Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam

Oddałem do reklamacji (naprawy) do sprzedawcy Redmi Note 4X, ponieważ od jakiegoś czasu
nawalał przycisk wyłącznika głównego, działał, ale trzeba było mocno cisnąć. Poza tym telefon
działał wyśmienicie, żadnych zwiech, ekran ideał, odblokowany, wszystkie softy śmigają jak talala.
Wczoraj dostałem odpowiedź z serwisu, że odmawiają naprawy i anulują gwarancję, bo telefon
jest cały zalany, wykwity na płycie głównej, wskaźnik zawilgocenia wywalony... No ręce mi opadły :-(
Telefon nie miał nigdy żadnej przygody z wodą.
Czy ja mam jakiekolwiek szanse w tej sytuacji, czy już przegrałem ?
Mają mi przysłać zdjęcia wnętrza telefonu.

Jak znam życie dostanę telefon już niedziałający, czyli przycisk do papieru.
Już raz miałem identyczną przygodę z serwisem MyPhone (telefon dla seniora),
gdzie z telefonu wylewał się jakiś płyn po powrocie z serwisu, oczywiście byłem
bez szans, ale wtedy to było 70 zł, teraz jednak trochę więcej :-(

Doradźcie coś !!!
--
Piotrek

Opublikowano

Rzecznik praw  konsumenta  w tym przypadku ci tylko pomoże, a jeżeli coś naprawdę jest na płycie głównej, bo są takie przypadki że jest wilgoć, to niestety ale nie wygrasz żadnym z producentem telefonów, bo mają rację. Powiem Ci sytuacje jaką ja miałem 3 lata temu, jak miałem lg. Oddałem na gwarancje telefon, bo podczas ładowania wyłączał się cały czas, jeden i drugi serwis stwierdzili ze prawdopodobnie płyta główna coś nie tak i tak było, na 2 dzień zadzwonił z lg autoryzowanego serwisu i mi wysłał na emaila zdjęcie płyty głównej była widoczna wilgoć, ja się zapytałem od czego, a on do mnie że telefon jak leży na parapecie to wilgoć do telefonu wejdzie i będzie robiła swoje, powiedział mi ze 43% w Polsce osób używa telefonów bez etui, co bardzo chroni przez okres zimowy telefon, bo ma swoją temperaturę, etui nagrzewa podczas użytkowania. Spróbuj iść do rzecznika praw konsumenta, niech zadziała coś  w tym przypadku, ale jeżeli coś jest na płycie głównej z twojej winy, to niestety gwarancja jest nie do brania pod uwagę, bo to wina użytkownika.

 

//Nez: Boże szumiący... Brak polskich znaków, a raczej ich losowe wstawianie, brak interpunkcji, JAKIEJKOLWIEK!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...