Erill Opublikowano 22 Sierpnia 2018 Opublikowano 22 Sierpnia 2018 Witam. Mam problem z moim Mi5. Sytuacja wyglądała następująco: Ładowałem telefon, naładowałem do 100%, sprawdziłem fejsa - było OK, odłożyłem na biurko, później odruchowo przy wychodzeniu na miasto schowałem go do kieszeni. Na mieście chcę skorzystać z telefonu, a tu ZGON telefon wyłączony, nie da się załączyć, nie da się zresetować, nie zapala diody ładowania choć powerbank pokazuje, że ładuje. PC w żaden sposób go nie wykrywa. Gdzie szukać przyczyny? Jedyne co było "nie tak" to słaba bateria, którą ładowałem już po 2 razy dziennie bez nadmiernego użytkowania, ale to raczej nie powód go totalnego uceglenia telefonu... Macie jakieś pomysły? Jeszcze nie miałem telefonu, który przestałby działać sam z siebie, a trochę ich miałem... Rozwiązanie:1. Rozpięcie wszystkich wtyczek/złączy/taśm2. Poruszanie wszystkim czym się dało3. Oczyszczenie mechaniczne wszystkich styków między elementami: płyta - moduł górny i dolny4. Przygrzanie suszarką do wysokiej, aczkolwiek nieznanej mi temperatury "aż zaśmierdzi" - moduł góra i dół.5. Poskładanie do kupyTelefon zareagował dzięki temu na ładowarkę. Bateria była wyładowana do zera, choć ja przed awarią naładowałem ją do 100%, a po pół godziny, max godzinie już nie działał - cegła. Później normalnie się uruchomił.Nie wiem co to było, nie wiem co dokładnie spowodowało zmartwychwstanie, ale grunt, że działa.Wcześniej nic nie działało, PC go nie wykrywał, resety itd... Był cegłą.PS. Samo wypięcie wtyczki od baterii nie działało, dopiero "zestaw działań naprawczych".
tpawel Opublikowano 22 Sierpnia 2018 Opublikowano 22 Sierpnia 2018 Może być bateria, moze być płyta główna, albo jeszcze coś innego. Próbowałeś przytrzymać przycisk power dłużej? Tak z pół minuty? Wysłane z mojego Redmi Note 5 przy użyciu Tapatalka
mrosi Opublikowano 22 Sierpnia 2018 Opublikowano 22 Sierpnia 2018 Temat zostaje przeniesiony do kosza. Powód: mało wartościowa treść / pytanie już było omawiane na forum.
Rekomendowane odpowiedzi