości to wszystko nie ujrzy światła dziennego

Robi kopie, żeby nasze dane przetrwały

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Migrację" na zasadzie kopiuj+wklej, czy jakimś ciekawym programem do synchronizacji, albo skryptem w rodzaju IFTTT???

Dokładnie to skopiowalem do jednego katalogu wszystkie dane z Dropbox i Google DRIVE. Przerobiłem pliki z Google Docks na txt . Ten katalog wskazałem by był roboczym dla Onedrive. W przyszłości kupie sobie NAS Synology postawię prywatną chmurę Owncloud. Edited by coby6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dokładnie to skopiowalem do jednego katalogu wszystkie dane z Dropbox i Google DRIVE. Przerobiłem pliki z Google Docks na txt . Ten katalog wskazałem by był roboczym dla Onedrive. W przyszłości kupie sobie NAS Synology postawię prywatną chmurę Owncloud.

 

A, wszystko jasne. :)

 

Tak bajdełej, jeśli nie masz jeszcze doświadczenia z OwnCloudem, to możesz sobie postawić takiego za darmo - co prawda z jednym do kilku Gb miejsca, ale dobre to do naumienia się co jak, potrenowania, popatrzenia jak to się sprawdza.

 

Lista providerów, w tym darmowych jest tutaj:

https://owncloud.org/providers/

 

Marvinka poleca Arvixe. Mało miejsca, ale w miarę przyzwoicie działa, provider w nic nie wnika, można sobie potrenować. :ugeek:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja Owncloud nie polecam. Mam nas na platformie FreeNAS 9. Usługa Owncloud działa nie stabilnie . Zdaza się że pliki zdjęć się gubią

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.